Powiększający się brzuch

3 lata temu
Witajcie dawno mnie nie było. Tata jest po 2 chemii od operacji za tydzień następna w sumie ma być ich 6. Zaczyna znów się przyduszać i stan psychiczny dosyć się pogorszył. Jest strasznie nerwowy nawet powiedzialabym, że wściekły non stop. Od kilku dni tacie powiększa się brzuch jest twardy i rośnie. Tata cieszy się ze przytył, ale mnie to niepokoi. Mieliście z czymś takim doczynienia?Pozdrawiam serdecznie
21 odpowiedzi:
  • 3 lata temu
    Hej koleżanko wittaj :DNie wolno bagatelizować twardego brzucha to może zakończyć się nawet śmiercią ,a powiększanie może świadczyć o wodobrzuszu biegiem do lekarza na tomograf czy USG.Jak mąż miał tak dokladnie jak piszesz to wzywaliśmy karetkę natychmiast trafił na SOR .Tak nas uwrażliwił lekarz nie czekajcie z tym objawem.Pozdrawiam serdecznie. <3
  • 3 lata temu
    Ewelek jak tata?
  • 3 lata temu
    Hej tata w porzadku. Największy problem jest z tym ze uparł się ze nie pójdzie do lekarza i koniec. Nie da się w rzaden sposób przekonać. Szczęście ze w poniedziałek ma chemie to lekarz go obejrzy i oceni. Wydaje mi się ze ten jego brzuch dalej rośnie i na wysokości wątroby ma takie dziwne wybrzuszenie. Juz sama nie wiem co robić z tym wszystkim. Tata wygląda coraz gorzej ma zawroty głowy omdlenia i najgorsze jest to ze nie chce współpracować. U niego nie to znaczy nie i koniec. Chyba nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji w jakiej się znalazł. Chciałabym mu jakoś pomoc ale jak? :(
  • 3 lata temu
    Ewelek85 przeczytaj Mu nasze odpowiedzi :jeśli nie zgłosi się pilnie do lekarza to może umrzeć ,ponieważ w jamie brzucha zapewne dzieję się coś bardzo groznego.Czy chce? jak chce umierać Jego sprawa :(Ostro pisze ale chyba to powinnaś Mu przeczytac.!!
  • 3 lata temu
    Zgadzam się z sierotką. Natychmiast do lekarza. Takich objawów nie można bagatelizować.
  • 3 lata temu
    Dziewczyny ja wiem ze to groźne. Proszę błagam i nic. Chyba dopiero jak zacznie go boleć wtedy da się przekonać. Juz ręce opadają. Na chwilę obecną nic go nie boli ale nie wiem jak długo. Modle się żeby do tego cholernego poniedziałku nic się nie wydarzyło.
  • 3 lata temu
    Dziewczyny ja wiem ze to groźne. Proszę błagam i nic. Chyba dopiero jak zacznie go boleć wtedy da się przekonać. Juz ręce opadają. Na chwilę obecną nic go nie boli ale nie wiem jak długo. Modle się żeby do tego cholernego poniedziałku nic się nie wydarzyło.
  • 3 lata temu
    Ewelek to jednak ryzyko to czekanie to długo do poniedziałku.Jak dostanie bóli to wezwie karetkę odpuśc sobie bo Ty się rozchorujesz.Są ludzie i ludzie brrrrrrr nic nie poradzisz dorosły ,ma więcej niż 18 lat eh niech robi co chce. :(
  • Ewelek85 Sierotka ma rację. Skoro prośby i błagania nie przynoszą efektu to trzeba ostrzej zareagować, czasami krzykiem oraz groźbą. Może taki sposób zadziała, nie miej wyrzutów bo to przecież dla dobra Twojego Taty, choć on w tej chwili nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Jeśli to nie pomoże to i tak nic nie zrobisz, z uparciuchami ciężka sprawa.
  • 3 lata temu
    Kochane napisze Wam w poniedziałek co jest grane. Tata dalej się nie daje. Wymyślił sobie ze poprostu ma powietrze w brzuchu albo szwy mu w środku puściły :/ Ech juz brakuje słów do tych jego teorii. Pozdrawiam Was i ściskam <3


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat