Realia naszych szpitali

1 rok temu

Na dziś miałam wyznaczony  termin przyjęcia do szpitala. Zgłosiła się o 9.00  tak jak wskazano. Jest godz. 11..25 a ja dalej czekam bo nie mam łóżka. Panią jedną położono na korytarzu. Jestem załamana bo nie mam ochoty leżeć w korytarzu. Brak poszanowania godności i intymności, dyskomfort psychiczny. Co radzicie?

48 odpowiedzi:
  • Viomi współczuję ale niestety tak jest w wielu placówkach. Najpierw każą zgłosić się rano, a później czekanie do południa zanim zrobią wypisy i zwolnią się łóżka. W dodatku niektóre osoby mimo dokumentów i tak zostają aby zjeść obiad i dopiero wtedy idą do domu. Nie wiem co mam Ci w tej sytuacji doradzić, walka z personelem i tak nie przyniesie rezultatów, znajdą wytłumaczenie, że przyjęli nagłe przypadki itp. Może uda Ci się załapać na łóżko w sali. Tego Ci życzę.

  • 1 rok temu

    ja tylko czekam na salę jeżeli nie dostanę to wychodzę na własne żądanie. 

  • 1 rok temu

    o godz. 12.30 po uprzednim moim sprzeciwie leżenia na korytarzu łóżko wjechało na salę i dostałam salę. Hura ...

  • 1 rok temu
    agnieszka76 napisał:

    Viomi współczuję ale niestety tak jest w wielu placówkach. Najpierw każą zgłosić się rano, a później czekanie do południa zanim zrobią wypisy i zwolnią się łóżka. W dodatku niektóre osoby mimo dokumentów i tak zostają aby zjeść obiad i dopiero wtedy idą do domu. Nie wiem co mam Ci w tej sytuacji doradzić, walka z personelem i tak nie przyniesie rezultatów, znajdą wytłumaczenie, że przyjęli nagłe przypadki itp. Może uda Ci się załapać na łóżko w sali. Tego Ci życzę.



  • 1 rok temu
    Viomi napisał:

    agnieszka76 napisał:

    😋😊😉





  • 1 rok temu
    Viomi napisał:

    agnieszka76 napisał:

    Viomi współczuję ale niestety tak jest w wielu placówkach. Najpierw każą zgłosić się rano, a później czekanie do południa zanim zrobią wypisy i zwolnią się łóżka. W dodatku niektóre osoby mimo dokumentów i tak zostają aby zjeść obiad i dopiero wtedy idą do domu. Nie wiem co mam Ci w tej sytuacji doradzić, walka z personelem i tak nie przyniesie rezultatów, znajdą wytłumaczenie, że przyjęli nagłe przypadki itp. Może uda Ci się załapać na łóżko w sali. Tego Ci życz nie ie wiem co się dzieje nie mogę nic napisać bo wkleja się post Twój Agnieszko. Chyba nie potrafię obsługiwać czegoś tutaj.





  • Viomi właśnie widzę, że masz problemy. 

  • agnieszka76 napisał:

    Viomi współczuję ale niestety tak jest w wielu placówkach. Najpierw każą zgłosić się rano, a później czekanie do południa zanim zrobią wypisy i zwolnią się łóżka. W dodatku niektóre osoby mimo dokumentów i tak zostają aby zjeść obiad i dopiero wtedy idą do domu. Nie wiem co mam Ci w tej sytuacji doradzić, walka z personelem i tak nie przyniesie rezultatów, znajdą wytłumaczenie, że przyjęli nagłe przypadki itp. Może uda Ci się załapać na łóżko w sali. Tego Ci życzę.

    VViomi co Ty robisz w szpitalu ???????


  • agnieszka76 napisał:

    Viomi współczuję ale niestety tak jest w wielu placówkach. Najpierw każą zgłosić się rano, a później czekanie do południa zanim zrobią wypisy i zwolnią się łóżka. W dodatku niektóre osoby mimo dokumentów i tak zostają aby zjeść obiad i dopiero wtedy idą do domu. Nie wiem co mam Ci w tej sytuacji doradzić, walka z personelem i tak nie przyniesie rezultatów, znajdą wytłumaczenie, że przyjęli nagłe przypadki itp. Może uda Ci się załapać na łóżko w sali. Tego Ci życzę.

    NNo tak cytat sam się utworzył ,ja też miałam dzisiaj problem na ulicy dobrze ze doczlapalam doba ptaki a potem już mną się zaopiekowali,eh 😨😧


  • Sierotka co Ci się stało ? Zasłabłaś ? Mam nadzieję, że już się lepiej czujesz.



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat