Wyrzuć z siebie emocje.

Powiedz mu co o nim myślisz, pokaż jak walczysz ...

Akceptuję regulamin

Pokaż

napisany 23 dni temu

Znowu przylazłeś, parszywa gnido. Nie wygrasz. Nie masz szans. Bitwa będzie twoja ale wojna należy do nas. Wynos się z mojej mamy. Dwa razy powtarzać nie będę.

napisany 3 miesiące temu

Nie zgadzam się, byś pokonał moją Mamę! Po prostu nie!!! Nam tu jest dużo bardziej potrzebna niż tobie. Co zrobi mój Tata? Z rozpaczy pęknie mu serce... Jak moja siostra pójdzie do ślubu bez Mamy? Moja córka nie może robić w przedszkolu tylko jednej laurki na dzień babci. Kto mi uszyje firany do nowego mieszkania? Nie!!! Nie zgadzam się!!!

napisany 5 miesięcy temu

nie myśl sobie że mnie pokonasz , o nie....... będę walczyć ...boso ale w ostrogach ....zabrałeś mi ty draniu piękne marzenia o spokojnym życiu na emeryturze ,u boku człowieka z którym przeżyłam 45 lat razem ,myślisz że się ciebie boję ...a figa z makiem ,dokopię ci za każdym razem kiedy znów się pojawisz ,wcale cię do naszego życia nie zapraszałam ...więc spadaj najlepiej na eskobar ....

napisany 6 miesięcy temu

Mam 27 lat i dwoje małych dzieci w wieku 2 i 5 lat. Potrzebują mnie.. a ja potrzebuję być przy nich Tyle chcę im jeszcze powiedzieć. Chcę patrzeć jak dorastają, jak się śmieją i dokonują wyborów, które ukształtują ich osobowość. Chciałabym móc się nimi opiekować. Nie odbieraj im mamy.. proszę

napisany 6 miesięcy temu

najpierw było pytanie dlaczego ...a teraz dalej to samo pytanie Dlaczego ???????????????????????????????????????????????????ty ciągle koło mnie się kręcisz ,nie możesz potworze iść w jakąś czarną dziurę ..

napisany 1 rok temu

To już 8 rok walki mojej bliskiej osoby z tobą ty wstrętny skorupiaku.

Wiesz co dokopalismy Tobie przez 7 lat i dok

opiemy tobie w 8 roku .Ty chyba już odpuściłes i zaszyłeś się w szuwarach bez możliwości powrotu .Tym lepiej dla ciebie nie wracaj nikt na ciebie nie czeka w naszym domu jesteś Persona non grata .Jesteś pokonany .

napisany 1 rok temu

Witam zauważyłem dziwną zmianę. TROCHĘ MNIE TO NIEPOKOI.

napisany 1 rok temu

Wszedłeś do mojego życia gdy miałam zaledwie 16 lat - wtedy zaatakowałeś moją mamę. Dzielnie walczyła wtedy, praktycznie sama, gdy nie angażowała nikogo w swoją chorobę. Dzisiaj, prawie 5 lat później, gdy mama jest znacznie słabsza, stoję za jej plecami starając się zrekompensować jej siły i mówię NIE WYGRASZ. Sprawiłeś, że z towarzyskiej, uśmiechniętej dziewczyny, stałam się zamkniętą w sobie, młodą kobietką z depresją. Nie zabierzesz mi mamy, gdy tak bardzo jej potrzebuję. NIE WYGRASZ, bo mama musi dowiedzieć się czy uda mi się skończyć medycynę, za którą tak walczyła i musi się dowiedzieć jaką specjalizację wybiorę. NIE WYGRASZ, bo chcę by mama pomogła mi za kilka lat wybrać suknię ślubną, bo jak nie ona, to nikt. NIE WYGRASZ, bo mój 10-letni brat potrzebuje jej pewnie jeszcze bardziej niż ja, chociaż i tak nie wiem jak to wgl możliwe. NIE WYGRASZ!!! Teraz może jesteśmy słabsi, dlatego proszę - daj nam choć trochę przewagi. Daj nam się podnieść i walczyć równymi siłami. NIE WYGRASZ, bo ona mimo, że słaba fizycznie, to pokona Cię miłością do nas. 

napisany 1 rok temu

jestem kulturalna więc rzucę Ci zwykle "czesc" nie moge powiedziex ze dobrze sie stało że pojawiłes się w moim życiu aczkolwiek otworzyłes mi oczy na pewne sprawy, to nie zaszczyt że to się stało "dzięki tobie albo przez ciebie" teraz jestem już jakis czas Od Ciebie wolna i nie chce żebys więcej się pojawiał już wystarczy. Przeżyłam przez ciebie trudny okres w życiu ale mam nadzieję że to już koniec. Teraz jest mój czas bez Ciebie i nie chce Cię więcej gościć.  Wiec trzymaj sie jak najdalej odemnie. Bez odzewu.

napisany 1 rok temu

nie wiem, czego się spodziewać, nie wiem co  nam zrobisz. Mój ojciec nie był dobry,ale to mój ojciec, dziadek moich dzieci. Spotykamy się z Tobą po raz pierwszy, oby ostatni. Nie chcę żebyś wygrał, panicznie boję się ciebie i tego co możesz nam przynieść. Odejdź...