Wyrzuć z siebie emocje.

Powiedz mu co o nim myślisz, pokaż jak walczysz ...

Akceptuję regulamin

Pokaż

napisany 31 dni temu

Byłeś u mojej Mamy 21 lat temu i znowu wracasz, czego ty właściwie chcesz. Daj nam wreszcie święty spokój. Za chwilę chemia i mam nadzieję, że cię więcej nie spotkamy. Ona chce żyć, ma dzieci i wnuki. Odczep się na zawsze.

napisany 1 miesiąc temu

To już 12 lat i 4 spotkania co kilka lat. I leczenie ful wypas. Wtedy rozpacz, bunt, wkurzenie, żal.  Teraz ulga i nadzieja, nieśmiałe porywy radości...minely dwa lata...Korzystam, staram się tu i teraz... Zycie z mieczem Demoklesa nad glowa to Sztuka. Jestem Artystką :)

napisany 1 miesiąc temu

Wróciłeś nieproszony.

Pamiętaj, nigdy się nie poddam!

Zniszczę Cię Gnido do końca. Nie ma innej opcji. Czuję w sobie siłę bo mam dla kogo żyć.

Spadaj!

napisany 1 miesiąc temu

Mam was chłopcy na dwóch ramionach, na prawym Pan Piersiowy a na lewym Pan Nosowo-Zatokowy.

No cóż, z Onko-instytutu wyszłam jak na razie tylko z aktywnym Piersiowym, bo Nosowy mam nadzieję, że odszedł już na stałe, po chemio i radio.

Przyzwyczaiłam się do Was Chłopaki, sporo zmieniliście w moim życiu i postrzeganiu świata, ale wolę życie bez was, sorry.

I na Boga ,następne moje wyjście z Instytutu będzie z wolnymi ramionami, prawym i lewym, bo chociaż jesteście moi, to mam zamiar żyć długo i szczęśliwie bez was.

napisany 2 miesiące temu

Zabrałeś mi to co najważniejsze i najcenniejsze dla każdej kobiety - możliwość urodzenia dziecka. Nie wiem co miałeś na celu zabierając mi najpierw mamę a teraz mnie pozbawiając możliwości bycia mamą, ale wiedz jedno, że ze mną nie wygrasz. Możesz mnie łamać psychicznie i fizycznie ale ja nigdy nie dam Ci wygrać. Sprawiłeś, że dzięki Tobie zaczęłam inaczej patrzeć na świat i doceniać rzeczy na które w życiu codziennym nie zwraca się uwagi. Byliśmy jednością przez jakiś czas, ale przyszedł czas powiedzieć sobie papa. Zostałeś wspomnieniem, które mam nadzieje nigdy nie wróci. Dziękuje Ci, że nauczyłeś mi patrzeć na życie i ludzi w inny sposób. Z tej lekcji poza bólem, upokorzeniem ... wyciągnęłam też wiele dobrego. Nauczyłam się życia ...

napisany 2 miesiące temu

Dzisiaj był okropny dzień.To nie ty zabijasz, to sposób "leczenia" naszej służby zdrowia.Mam na wszystko czekać,na badanie,później na wyniki,kolejne badanie a czas ucieka i działa na twoją korzyść.I jeszcze to traktowanie jak intruza,po co stoję w tych kolejkach,płace za prywatne wizyty, szukam ratunku, otuchy a wzamian dostaję besztanie i krzywe spojrzenia.To tylko na filmach chory otrzymuje pomoc a lekarze z tobą walczą,rzeczywistość mnie pogrąża i dodatkowo przybija.Gdziekolwiek się udaję tylko czekam,czekam a ty mnie zżerasz.To jest takie niesprawiedliwe, ci wszyscy chorzy mieliby większe szanse,gdyby lekarze naprawdę leczyli a nie udawali, że to robią.I ten wszechobecny strach,patrzę na tych ludzi i chcę krzyczeć,że to nie chorych wina,że są chorzy,że każdy przecież chce żyć,ale tylko w domu mogę wyryczeć swój ból,strach i złość.U lekarza pozostaje mi tylko czekać ...czuję sie podle

 

 

 

 

 

napisany 2 miesiące temu

Historia jak z filmu,gdy upragniona ciąża okazuje się zaawansowanym stopniem raka jajnika, a ja w wieku 26 lat staje się bezpłodną starą babą po menopauzie. To ty odebrałeś mi wszystko...mam nadzieje, że kiedyś będe potrafiła się w końcu dźwignąć całkowicie.

napisany 2 miesiące temu

diagnoza na 85%tak żołądka u taty....

nie rob tego nie zabieraj nam go .. niedawno zostal dzidkiem nie umie zyc bez wnucząt... 

Prosze cie... te 15% niech to bedzie nie prawda i wyjdź zniknij z tego morza łez... nie zasluguje na toooo 

napisany 4 miesiące temu

BOZE JAK BOLI................. CHCE WYC, KRZYCZEC, NIE UMIEM ZAPOMNIEC, WYBACZYC .NAJPIERW TATA .POTEM MĄŻ ............CZAS NIE LECZY RAN JEST CORAZ CIĘŻEJ I TRUDNIEJ. SĄ DZIECI .JEST KAŻDY KOLEJNY DZIEŃ ,TRUDNIEJSZY OD POPRZEDNIEGO. DLACZEGO NAS TO TO SPOTYKA?!!!! TAK KOCHAŁAM... TAK BYŁAM KOCHANA A TERAZ PUSTKA, NIC, ZERO................. BOLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

napisany 4 miesiące temu

W 1995 zaatakowales moja 3 letnia coreczke. Teraz ma juz 25 lat i sama ma dziecko. Wygralysmy. W 2005 zaatakowales moja siostre. Odeszla, choc miala tylko 42 lata i sama wychowywala troje dzieci. Wygrales. Teraz ponownie wrociles i chcesz zagrozic mnie, modle sie bym to ja wygrala

.