Witajcie potrzebuję wsparcia.

1 rok temu

Witajcie.

Wczoraj dowiedziałam się, że moja cytologia jest zła. Rak szyjki macicy.

W poniedziałek wyniki histopatologi więc będzie wiadomo coś więcej.

Trochę szok bo cytologia z przed 14 miesięcy nic nie wykazała. Staram się trzymać ale trochę ciężko.

Mam 37 lat.

94 odpowiedzi:
  • Anysz witaj :)

    3 lata temu otrzymałam taki sam wynik cytologii - rak szyjki macicy. Doskonale wiem przez co obecnie przechodzisz, nie da się opisać słowami strachu, niepewności ani w żaden sposób wyrzucić z głowy pesymistycznych wizji. 

    Napisałaś, że w poniedziałek będzie wynik histo, sądzę, że pobrano wycinki i wyskrobiny. Na jego podstawie lekarze zdecydują o dalszym postępowaniu. Nawet jeżeli diagnoza się potwierdzi to masz duże szanse na pozbycie się intruza. Ja przeszłam leczenie i jak widać żyję. Jeśli oczekujesz wsparcia to dobrze trafiłaś. Jest tutaj obecnie jeszcze jedna dzielna dziewczyna Kaa, która przeszła tą samą drogę. Postaramy się Ci pomóc w tym najgorszym okresie. Pisz jeżeli masz tylko ochotę.

    Uściski :)

  • 1 rok temu

    Dziękuję agnieszka76 za słowa otuchy:-) Kiedy przyszłam na wizytę aby wyjąć wkładkę domaciczną bo skończył się termin okazało się, że zrobiła mi się narośl na terczy szyjki macicy i częściowo w kanale. Mój ginekolog pobrał odrazu materiał do badania histopatologicznego oraz zrobił cytologię. Wyniki cytologi przyszły w piątek i niestety nie są dobre. Wyniki histo mają być w poniedziałek bo mój lekarz zrobił alarm i zadzwonił aby się pospieszyli. Wypisał mi też skierowanie do onkologa. Czekam więc na wyniki histo. Jestem w sumie nastawiona na wycięcie wszystkiego nie jest to dla mnie problem. Tak naprawdę martwię się czy nie mam tego jeszcze w innych miejscach i czy uda się mnie wyleczyć.

    :-(

  • Anysz to naturalne, że się boisz, tego uczucia nie można się pozbyć. W dodatku niewiedza potęguje strach bo wyobraźnia działa i w głowie pojawiają się najgorsze, czarne wizje. Jednak postaraj się popatrzeć na sytuację z drugiej strony, dobrze, że poszłaś do gina a ten od razu zauważył nieprawidłowości i szybko zareagował. Inny może by zbagatelizował sprawę a tak jutro dostaniesz wynik, pójdziesz do onkologa i jeśli będzie potrzeba rozpoczniesz leczenie. Ja jestem po radykalnej operacji, wyrzucono wszystko, później zastosowano radioterapię. Od tamtego czasu czyli przez 3 lata dziad nigdzie się nie pokazał. Medycyna świetnie sobie radzi z intruzem. Głowa do góry, jesteś pod odpowiednią opieką, lekarze znajdą najlepsze rozwiązanie. A ja będę ściskać kciukasy aby udało się jak najszybciej pozbyć nieproszonego gościa. Oczywiście jeśli w ogóle w Tobie siedzi.

    Pozdrowionka.

  • 1 rok temu

    agnieszka76 ile czasu dochodziłaś do siebie po operacji? Ile czasu byłaś w szpitalu i czy bardzo Cię bolało po operacji? Jeśli tak to ile czasu to się utrzymywało. Kiedy wróciłaś do normalnego życia (sex, sport)?

    Pozdrawiam

  • Anysz każdy organizm troszeczkę inaczej się regeneruje. To zależy też od rodzaju operacji, niektóre dziewczyny miały np oszczędzające gdy zostawiano jajniki, Kaa  przeszła zabieg bez otwierania powłok brzusznych chociaż też wszystko usunięte. Natomiast ja miałam standardowo poprzez rozcięcie. W szpitalu spędziłam 6 dni.Wiadomo, że początki były trudne ale z każdym dniem coraz lepiej. Nic nie bolało bo cały czas podają odpowiednie środki. Po powrocie do domu niczego nie stosowałam, oprócz zastrzyków przeciwzakrzepowych. Operacja była rozległa więc trzeba było przez dłuższy okres się oszczędzać, jednak powrót do sportu jest możliwy. Kaa podzieli się swoimi doświadczeniami.

    Wszystko da się przeżyć, najważniejsze aby udało się pozbyć choróbska.

    Daj znać gdy odbierzesz wynik histo.

  • 1 rok temu

    Niestety badanie histopatologiczne potwierdziło obecność obcego.

    Rozpoznanie wstępne:

    Materiał zawiera utkanie nisko zróżnicowanego nowotworu złośliwego, najprawdopodobniej pochodzenia nabłonkowego (raka).

    W celu doprecyzowania diagnozy zlecono wykonanie badań immunohistochemicznych- diagnostyka w toku.

    Tak to wygląda:-( Buuuu...

    No nic trzeba się zacząć leczyć.

  • Anysz wygląda na to, że dopadł Cię ten sam dziad co mnie. Jak już napisałam ważne, że zmiany zostały szybko wyłapane i masz szansę na pozbycie się intruza. Umówiłaś się na wizytę u onkologa ?

  • 1 rok temu

    Jutro będę dzwonić bo dziś nie udało mi się go złapać. Mam nadzieję, że pójdzie szybko. Agnieszka a Ty ile czasu czekałaś na operację? 

    Ile czasu dziad siedział w Tobie zanim go znaleźli?

    Wpis edytowany dnia 09-04-2018 17:29 przez Anysz
  • Nie wiem ile ten dziad we mnie siedział, nie miałam żadnych niepokojących objawów. Dopiero cytologia pokazała, że rak się zagnieździł. Pobrano wycinki, wyskrobiny, wynik potwierdził wstępną diagnozę. Na operację czekałam 2 miesiące. A to dlatego, że wybrałam dobry szpital i chodziło też aby operację przeprowadził ordynator, świetny fachowiec. Nie chciałam iść do byle jakiej placówki.

    Wpis edytowany dnia 09-04-2018 17:41 przez agnieszka76
  • 1 rok temu

    Jutro o 19.00 wizyta u onkologa!!!!

    Udało się :-)

    Do biegu gotowi start!!! :-)

    Ja też mam trafić do dobrego speca:-)

    Mam nadzieję, że szybko wytną obcego!



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat