Rak jelita grubego

8 lat temu
Rzadko czytam wypowiedzi na temat raka jelita grubego, nie wiele o tym wiemy :( Spadło jak grom z jasnego nieba :(
3351 odpowiedzi:
  • 10 dni temu
    AniaBend napisał:

    kochani...tata 13.02 ma konsylium...zobaczymy co dalej...na żywieniu już przybrał 7 kg..a samopoczucie ok...bardziej moja mama się tym wszystkim stresuje, i mówi że nie daje rady..ale tak naprawdę nic się teraz nie dzieje..a boję się co będzie przy chemii...

    Ale mam pytanie...zastanawiam się nad zrobieniem kolonoskopii..mam hemoroidy po ciąży...ale tak strasznie się boję iść...boję się wyniku.a.a niestety mam nerwice lękową i boję się że mi coś wykryją... no ale skoro jestem w grupie ryzyka to powinnam iść ale się boję...boję😢    

    Trzeba isc, dac sie uspic, najlepiej, trzeba sie badac, prewencja przede wszystkim, jak czlowiek sie bada to trztma paskudy na odleglosc



  • 6 dni temu

    Rozmawialm wczoraj z prof. Wyrwiczem. Poparl decyzje naszego onkologa o nie podawaniu chemii. Ponoc stadium jest tak wczesne, ze nie ma podstaw do dalszego leczenia. Mamy tylko tegularnie aie kontrolować. Nieatety stwierdzil rowniez ze tata ma pecha z racji braku mozliwosci zbadania węzłów. Chiurg twiwrdzi, ze zostały wycięte, ale patomorfolog nie byl w stanie ich znaleźć w badanym materiale. 

    Z jednej strony to dobra wiadomosc ze leczenie narazie jest niepotrzebne a z drugiej strony co z wezlami???? Bede jeszcze temat z innym lekarzem weryfikować. Moze przesadzam?? Dalej jestem niespokojna i przerazona. 

  • z82 bardzo się cieszę, że tata nie musi mieć podawanej chemii! Co ile trzeba jeździć na kontrole? My jutro dowiemy się co wykazało pet. Czy Twój tata miał też robiony pet czy nie? być moze pisałas ale nie pamiętam :/

  • 6 dni temu

    tata mial tomografie otaz markery. Pozniej operacja. Niestety pet nie zlecono. Lekarz twierdzi ze nie ma podstaw bo tk ok i markery rowniez. Ponadto wczesny etap guza. Zmiany na plucach są zbyt male aby co kolwiek mozna bylo ustalic. Prawdopodobnie da to pozapalne guzki. Teraz nie ma sensu robic tk bo wynik nie będzie wiarygodny ze wzgledu na operacje. 

  • PET nie jest badaniem ,które znajdzie każdą komórkę ,dla wielu lekarzy to TK jest bardziej autorytatywna .

    Dobre wieści u Was :) 

  • 6 dni temu
    z82 napisał:

    tata mial tomografie otaz markery. Pozniej operacja. Niestety pet nie zlecono. Lekarz twierdzi ze nie ma podstaw bo tk ok i markery rowniez. Ponadto wczesny etap guza. Zmiany na plucach są zbyt male aby co kolwiek mozna bylo ustalic. Prawdopodobnie da to pozapalne guzki. Teraz nie ma sensu robic tk bo wynik nie będzie wiarygodny ze wzgledu na operacje. 


    CCieszyc sie ze tata nic chwilowo nie potrzebuje, jesli dobrze pamietam to operacja byla laparoskopowa to ja nie wiem ile mozna materialu wyciac do analizy.Moj maz mial normalna wyciecie czesci jelita wiec material byl.Nie martwic sie na zapas.

    Moj wlasnie dobija do konca pierwszego cyklu chemii.Dobrze zniosl chosc lykanie tych duzych tabletek do przyjemnych nie nalezy.Trzyma wage , raz mial cos na ksztalt biegunki ale tylko dlatego ze polakomil sie na cos ostrego a nie wolno.Pierwsza zrobiona 3 nastepne no I ta operacja watroby jeszcze nie wiadomo kiedy.Jak by tak znosil następne chemie bylo by świetnie.Latwo nie jest ale znam przypadki gdzie to przebiega duzo gorzej.Pozdrawiam tate 😊

  • 6 dni temu

    Tata mial operache normalna chirurgiczna. Tkanka tluszczowa zostala przebadana seryjnie. Chirurg jest nieobecny w tym tygodniu. Patolog nie jest w stanie mi pomoc. Inny lekarz mowi ze zdarza sie tak czasami. Ze moze tez to dobrze swiadczyc, wezly nie byly powiększone i nie dalo sie ich znalezc. Kolejna wersja jest taka ze material byl nie wlasciwie zabezpieczony a badanie odbylo sie dwa tygodnie po operacji.

    Nie daje mi to spokoju. Nie wiem moze teraz trzeba ponownie operowac 😞

    Ciesze, ze Pani maz w miare dobrze znosi chemie. Wierze ze wszystko sie uda 😊 Bedzie dobrze.

  • z82 trochę dziwna sprawa z tymi węzłami, skoro chirurg twierdzi, że je wyciął to patolog powinien je przebadać. Pierwszy raz słyszę, że tak się czasami zdarza. Macie protokół pooperacyjny ? Taki dokument gdzie po kolei są wyszczególnione etapy operacji, od cięcia do założenia szwów. Może on by coś wyjaśnił. 

  • 6 dni temu

    Hej

    U nas tez juz sa wyniki i wyglada na to, ze rowniez obedzie sie bez chemii. Poki co byl tylko telefon po konsylium. Reszte zobaczymy 18 na kontroli, chce osobiscie zajrzec w papiery, by miec pewnosc, ze decyzja nie zostala podjeta pochopnie.

    U nas wezly bylo latwo zobaczyc, bo ten sam tusz ktorym oznaczyli tacie jelito do wyciecia, zostal pochloniety przez wezly, w zwiazku z tym byly swietnie widoczne.

    Tez nie wiemy jeszcze czestotliwosci kontroli, ale chyba co 6 miesiecy.

    Pozdrawiam

  • 6 dni temu

    Na wypisie nie ma protokolu, ale bede o niego wnioskowac. Niestety w tym tygodniu nie ma chirurga ktory operowal tate. Po operacji kilkakrotnie mowiono nam ze wezky zostaly wyciete. Jutro pojde do szpitala moze inny lekarz wyda mi dokumenty. 

    A jezeli okaze sie ze nie zostaly jednak wyciete. Co wtedy???

    Zamiesicilam putanie na BIO. Odp. Nst.

    Wezly nis byly powiekszone wiec nie bylo mozliwosci ich przebadania. 



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat