RAK SZYJKI MACICY w stopniu złośliwości G3

4 lata temu
jestem przed radykalną :( ;( to co dzieje się w mojej głowie jest dla mnie kompletnie nie do ogarnięcia. Czuję, że świat mi się właśnie wali kompletnie na głowę a strach mnie przeraża jak nigdy nic i nikt...
26 odpowiedzi:
  • 4 lata temu
    Cześć Kaa! Jestem po takiej operacji.Pooperacyjny histo 1B2.Pionowe cięcie, 10dni hospitalizacji po operacji, trzeba duzo chodzić mimo ciagnacych szwów. U mnie uzupelniajaco radiochemioterapia.To bylo prawie 5 lat temu.
  • 4 lata temu
    Cześć Kaa! Jestem po takiej operacji.Pooperacyjny histo 1B2.Pionowe cięcie, 10dni hospitalizacji po operacji, trzeba duzo chodzić mimo ciagnacych szwów. U mnie uzupelniajaco radiochemioterapia.To bylo prawie 5 lat temu.
  • 4 lata temu
    Kasia73 a powiedź proszę czy ty również miałaś stopień złośliwości G3 ? Boję się, bo jestem przed operacją. Wiem, że to bardzo ciężki czas dla Ciebie ale ja mam mieć operację we wtorek i cała już z nerwów chodzę...
  • 4 lata temu
    Tak mialam i wlasnie z tego powodu dolozono mi chemie. Olej to G3 i skup się na leczeniu.Skoro chcą cię operowac to naprawde nie jest źle. Nerwy ci nie pomagaja.Trzymam kciuki!
  • 4 lata temu
    kasia73 operację mam jutro,wycinają mi laparoskopowo (jak się nie uda to pewnie mnie pokroją) macicę,jajniki,jajowody i węzły chłonne; będzie mi bardzo bardzo miło jeśli będziesz trzymać kciuki za mnie jutro od 10 bo strach jest a jeszcze mam męża i dwóch synów który jak podtrzymuję na duchu.... Boję się, czy dadzą radę wszystko usunąć. Potem pewnie czekałaś na wyniki ze 2,3 tygodnie i pewnie wtedy diagnoza co daje... ?
  • 4 lata temu
    Kaa nie zdarzyło mi sie słyszeć o usuwania raka szyjki macicy laparaskopowo.Moze chodzi ci o laparotomie. Tym bardziej ze wcześniej pisałaś o operacji W-M. Niezależnie od tego będę trzymala kciuki. Jesli bedziesz chciala pogadac, dzwoń! Tel. 505098841
  • 4 lata temu
    kasia73 jestem już po, druga doba. Laparoskopowo mam 3 dziury, nie mam cięcia, ginekologicznie wyssano/usunięto wszystko wraz z kilkoma węzłami chłonnymi. Już siadam, wstaję. Niestety jeszcze mam dren bo ciągle jest w nim krew więc mi go póki co nie usuwają. Mam nadzieję, że jutro pójdę do domu. Potem mam czekać tradycyjnie na wynik i konsylium ma określić, czy wskazana będzie radioterapia w moim przypadku. Mam robić sobie zastrzyki przez miesiąc przeciwzakrzepowe. Liczę, że wynik będzie dobry i że na tym koniec.Lekarze mówią,że mam na to szansę bo zgłosilam się wcześnie. Dzięki za telefon, może skorzystam. Pozdrawiam !!
  • Witaj :) Dobrze, że już po zabiegu, po laparoskopii szybciej wrócisz do sprawności, choć zapewne zalecenia będą takie same jak po cięciu. U mnie też zdiagnozowano to samo co u Ciebie, operację miałam w marcu, później zalecili tak na wszelki wypadek radioterapię, 25 zewnętrznie i 2 sesje brachyterapii. Nie przejmuj się, trzeba myśleć pozytywnie, szczególnie, że to wczesne stadium. Wynika na pewno będzie dobry :) Pozdrawiam :)
  • 4 lata temu
    Kaa jesteś szczęściara.U mnie taki efekt uzyskano tnąc mnie.Medycyna czyni postępy. Trzymam kciuki za dobry wynik. Zdrowiej i odzywaj się.
  • 4 lata temu
    Dziewczyny Agnieszka76 i Kasia73 dziękuję Wam za słowa wsparcia, przede wszystkim Wasze uwagi są dla mnie cenne a słowa otuchy działają podwójnie. Ja jestem po operacji 5 dni ale jakieś 2 miesiące przedtem jak i teraz odczuwam pobolewanie w okolicy lędźwiowej/biodrowej. Nie mam konieczności wzięcia tabletek ale to czuję. Może to coś od kręgosłupa, coś na co zwracam uwagę. Ja dużo kiedyś biegałam i gdybym nie wiedziała że jestem chora to byłabym pewna, że to przez treningi. Czy któraś z Was boryka się z tym ?


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat