Rak jasnokomórkowy nerki
Uleczko725 dziękuje za odpowiedź wizyte i tk miałam w marcu2016 wszystko ok a operacje 3.11.2015. w Kielcach Tylko gadzina przesuneła mi jelita na lewą strone i uciskała wątrobe i własnie tu mnie boli że mogłabym nieraz sciane gryść a lekarz mówi lek przeciwbólowy
-
Dzięki Ula725,Perełka,Dorota123 <3 <3 <3
-
Hej Ula725,Perełka,Dotota123 proszę o kontakt do Was bo straciłam z telefonu numery PROSZE <3 <3 <3
-
Mnie właściwie cięcie już nie boli, robię już sobie delikatną gimnastykę i spacery, jeśli chodzi o powrót do pracy, to nie wiem, jestem nauczycielem w-f, lekarz mówił że 3 m-ce minimum zwolnienia, myślę i tęsknię już za swoimi aktywnościami pływaniem rowerem bieganiem, zima jest piękna, w głowie narty, przychodzą takie myśli, że to może ostatnia moja zima i trzeba się spieszyć, choć w głębi duszy jest wielka nadzieja na życie. Na razie nie umiem sobie powiedzieć miałeś raka, myśli się kotluja , może on cię dalej atakuje, może już gdzieś zostawił swoje macki, trzeba się nauczyć żyć z dnia na dzień, ale na to potrzeba czasu.
-
Ech kochane nereczki proszę ja Was koniec ze strachem idziemy do przodu, to co złe zostawiamy z tyłu i nie myślimy o,, gadzinach,Pozdrawiam u mnie narazie działa tryb pozytywnych myśli,, zobaczymy jak długo?,, już tyle łez wylałam że nie chce więcej.... KONIEC <3 <3 <3
-
-
Uleczko dlugo to bedzie jak przezyje 30 Lat hi,hi. Juz kiedys pisalaml strach przy badaniach bedzie nam towarzyszyl juz do konca naszych dni. Wszyscy niestety to przezywamy. Ostatnio pozegnalam moja babcie, przezyla 98 lat i chcialabym chociaz dociagnac do 70 -tki oczywiscie w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Eh ;(.
-
Dasz rade psychika siada niestety i trzeba zajac umysl czyms np czytanie ksiazki, w miare mozliwosci spacery a po kilku tygodniach mozna pomyslec o cwiczeniach wzmacniajacych. Mnie psycha siadla tez - jak kazdemu z nas ale trzeba sie otrzasnac i isc do przodu. :D. Ja po operacjach bo mialam dwie w odstepie 6-dniowym nie moglam chodzic i to musialam pokonywac. Kazdy ruch to byl dla mnie straszny bol. Tak wiec ciesz sie ze nie boli.
-
Mialem dwa wyniki histopatologii , pierwszy nie mówił o rodzaju raka, opisane były marginesy i zapis o niskim potencjale złośliwości. Następnie próbki wysłano do ośrodka o wyższej referencyjnosci. Ponownie czekałem dwa tygodnie na wynik, który odebrałem wczoraj: jasnokomorkowy stopień T1b złośliwość 2, nie mam zapisu o skali Fuhrman, podobno niektóre ośrodki stosują skalę 3-stopniową. Miałem też opis marginesow od 2-10 mm , najmniejszy 1 mm, trochę to niezrozumiałe, czy to nie za małe marginesy - opisane jako czyste.
Moja rana już prawie mnie nie boli, miałem szwy wchłanialne(operacja 05.01) . Pisząc o powrocie do życia myślałem raczej o mojej słabej psychice.
-
Witaj. Oczywiscie,ze moge :D. 5,5 roku i przedostatni stopien zlosliwosci w skali Fuhrmana. ;( musze poprawic moje obliczenia bo 6,5.
-
Niestety " po naszych przygodach" ;( na życie już patrzymy inaczej. Dla nas ono już będzie największą wartością bo cenna jest każda chwila nam dana. Ja także Sławku robiłam USG i lekarze nie potrafili odczytać prawidłowo, wszystko zależy od tego kto odczytuje. Mało tego profesor opisujący TK także nie zauważył zmian. Wszystko zależy od tego czy ktoś się przykłada do danego badania czy robi "sztukę dla sztuki". Posiedzisz trochę w domu to zobaczysz jak będziesz szybko chciał powrócić do pracy bo w domu już się będzie nudzić a powrót do normalnego życia już jest tylko trochę bolesny. Staraj się wolniutko wszystko robić bo niestety blizna długo jeszcze będzie boleć i przypominać o tym najgorszym. A później będziesz już śmigać jak każdy/a z nas. :D <3 :)