Rak jelita grubego

11 lat temu
Rzadko czytam wypowiedzi na temat raka jelita grubego, nie wiele o tym wiemy :( Spadło jak grom z jasnego nieba :(
3887 odpowiedzi:
  • 3 miesiące temu
    Witam. Wczoraj przyszły wyniki mojego taty rak jelita grubego okrężncy :3,5 cm tzw. gruczolakorak pT3aN1b o oraz g2 jeśli chodz o złosliwość. Czytam , ze to zaawansowanie IIIb. Tata miał 2 tygodnie temu operację bo miał zatkane światło jelita grubego. Lekarz wyciął, założył stomię. Wyciał też 5 węzłów chłonnych. Na 3 z nich są przerzuty. Jednostka M czyli przerzuty do innych organów nie została oznaczona. Moje pytania w oparciu o Państwa doświadczenia: 1. Czy jeśli tomografia płuc, nerek, wątroby i całego jelita nie wykazała przerzutów a chirurg widział jedynie , że się świeci w miejscu guza to czy przy badaniu PET te przerzuty do innych organów mogą wyjść? 2.Czy jeśli lekarz nie wyciał 12 węzłów chłonnych (wtedy mamy pewność) bo tylko te 5 były w tym odcinku to moze to oznaczać, ze w dalszych węzłach chłonnych są przerzuty i czy badanie PET lub jakiekolwiek inne badanie może to wykluczyć? 3. albo czy jeśli tomograf nie pokazał innych ognisk to moze na innych węzłach chłonnych nie ma tego ? 4.czy niewycięcie wszystkich węzłów chłonnych powoduje ryzyko , że pojawią sie na nich przerzuty mimo wycięcia całości raka? 5. Czy są tu osoby, rodzina osób, które miały ten sam poziom zaawansowania i po chemioterapii do 5 lat wszystko było ok? za każdym razem cytam, ze to dzadosto pojawia się na nowo albo nagle pojawia się gdze indziej. Czy chemia w ogóle może sprawić, ze wszystkie pojedyncze komóki rakowe zostaną usunięte i nie stworzy sie rak.? Bardzo przepraszam za zestaw pytań i wszczególności jeśli są głupie. Jeśli jest tu ktoś kto potrafi na nie odpowidzieć będę wdzięczna.
  • 3 miesiące temu
    chyba już tutaj nikt nie wchodzi
  • 2 miesiące temu

    Witaj Sarrra.  Sytuacja Twojego taty jest bardzo podobna do mojej, ten sam stopień zaawansowania, złośliwości,  operacja w trybie pilnym, stomia. Ale są też różnice dotyczące usytuowania nowotworu, ja miałam niżej i miałam oprócz chemioterapii radioterapię i przerzuty do 1 węzła. To było 9 lat temu a ja do dzisiaj mam kontrolę onkologiczną i nikt mi nie powiedział,  że teraz już nie będzie przerzutów. Zawsze mówią, że trzeba kontrolować.  Tata dostanie chemię,  która ma wybić wszystkie mikroprzerzuty, których nie widać w żadnym badaniu i trzeba mieć nadzieję,  że tak się stanie. Oczywiście lepiej by było żeby chirurg wyciął więcej węzłów,  ja miałam wycięte 14, ale na to nie mamy żadnego wpływu i nikt nam nie zagwarantuje, że nie będzie przerzutów.  Trzeba poddać się leczeniu i mieć nadzieję,  że nowotwór zostanie wytępiony.  Ta choroba wymaga ogromnej cierpliwości i siły psychicznej i fizycznej. Życie ze stomią  też nie jest proste, ale u Twojego taty pewnie po chemii będzie stomia zlikwidowana. Trzeba mieć nadzieję i cieszyć się każdym dniem.  Pozdrawiam Was serdecznie 

  • 2 miesiące temu
    Chemia dociera do wszystkich komórek organizmu więc jeśli są mikroprzerzuty nawet niewidzoczne w badaniach diagnostycznych to je wybije. Najważniejsze że dokonano radykalnego usunięcia zmiany.
  • 2 miesiące temu

    @sarrra 

    Mój tata ma tą samą grupę prognostyczną lub miał... sytuacja u nas wygląda trochę inaczej. W kwietniu operacja, stomia z jelita grubego. Lipiec kolejna operacja i stomia tym razem na jelicie cienkim -tragedia...

    Początek sierpnia TK wykazało przerzuty do wątroby, liczne lite guzki w płucach, kupę w otrzewnej, prawdopodobnie śledziona. Niektóre cholerstwa (guzki) szybko urosły w ciągu miesiąca. Dodatku jest mutacja w genie BRAF v600e co daje podobno słabsze rokowania... 

    Tato dostał chemię paliatywną. Walczy. Narazie były 2 wlewy. W przyszłym  tyg. kolejna chemia. Wszystko zależy od organizmu. My czekamy na kontrolne TK... 

    Tu mam pytanie czy ktoś poleca jakiś dobry antydepresant?. Tata dostał co prawda psychotrop ale z tego co czytam jest on na manie i schizofremie. Boję się, że może go otępić, a prowadzi samochód.

  • 2 miesiące temu

    Witaj Sarrra,

    Bardzo mi przykro,że i do Waszej rodziny zawitała ta okropna pogoda.

    Zadałas faktycznie wiele pytań,ale to zrozumiałe. Niestety nie ma na nie jednoznacznych odpowiedzi. Choć w sumie jest- wszystko jest możliwe. Tak jak napisała Boszka57, nigdy nie ma pewności,że to cholerstwo nie wróci. Jedno jest pewne, trzeba poddać się leczeniu, starać się żyć normalnie na tyle na ile to możliwe, cieszyć się każdym dniem, jednocześnie będąc bardzo czujnym oraz pilnować kolejnych kontroli. 

    Przede wszystkim, ważne,że gada dało się wyciąć i że stan Taty pozwala na podanie chemii. Chemia ma za zadanie wybić to co pozostało. Ja przeczytałam chyba wszystkie fora dotyczące raka jelita grubego i nie ma reguły. Były przypadki,że rokowania były całkiem ok, węzły czyste, chemia podana a mimo tego po roku, dwóch rak wracał. Były i takie, gdzie rokowania były gorsze, guz większy, zajęte węzły a chemia dobiła resztę i po kilku latach nadal rak nie wrócił. To jest naprawdę loteria i kwestia szczęścia. Ale temu szczęściu na pewno można pomóc poddając się chemii uzupełniającej, którą Twój tato otrzyma. 

    Pytasz o badania obrazowe. TK jest na pewno mniej dokładne od Pet, ale to drugie badanie raczej wykonuje się w przypadku pewnych wątpliwości. Na pewno TK niezbyt dobrze wykrywa przerzuty do otrzewnej- tu za przykład mogę podać mojego tatę. Tk pokazało powiększone węzły chłonne, onkolog myślała,że to stan zapalny a okazało się,że był to rozsiew do otrzewnej. Chirurg jednak operując Twojego tatę zauważyłby te przerzuty więc raczej byłabym tu spokojna. 

    Trzymam kciuki aby gad nie wrócił i życzę Wam siły. 

  • Witajcie co u Was ? Jak się macie i jak się mają Wasi bliscy ? Mam nadzieje ze wszystko w porządku. Mój tato nadal bierze chemię , miał ostatnio robione TK ( ma robione co jakś czas b ojest w jakimś programie , nie wiem doładnie w jakim) i onkolog powiedziała ze wszystko jest w normie . A co u Was?


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat