guz w nerce, jak i gdzie leczyć?

8 miesięcy temu

Witam wszystkich.. Z konieczności dołączam do rodziny... 39 lat.. miesiąc temu w badaniu usg urolog szukając kamieni znalazł guz w biegunie górnym nerki prawej. W tej chwili jestem już po TK, diagnoza mówi: "zmiana guzowata ulegająca wzmocnieniu kontrastowemu w nerce prawej, o wielkości  65 mm x 47 mm x 68 mm.. " druga nerka jak tez pozostałe narządy bez zastrzeżeń... Tak wiec nadszedł w życiu czas próby.. Skierowanie do onkologa, od którego usłyszałem ze nerka do usunięcia.. Ogólnie czuje się dobrze,nic nie boli, przed TK poziom kreatyniny 65 przy granicach 64 -115, wiec super..Najgorsze jest w tym wszystkim to ze człowiek jest kompletnie zdezorientowany.. Onkolog chce usunąć nerkę.. Ale czy na tym etapie nie powinien zająć się tym urolog? Czy mogli byście coś powiedzieć na temat ośrodków i specjalistów zajmujących się onkourologią ? Jakos brak mi zaufania do lekarzy.. wiem ze co jeden to może mieć inne zdanie na ten temat.. rożne szkoły rożne doświadczenia itd? Wiem ze zjedna nerką mozna normalnie zyc.. jednak wykonuje zawód który wymaga ode mnie pełnej sprawności.. 

Pozdrawiam wszystkich ..

20 odpowiedzi:
  • 8 miesięcy temu

    Hej Kristof, u mnie wykryto guza  w lewej nerce tylko wielkości 32x28, położonego we wnęce a więc trudnego do operacji NSS. Ja chodzę na konsultacje do  urologa chirurga. Byłam też u onkologa, który tyle powiedział, że trzeba usunąć.Urolog chyba lepiej oceni czy może usunąć samego guza czy też nie. Przeszłam przez kilku urologów, z których większość wypowiedział się ze musi cała nerkę usunąć. W końcu trafiłam na kogoś kto podejmie się usunięcia samego guza. Szukaj kogoś kompetentnego , najlepiej urologa który pracuje w szpitalu. 

    Rozumiem Twoje zagubienie, czuję się tak samo. Lekarze diagnozują mnie od kilku miesięcy. Spróbuj odezwać się w inny wątkach na forum nerki, tutaj są osoby bardziej doświadczone w bojach niż ja. Jestem na początku drogi.

    Trzymaj się.

  • 8 miesięcy temu

    Witaj w grupie. Też na początku byłam zdezorientowana, nie wiedziałam do jakiego specjalisty się udać. Ostatecznie moim tatą zajął się urolog i większość opinii przemawia za tą drogą. Na pewno warto choć spróbować ocalić nerkę. Na usunięcie zawsze będzie czas. 

  • 8 miesięcy temu

    W 100% operacjami nerek i decyzją o usunięciu całej nerki lub samego guza decyduje urolog chirurg. Po TK lub RM wstępnie oceniają czy będzie to operacja z usunięciem całej czy części nerki. Ja miałem guza 55x42mm w dolnym biegunie nerki, wstępnie zaplanowaną operację oszczędną, ale przed operacją podpisywałem zgodę na dwie operacje, po naocznym zobaczeniu nerki podejmują ostateczną decyzję. Chyba że guz jest we wnęce nerki lub nacieka na tkankę tłuszczową to po badaniu są pewni co do usunięcia całej nerki. Lepiej operować się w doświadczonych ośrodkach, tam biorą pod uwagę nss nerki nawet w stadium T1b- czyli guzach tylko w nerce do 7cm. W Opolu po badaniach w grę wchodziło tylko wycięcie nerki.

    Też czułem się zdezorientowany, wystraszony, nikogo nie obchodziła moja diagnoza, byliśmy sami, z diagnozą, strachem, niewiedzą. NFZ kazał mi czekać 3 m-ce. Droga jest jedyna - prywatna wizyta u urologa, który wciąga na oddział, tak u nas jest niestety. Nie martw się miałem podobnego guza, żyję już ponad dwa lata. Dopiero wycięcie i zbadanie guza powie jaki to gad. Jeśli jest to T1b n0m0 - szanse na zdrowie są bardzo duże. Też byłem w podobnym wieku 41 lat. Pozdrawiam 

    Wpis edytowany dnia 18-03-2019 21:06 przez Sławek1975
  • 8 miesięcy temu

    Dziękuje Wam za odpowiedz.. wróciłem własnie od znajomego chirurga, oglądał TK , zrobił USG i powiedział mi cyt " chłopie gdyby to był jasnokomórkowy to już by cie tu nie było.. nie bój sie niczego tylko tnij jak najszybciej" tak więc jest pewna otucha.. Onkolog natomiast tydzień temu, powiedział ze chodzę z tym jakieś 5 do 8 lat.. tak wiec jeśli przez ten czas nie narobiło spustoszenia w organizmie, to pocieszam sie ze nie jest to jakiś bardzo wściekły gad.. Urolog który opisywał mi TK tez twierdził ze cała nerka do usunięcia i to szybko.. Sławku dziękuje za słowa otuchy, działam własnie tą droga o której piszesz, z tym że, z onkologiem.. w najbliższym czasie będzie wyznaczony termin przyjęcia na odział.. jak cos nowego będzie sie pojawiać w temacie.. na pewno sie z Wami podzielę.. Pozdrawiam wszystkich !!

  • 8 miesięcy temu

    Witajcie, Sławek co to znaczy Tb1n0m0? Bo ja jestem  dopiero 2 miesiące po usunięciu organooszczędnym bo miałam małego gada  1.9x1.5 i też trafiłam do chirurga urologa pracującego w szpitalu i on przeprowadzał operację, kontrola w maju - usg, trzymajcie się

  • 8 miesięcy temu

    Klasyfikacja TNM - określa stopień zaawansowania raka nerki +grading - stopień złośliwości od G 1 do G4 (najbardziej złośliwy). Na wyniku histopatologicznym jest to opisane, ja miałem guza jasnokomórkowego T1b N0M0 G2 co daje I° zaawansowania. 

  • 8 miesięcy temu

    Hej jestem nowa na tym forum niedawno miałam usuwane dwie zmiany na nerce prawej okazało się w badaniu histopatologicznym że jest to jasnokomórkowy, opis wyniku jest dla mnie niezrozumiały pT1a dla obu zmian i G1 tak samo nie nacieka wymiary 1,1 cm a drugi 1,2 cm proszę o jakąś opinie, na początku maja mam mieć TK nie wiem czemu 

  • 8 miesięcy temu

    W poście powyżej masz klasyfikację, to były maleńkie guzki na początku drogi i mało złośliwe. Nie jeden z nas marzyłby o takim "raczku"😊 Ale kontrolę musisz mieć, choć tak małe guzy bardzo rzadko dają przerzuty. Pozdrawiam. 

  • 8 miesięcy temu

    Dziękuję za odpowiedź i informacje bo właśnie najbardziej boję się tego co bedzie dalej :( lekarz przed operacja mówił że takie małe nie robią nic ale strach pozostaje dalej 

  • 8 miesięcy temu

    Slawek a możesz mi powiedzieć coś więcej jeżeli oczywiście wiesz, chodzi mi o te komórki nowotworowe czy przy usunięciu zmian one też znikają? 



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat