Rak jelita grubego

8 lat temu
Rzadko czytam wypowiedzi na temat raka jelita grubego, nie wiele o tym wiemy :( Spadło jak grom z jasnego nieba :(
3413 odpowiedzi:
  • 5 miesięcy temu

    kamil777 wejdź w zakładkę " Magazyn" czyli główną stronę forum, tam znajdziesz namiary  Biura Interwencji Onkologicznej. Jak już wyślesz wiadomość, pamiętaj aby zapisać kod, który się wyświetli, będzie potrzebny do sprawdzania czy onkolog udzielił odpowiedzi. 

  • 5 miesięcy temu

    Dzięki Aga... 🙂

  • 2 miesiące temu

    witam was..pisz, mój tata 2 mc temu dowiedział się że ma raka jelita grubego...jest dwa mc po operacji..wynik hiatopatologiczny wykazał że przerzuty na pobliskie węzły chłonne..miał 8.01 mieć konsultacje onkolpgiczną co dalej. przed świętami zrobili drugi raz tomograf by sprawdzić czy nie ma przerzutów na wątrobę chociaż jpierwsza nie wykazała...ale po badaniu kału okazało się że bakteria..dostał amtybiotyk..konsylium przesunięte..dodatkowo tata ma założony cewnil do żywienia pozajelitowego by go wzmocnić bo schudł 10 kg ...teraz czuje się dobrze...oprócz żywienia je też mormalnie..mnie zastanawia dlaczego wszystko tak długo trwa...dwa mc po operacji i nie wiemy dokładnie na czym stoimi..czego możemy się teraz spodziewać..staram się być dzielna ...codziennie jeżdże do taty przygotopwywać worki żywieniowe...i uczę mamę...chciałabym zrobić więcej ale nie bardzo wiem co mogę jeszczę zrobić...

  • 2 miesiące temu

    Aniu dobrze postepujevie ,dbajcie o to by mieć kontakt z lekarzem prowadzącym tatę ,pytajcie co Wy jako rodzina możecie zrobić w czym pomoc .

    Nic na własną rękę w sprawie jedzenia chociażby .O wszystko należy pytać ,jeśli jest w szpitalu  postawią Go na nogi ,natomiast moja rada by udać się na wizytę do lekarza który prowadzi tatę do gabinetu prywatnego tam spokojnie się rozmawia.Najbardziej nieodpowiednim miejscem jest oddział .

    Pozdrawiam serdecznie będzie dobrze musi być .

    :) 

  • 2 miesiące temu

    Hej, tata jest w domu i ogólnie gdyby nie to jedzenie pozajelitowe to nikt by się nie zorientował że ma raka..tata wydaje mi się jest w dobrym stanie psychicznym..jedynym minusem że przy tej pogodzie nigdzie nie wychodzi, kilka lat temu miał udar móżdżku i przy chodzeniu kręci mu się w głowie ...co do lekarza prowadzącego moja siostra jeździ z tata i powiedziała że była przerażona jak ta lekarka się do niej odnosiła..a też tata nie bardzo wie kto jest jego lekarzem bo tylko raz był na konsylium..mam nadzieję że będzie dobrze 

  • 2 miesiące temu

    AniaBend bardzo dobrze, że ktoś chodzi z tatą do gabinetu. Natomiast zachowanie lekarki można określić jako skandaliczne. Musicie się dowiedzieć kto prowadzi tatę, każdy pacjent jest pod czyjąś opieką. A jeżeli będziecie mieć wrażenie, że niedostatecznie się nim zajmuje macie prawo do zmiany lekarza.

    Pozdrawiam.

  • 2 miesiące temu

    Witaj AniaBend. Wspomniałaś w pierwszym wpisie, że były przerzuty do regionalnych węzłów chłonnych. Rozumiem, że ze względu na stan zdrowia Taty chemia uzupełniająca nie była zlecona? Może warto zapytać lekarza czy planowane jest podanie chemii? 

    Bardzo przykro czytac o takim traktowaniu pacjenta. Nie rozumiem tego zupełnie. Przecież lekarze to tez ludzie, skąd się to bierze :(

    Pozdrawiam 

  • 2 miesiące temu

    Izabela81 witam..

    właśnie tak jest..tata był w złym stanie..miał mieć kosylium 08.01 ale wyszła bakteria w kale i ma się zglosić jak już ją wyleczy..ogólnie żywienie pozajelitowe się sprawdza bo 2kg ma do przodu i ogólnie dobrze się czuje..miał tomograf ale nie mamy wyników czy są przerzuty na wątrobe..bo z biobaji wynikało że nie ale lekarka jakoś wątpliwie na to patrzała i zleciła powtórny tomograf..pierwszy nic nie wykazał ...

  • 2 miesiące temu

    Witam serdecznie wszystkich 

    Dziś zapadł wyrok u Taty po TK o nowotworze jelita grubego wraz z przerzutami do wątroby, płuc.. Jak duże szanse są na błędna diagnozę?  Czekamy na badania krwi, mam na myśli biomarkery... 

    Czy ktoś z was się z tym spotkał?  Są szanse na wyleczenie? 

    Mój świat się dzisiaj zawalił.. Nie wiem co mówić, jak wesprzeć.. Jest ból i strach.. I szukanie pomocy 

  • 2 miesiące temu

    Że swojej strony mogę Ci powiedzieć ,ze trzeba walczyć z całych sił ,nie było u nas przerzutów ale slyszalam o wielu przypadkach pozytywnego zakończenia leczenia .Na pewno nie można dać odczuć osobie chorej ze to juz koniec ,tego robić jie wolno .Takie osoby chcą  słyszeć ,ze będzie dobrze ,ze leczenie da skutek taka wiedza daje im siłę do walki .Co lekarze mają zamiar zastosować na te przerzuty ?



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat