Do MagdaU. Ja leczę się w ŚCO w Kielcach od 2012 roku. Trafiłam po operacji do dr Jolanty Smok Kalwat, która jest zastępcą ordynatora chemioterapii i przeszłam leczenie chemio i radioterapii. Doktor przyjmowała prywatnie na Zagórskiej 20 w poniedziałki i teraz też tak pisze w Internecie, więc myślę, że się nie zmieniło. Onkologia w Kielcach ma dobrą opinię, moje leczenie przebiegało dobrze i do teraz jestem pod ich opieką. Jeśli chodzi o czas po operacji to ja miałam głównie problem ze stomią, rany pryskałam octeniseptem i szybko się goiły. Jeśli chodzi o apetyt i uczucie pełności w brzuchu to trzeba dbać o prawidłowe wypróżnienia, nie można dopuścić do zaparcia i wzdęcia. Trzeba jeść regularnie i pić dużo wody. Powoli organizm wróci do normalnego funkcjonowania. Leczenie jest systemowe i pewnie w każdym ośrodku będzie wyglądało tak samo. Trzeba wybierać dobry ośrodek jak najbliżej domu, bo tych wyjazdów jest bardzo dużo. Mąż poradzi sobie z leczeniem i będzie dobrze. Pozdrawiam
Witaj Majeczka. Przykro mi,że i Was to spotkało. Sytuacja jest poważna, ponieważ doszło do rozsiewu,ale to już wiesz. Natomiast Twoja Mama jest młoda i podejrzewam, że lekarze będą chcieli teraz potraktować gada chemią i możliwe,że za jakiś czas podejmą się zoperowania przerzutów do otrzewnej i podania chemii dootrzewnowej. Teraz Mama musi dojść do siebie po operacji, wsiąść chemię aby nie doszło do dalszego rozsiewu. Trzymam kciuki.
Lukasz bardzo bardzo mi przykro,zawsze to jest przezycie ktorego wczesniej nie znamy , taki szok z ktorym trzeba sie po malu oswajac .Ja nadal tesknie za moimi .
My jestesmy po 18 miesiacach po resekcji watroby i nisetety pierwszy scan cos malego pojedynczego pokazuje.Onkolozka jest delikatna I nie orzesadza poke nie bedzie potwierdzenia po lepszym skanie.Czyli 25 miesiecy od diagnozy nadal sie cos dzieje.Chyba Tak naprawde nikt nie jest przygotowany I do tego ten cholerny wirus..
Pozdrawiam wszystkich walczacych