Rak jelita grubego
Rzadko czytam wypowiedzi na temat raka jelita grubego, nie wiele o tym wiemy :( Spadło jak grom z jasnego nieba :(
-
Mój tata nie robił badań. Z perforacją jelita trafił na stół w Poznaniu.
-
Mam problem z wysyłaniem wiadomości! Kilka razy się wysyła. Przepraszam forum!
-
Takamala tata musi widzieć, że jesteś silna, nie płacz! Wiesz co on musi w środku czuć, on musi być przerażony. Musisz być wsparciem. Płakać możesz sama w łazience albo u koleżanki. !!!!
-
Takamala tata musi widzieć, że jesteś silna, nie płacz! Wiesz co on musi w środku czuć, on musi być przerażony. Musisz być wsparciem. Płakać możesz sama w łazience albo u koleżanki. !!!!
-
Takamala napisz do mnie na 151079@wp.pl
-
Mój tata ma 64 lata. Leczy się w Bydgoszczy. Operowany był w Poznaniu, bo tam dzięki znajomości z lekarką miałam szybki dostęp do najlepszych chirurgów, tylko, że wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że perforacja jest przez guza.
-
Witajcie już tu kiedyś pisałem jakiś miesia temu. Jutro ma kolonoskopie strasznie się boję będę ją miał robiona w CO Bydgoszczy tak się stresuje ze nawet nie muszę pić środka przeczyszczające. Brzuch mnie nadal boli ale zrobiłem kolejne testy na krew utajona i drugi wyszedł słabo dodatni + a trzeci tydzień temu wyszedł ujemny o czy to może świadczyć? Jaki macie dobre rady przed tym badaniem czy mogę brać na noc realnym przed badaniem?
-
energią moglby zarażać młodszych od siebie....
Proszę napiszcie mi jakie były u Was etapy zanim psychicznie poradziliscie sobie z diagnozą najblizszych?
-
Nie potrafię nie płakać, dotąd mialam wspaniale życie trojkę zdrowych dzieciaczkow pozbawione większych problemów...zawsze balam sie ze nadejdzie taki dzien gdy to wszystko runie...i tak się stało, teraz nadszedl czas cierpienia i niesienia krzyża....Boję się przyszlosci, bardzo się boję...z żalu nie potrafię spojrzec Ojcu w oczy...bo odrazu płaczę....
Niemam szczegolnego wsparcia nawet w męzu, który mi dzis powiedzial"ty juz trumne tacie wybierasz..."
Niewiem kiedy wyjdę z tej rozpaczy stresu nerwów....
Jestem na tabletkach uspokajających, jednak nie czuje się lepiej...
płaczzę nawet przy dzieciach...wiem ze nie powinnam, że moj Tato tego nie potrzebuje...
Mam wyrzuty ze cały czas myslalam o sobie robilam mnostwo badan bo myslalam ze mam raka a nie dopilnowalam taty by zbadal się, owszem nagabywaLam go wspominalam ze powinien zrobic kolono ale nigdy do tego nie doprowadzilam...
sam poszedl dopiero gdy pojawily sie bole podbrzusza...
Dominiko a twoj tata profilaktycznie zrobil badanie czy mial dolegliwosci?
Czy moglabys napisac mi jakie masz zdanie o leczeniu w CO Bydgoscz, ja jestem zielona w tym temacie, calkowicie zagubiona niewiem jak to będzie...
Przed nami operacja która wlasnie odbedzie sie w Bydgoszczy...
Dziękuję Ci za wsparcie, jest mi niezwykle potrzebne....
Moj tata ma jeszcze mnostwo planow na życie,
-
Mój tata ma 64 lata. Leczy się w Bydgoszczy. Operowany był w Poznaniu, bo tam dzięki znajomości z lekarką miałam szybki dostęp do najlepszych chirurgów, tylko, że wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że perforacja jest przez guza.