.
Sylwia777 ja obecnie czuję się dobrze, miałam taki okres, że bardzo źle się czułam i wylądowałam w szpitalu, ale teraz jest ok. Często bywa, że guz w nerce uciska i stąd powstaje nadciśnienie a po usunięciu przyczyny wszystko powraca do porządku.
Kiedyś tak miałam, że nie mogłam nabrać powietrza i towarzyszył temu taki przeszywający ból udałam się do rodzinnego i przepisał mi tabletki bo okazało się, że była to kolka międzyżebrowa i po tym przeszło😊
Viomi Andrzej jesteście niezawodni. Dziękuję, że mogę na Was liczyć.
Być problem meza jest związany z ciśnieniem. Mąż miał przed operacją nadciśnienie. Nie wiadomo czy wywołał je guz czy to one go wywołało. Po operacji już nie musi brać leków na nadciśnienie , bo spadło do normy ale czasem lubi jeszcze podskoczyć. Szczególnie puls ostatnio jest wyższy i to moim zdaniem może być związane z występowaniem kolki. Niedługo idziemy do lekarza rodzinnego i poprosimy o wykonanie dodatkowych badań. Mam nadzieję, że to nic groźnego 🙁
A co u Was Kochani? Jak się czujesz Viomi? Andrzej jak Twoja żona? Doszła już do siebie po operacji? Przepraszam ale nie mam czasu zaglądać tu regularnie 😞
Witaj Sylwia. Myślę że mogą to być nerwobóle, stres bo tyle mąż ostatnio przeszedł lub problemy z układem krążenia. Idzcie może do lekarza rodzinnego może on coś powie lub zleci badania.
Sylwia wiem że jest trudno żyć ze strachem, mam to samo ale nie dopuszczajcie myśli o najgorszym. Może lekarz zleci RTG płuc i nie będziecie czekać do listopada. Pozdrawiam. Daj znać co załatwiliście.
Kochani podpowiedzcie mi proszę co myślicie....
Jak wiecie w maju u męża przeprowadzono nefrektomię radykalną lewej nerki. Rana super się zagoiła, kreatynina tez na przyzwoitym poziomie, GFR 60 ( lekarze mówią że mogłoby być lepiej). Czekamy na kontrolne TK brzucha i płuc ale to dopiero w połowie listopada i poczekamy pewnie na wyniki. Niepokoi mnie ostatnio , że mąż narzeka na kłucie w prawej piersi - z boku jakby od pachy. Przy tym jest trudność z nabraniem powietrza. Co to może być? Mam swoje przypuszczenia ale nie ukrywam,że znowu towarzyszy nam strach. Lekarz urolog to zlekcewazyl , twierdząc że normalnie człowiek by nawet o tym nie wspomniał a tu każdy objaw powoduje strach. No i kurde ma rację Może ktoś z Was coś podpowie ?
Ściskam Was mocno i oczywiście dużo zdrówka życzę 😗