Mój rak piersi

10 lat temu
Hmm... od czego zacząć? Mam na imię Ania, lat 49. Miałam nowotwór endometrium, G1 (śluzówki macicy). Pewnego pięknego dnia , półtora roku po udanej operacji, będąc na badaniu kontrolnym usłyszałam że jest wszystko super i teraz możemy się zacząć spotykać rzadziej (raz na 6 miesięcy, tak kontrolnie:) Dzień był cudowny, ja dodatkowo po USG, które dodało mi pewności, że naprawdę jestem zdrowa, czekałam jeszcze na mammografię, mój wiek pozwalał na takie badanie bez skierowania, było to moje pierwsze tego typu badanie w życiu, pierwsze i nie jedyne... Idąc na mammografię miałam nadzieję, że wynik będzie dobry i cała szczęśliwa nareszcie odpocznę od chorowania. Martwił mnie jednak fakt, że w grudniu 2011 jeden sutek na ponad miesiąc był dosłownie wessany w pierś, po czym znów powrócił na swoje miejsce.
61 odpowiedzi:
  • 9 lat temu
    No pewnie że jesr nas coraz więcej i im głośniej będziemy o tym mowic i się uaktywniać to zjawisko większej wyleczalności będzie się rozszerzać. W USA blisko 80 % wszystkich raków kończy sie wyleczeniami ale tam to nie jest temat tabu- ludzie nie boją się badać podchodzą do tego racjonalnie a u nas...


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat