Guz nerki 10 cm

5 lat temu
Witam! U mojego męża dwa dni temu podczas usg lekarz wykrył 10 cm guza lewej nerki i powiększoną miedniczkę nerki lewej. Mąż ukarżał się jedynie na ból pleców i nieprzyjemne uczucie ciepła w pachwinie i jednym jądrze- to ostatnie minęło nawet kilka dni przed wizytą i myśleliśmy już ze to coś z kręgosłupem bo innych objawów brak na szczęście. Z tego szoku nie zapytaliśmy o jakiekolwiek zalecenia do czasu operacji ( bo nerka jak stwierdził lekarz jest do usuniecia) . Co mąż może jeść z czego nie , co z używkami, słodyczami... I jeszcze czy można teraz męża zaszczepić na zoltaczke czy jest to ryzykowne że względu na nerki? Lekarz stwierdził że guz wygląda nieciekawie i trzeba szybko robić potrzebne badania. Czy z Waszego doświadczenia - szybko trafi na stół i pozbędzie się tego dziadostwa? Może jest ktoś z lubuskiego i wie gdzie jest dobry szpital ? Myślałam o Klinice Urologi i Urologi Onkologicznej PUS w Szczecinie - może macie jakieś doświadczenia? Błagam o jakiekolwiek wskazówki.
152 odpowiedzi:
  • Dziękuję Viomi , tak też słyszałam o tym przemieszczaniu się organów, tego będę się trzymać ( żeby nie zwariowac). Co do diety to mąż je małe, mało słone j praktycznie beztłuszczowe posiłki. Cukru też minimalnie. Bardzo duzo pije wody. Czy na kontrolnym usg ( na wizycie z wynikamj histpat)za około 2 tygodnie będzie już widać co w to miejsce wskoczyło? :/ Ściskam Viomi tak mocno jak i leciutko ;) Oby ten Twój bol poszedł precz !!!!!
  • Sylwia myślę że ta niepewność i strach pozostanie, ja też tak mam. Dieta zrobiła to że żona miała przewalony potas a za radą Viomi doszliśmy do tego że sprawcą są pomidory. Lekarz z dietą nie kazał przesadzać i się katować ale to już jaki lekarx taka teoria. <3 Woda jak najbardziej wyniki kreatyniny będą w normie nerka będzie płukana i to podobno ważne a nawet bardzo. Pozdrawiam dbaj o męża. <3
  • 5 lat temu
    Diety jako takiej w naszym przypadku nie ma ale po operacji w tym pierwszym okresie trzeba uważać. Nawet przy wstawaniu czy podnoszeniu się trzeba robić to ostrożnie. :/
  • 5 lat temu
    Walczymy !! Ja juz od prawie 5 lat po operacji walczę, badam sie i wierzę że bedzie dobrze :D :) :D :)
  • Witajcie Kochani! Wynik męża: chromofobowy rak nerki pT3apNxpMx. Wynik histpat mówi o naciekaniu naczyń wnętrza nerki czyli jeśli usunięto całą nerkę i część żyły nerkowej to żadnych naciekow być nie powinno i kategoria T3a powinna być T3? Poprawcie mnie jeśli się mylę. Nasz doktor też jest zaskoczony, bo w TK , tydzień przed operacją nie było widać ŻADNYCH naciekow i operacja też to potwierdzila. Dr będzie to konsultował w przyszłym tygodniu gdy wróci do pracy patomorfolog . Ogólnie w całym nieszczęściu chyba nie jest źle. Ten rak daje dobre rokowania i rzadko daje przerzuty. Ale zawsze zostaje lęk, sami wiecie... Jestem w szoku , że dr powiedział, że mąż może normalnie jeść, wypić piwo jeśli ma ochotę. Osobiście jestem temu przeciwna i ograniczam sól, cukier, tłuszcz, o alkoholu nawet nie warto wspominać. Zresztą mąż nie ma nadal zachcianek i je delikatnie i lekko. Rana goi się super. Brzuch jest tkliwy , czasem bolą plecy po stronie wyciętej nerki ale tak ponoć jeszcze długo będzie. We wrześniu musimy zrobić TK płuc i brzucha i co miesiąc kontrolować kreatyninę. Czy to prawda,że ta nerka, która została zwiekszy swoje wymiary gdy będzie musiała pracować za dwie? Wiecie coś o tym? Pozdrawiam Was cieplutko i życzę duuuuuuuzo zdrówka! :/ :/ :/ :/
  • 5 lat temu
    Rzeczywiście nie ma w naszym przypadku żadnej diety i można normalnie jeść. Należy dużo pić wody i nerka rzeczywiście przerasta i pracuje za dwie. Pozdrawiam :D :) ;)
  • O tym powiększeniu nerki to jednak prawda ? Dzięki Viomi za potwierdzenie Widać ludzki organizm jest najbardziej złożoną i inteligentną maszyną na świecie ? :D :) :)
  • Kochani podpowiedzcie mi proszę co myślicie....

    Jak wiecie w maju u męża przeprowadzono nefrektomię radykalną lewej nerki. Rana super się zagoiła, kreatynina tez na przyzwoitym poziomie, GFR 60 ( lekarze mówią że mogłoby być lepiej). Czekamy na kontrolne TK brzucha i płuc ale to dopiero w połowie listopada i poczekamy pewnie na wyniki.  Niepokoi mnie ostatnio , że mąż narzeka na kłucie w prawej piersi - z boku jakby od pachy. Przy tym jest trudność z nabraniem powietrza. Co to może być? Mam swoje przypuszczenia ale nie ukrywam,że  znowu towarzyszy nam strach. Lekarz urolog to zlekcewazyl , twierdząc że normalnie człowiek by nawet o tym nie wspomniał a tu każdy objaw powoduje strach. No i kurde ma rację Może ktoś z Was coś podpowie ? 

    Ściskam Was mocno i oczywiście dużo zdrówka życzę 😗

  • 4 lata temu

    Uważam, że powinien zgłosić się do lekarza rodzinnego i sprawdzić to. Urolodzy zwykle to co nie leży w ich kompetencjach zwyczajnie ignorują. Ewentualnie może to jakaś kolka międzyżebrowa? Wynik TK płuc na pewno wszystko rozwieje a teraz póki co do rodzinnego 😆

  • Witaj Sylwia. Myślę że mogą to być nerwobóle, stres bo tyle mąż ostatnio przeszedł lub problemy z układem krążenia. Idzcie może do lekarza rodzinnego może on coś powie lub zleci badania. 

    Sylwia wiem że jest trudno żyć ze strachem, mam to samo ale nie dopuszczajcie myśli o najgorszym. Może lekarz zleci RTG płuc i nie będziecie czekać do listopada. Pozdrawiam. Daj znać co załatwiliście.



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat