Rak nerki z przerzutem na oba pluca

1 rok temu

Witam wszystkich mam 48 lat w pazdzierniku 2017 uslyszalem diagnoze ,rak nerki z przerzutem na oba pluca w grudniu operacja 4,5 gofziny usuneli cala nerke i po trzech dniach do domu jestem w trakcie chemioterapii sutent 37,5 jak narazie nie widze poprawy ale mam nadzieje ze bedzie lepiel zycze wszystkim powrotu do zdrowia i pozdrawiam,,Leon

11 odpowiedzi:
  • 1 rok temu

    witaj Leonie1000 zawsze trzeba być dobrej myśli, tylko pozytywne myślenie może pomóc w naszym stanie. A jak duży był guz na nerce?

  • witam nawet nie wiem jak duzy byl guz ,lekarz powiedzial ze nie ma najmniejszych szans na uratowanie nerki,

  • 1 rok temu

    na badaniach obrazowych wymiarują guz, na pewno miałeś wykonywane. Czy guz wychodził poza granice nerki?

  • witam ja mieszkam w uk tu jest troche inaczej z ogladaniem wynikow ogolnie jestem zadowolony z angielskiej opieki w polsce raczej nie do pomyslenia zeby po 4,5 godzinnej operacji po trzech dniach wrocic do domu , wszystkie leki i odzywki oczywiscie za darmo.jestem pod opieka szpitala w oxfordzie jesli we wtorek 12 czerwca wyniki wyjda w miare dobre zaczynam nastepna serie chemioterapii .pozdrawiam wszystkich.leon

  • 1 rok temu

    Rzeczywiście w Polsce byś nie wyszedł tak szybko. Ja po usunięciu nerki przez 5 dni musiałam tylko leżeć a dopiero w szóstym było pionizowanie.  Pozdrawiam.

  • witam ponownie,wczoraj odebralem wyniki scanu z kontrastem i moi lekarze sie poddali,chemia ktora bralem wogole nie zachamowala postepu choroby ,miale zaczac nowa serie ale mowia ze nie ma sensu bo tylko mnie oslabia.jeszcze nie otwarte opakowania sutentu 12,5 juz sie nie przydadza.przewiduja ze w tym tempie postepu choroby zostalo mi okolo 12 tygodni.trzymajcie sie i nigdy sie nie poddajcie.leon1000

  • Leon trzymaj się, ciężko coś jeszcze pisać😕

  • 1 rok temu

    a w końcu wiesz jaki to rodzaj raka? Może spróbuj jeszcze konsultacji u kogoś innego. Poszukaj i nie poddawaj się, nadzieja umiera ostatnia, trzymaj się i bądź silny. 

  • 1 rok temu

    Leon , Walcz!!! próbuj gdzie indziej, byłam w UK 8 lat i wiem jak oni leczą paracetamol na wszystko.

  • Leon1000 podpisuję się pod słowami Viomi, nie można się poddawać. Wiem o czym mówię. Co prawda przypadek mojej mamy dotyczył innego rodzaju dziada ale przeszłam z nią podobne sytuacje. Lekarze rozkładali ręce, twierdzili, że już nic nie mogą zrobić. Po chwilowym załamaniu zbierałam się i szukałam dalej, jeden onkolog, drugi, dopiero konsultacje u trzeciego dały nadzieję a co ważne szansę leczenia, które mimo mojej nikłej nadziei przyniosły rezultaty. Profesor powiedział, że czasami lekarze po prostu nie chcą się bardziej wysilać i wyszukiwać indywidualnych rozwiązań. Oczywiście nie wszyscy. 

    Na tym forum jest wiele podobnych historii. Nie wymyślonych tylko prawdziwych. 

    Wpis edytowany dnia 01-08-2018 21:21 przez agnieszka76


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat