Rak nerki

6 miesięcy temu
Witam. Jestem tutaj nowa, ogólnie nie sądziłam, ze kiedykolwiek trafie na takie forum, ale życie jest przewrotne. Wczoraj mój partner otrzymał wyniki TK i niestety ale w nerce zadomowił sie ten potwór. Pozytywne jest to, ze TK nie wykazało żadnych przerzutów. Lekarz ogólnie jest dobrej myśli, ze wycięcie nerki i tego dziada załatwi sprawę, bo druga nerka funkcjonuje bez zarzutów i jak wspomniałam nie ma żadnych przerzutów. Moja druga połówka czuje sie dobrze, nie skarży sie na żadne dolegliwości bólowe. Może tylko ja za bardzo panikuje, ale czy to jest realne zeby całkowite wycięcie nerki było końcem tego koszmaru, który spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. Lekarz chce przeprowadzić operacje jak szybko to będzie możliwe, zeby nie dać dziadowi szans, ze zacznie sie panoszyć po całym ciele. Wiem, ze po operacji mój partner będzie sie musiał oszczędzać i okresowo poddawać badaniom kontrolnym, ale czy faktycznie nie ma powodu do paniki.
21 odpowiedzi:
  • 6 miesięcy temu

    Proszę się nie martwić, ja w lutym 2020 również miałam usuwaną nerkę,i do tej pory jest wszystko ok

  • 6 miesięcy temu

    Był to rak brodawkowaty typ 1, stadium 1

  • 6 miesięcy temu

    Anna 23. Dziekuje za odpowiedz i słowa otuchy. Mam nadzieje, ze nadal będzie u Ciebie bez problemów. Mam tez nadzieje, ze u mojego partnera będzie tak samo. Najgorsze jest to czekanie najpierw na operacje (jak pisałam w pierwszym poście lekarz chce ja przeprowadzić jak szybko sie da, ale jeszcze nie ma dokładnej daty), a potem na wyniki histopatologii. Staram sie pocieszać tym, ze nawet jeśli lekarz zalecił wycięcie całej nerki, TK całego ciała nie pokazało żadnych przerzutów, co mam nadzieje świadczy o tym, ze drania wykryto relatywnie wcześnie. Ogólnie chciałabym moc cofnąć czas (pytanie jak długo ten bandyta tam siedzi), albo mieć to już wszystko za sobą. 

  • 6 miesięcy temu

    A jakie Pani partner miał objawy?Mnie poobolewal brzuch i plecy,dostałam skierowanie na USG brzucha i wykryto zmianę litą 3,5 cm.Rownież miałam robiony Tk brzucha i wokół wszystko czyste,za operacją czekałam 2 miesiące,operacją wykonana w CO w Bydgoszczy,po 2 tyg wynik histopatologiczny, narka nie była usuwaną że względu na wielkość guza tylko że względu położenia, dużo zdrowia i wytrwałości życzę

  • 6 miesięcy temu

    Dodam jeszcze że urolog powiedział że  plecy i brzuch nie bolą mnie od tego guza, ponieważ był za mały żeby dawać takie objawy

  • 6 miesięcy temu

    Anna23. Ogólnie to jedynym objawem było to, ze bardzo często chodził do toalety i lekkie pobolewanie w boku, które już przeszło. Ze względu na częstotliwość oddawania moczu poszedł do lekarza, przebadali mu prostatę i wszystko było ok, tak samo badanie krwi. Bardzo śladowe ilości krwi w moczu wykrywane tylko pod mikroskopem, ale z tego powodu wysłali go na USG, które wykazało cień na prawej nerce. Z tego powodu wysłali go na całościowe TK, bo zaczęli podejrzewać, ze cos jest nie tak. Poza ta jedna nerka cała reszta jest czysta. Nie wiem jak duży jest guz, bo nie widziałam wyników, ale lekarz zadecydował o wycięciu całej nerki. Nie wiem czy ze względu na rozmiar, czy położenie, a może oba czynniki. Lekarz jest w pełni przekonany, ze ten zabieg będzie wystarczający, bo druga nerka jest sprawna i wszystko inne jest czyste. Jedynie jak mówiłam chce to zrobić szybko, zeby nie dać dziadowi szans. My mieszkamy za granica, takze mam nadzieje, ze tutejsza służba zdrowia dobrze sie nim zajmie. Wiem, ze potem jeszcze histopatologia i okresowe badania, ale mam nadzieje, ze na tym sie skończy i moja panika jest tylko panika. Życzę dużo zdrowia i optymizmu i jak ktoś mi kilka razy powiedział, co nas nie zabije, to nas wzmocni. Oby. Proszę dać znac jak postępuje leczenie. Ja jak będę wiedzieć kiedy operacja dam znac. 

  • 6 miesięcy temu

    Jak narazie jedynym leczeniem była operacja wykonana laparoskopowe,co 8-9 miesięcy kontrola,na przemian TK i RTG klatki piersiowej no i oczywiście morfologia,kreatynina . Pozdrawiam

  • 6 miesięcy temu

    Anna23. Bardzo optymistyczna wiadomość i życzę z całego serca zeby tak zostało, a po jakimś czasie zeby nie trzeba było nawet robic TK i RTG. Dla nas to dopiero początek drogi, ale mam nadzieje, ze będzie dobrze, mimo mojej paniki. Jak jestem w domu z partnerem, to broń Boże mu tego nie okazuje, ale dobrze, ze są takie miejsca jak to, ze można spotkać kogoś kto był lub jest w takiej samej sytuacji i może cos doradzić. 

  • 6 miesięcy temu

    a jak długo po operacji Pani dochodziła do siebie i czy w pełni wróciła Pani do pracy po rekonwalescencji. 

  • 6 miesięcy temu

    We wtorek popołudniu była operacja a w sobotę do domu,a rekonwalescencja  trwała dobre 2 miesiące.Funkcjonuję tak jak przed operacją,mam gospodarstwo rolne,jedyne co ograniczam to podnoszenie ciężkich przedmiotów 



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat