strach

10 lat temu
21 maja bede miala usunieta piers wykryto u mnie naciekajacego raka przewodowego bardzo sie boje a ciagle musze udawac ze wszystko jest ok i tak naprawde nikt nie wie jak ja sie czuje nie mam z kim o tym porozmawiac
27 odpowiedzi:
  • 10 lat temu
    Joasiu, ja w poniedziałek będę miała drugą chemię. Też bardzo to przeżywam, ale jakie mamy wyjście? Musimy to przezwyciężyć i myśleć o tym co będzie już po leczeniu. Ściskam
  • 10 lat temu
    witam was wszystkie jestescie super i ogromne dzieki za wasze wsparcie za tydzien mam pierwsza chemie
  • Joasiu - jak się czujesz????????????????????????
  • 10 lat temu
    Joasiu,ja jestem po mastektomii prawostronnej z węzłami.słuchaj dziewczyn,one wiedzą co mówią,ja ich słucham i korzystam z ich rad;ja jestem przed chemią,one w trakcie lub po i naprawdę wiedzą dużo więcej;nie poddawaj się i pisz,my wszystkie bardzo się wspieramy i wesprzemy Ciebie,buziaczki:)))
  • 10 lat temu
    Joasiu, tulę Cię mocno! Wydaje mi się, że rekonstrukcja będzie możliwa już po całkowitym wyleczeniu. Teraz trzeba dużo przetrwać. Walczymy!
  • Joasiu - słuchaj dziewczyn!!! One wiedzą co mówią - będzie dobrze i gada załatwisz na amen. Ja uważam, że jestem szczęściarą - mam super wsparcie od mężą i syna, zresztą od rodzinki również, znajomych , sąsiadów, mieszkańców mojej maleńkiej miejscowości. Ale....od początku mówiłam, odpowiadałam na pytania, dziękowałam za wsparcie - nie ukrywałam mojej choroby, aczkolwiek nie afiszowałam się. Wczoraj byłam na fajnej imprezie z mnóstwem znajomych i moja zwariowana paczką przyjaciół i...nie miałam ani chwili wytchnienia:))) A że wzięły i wyszły mi włosy - no to było jeszcze ciekawiej ogladać mnie w turbanie - zostałam Korą nr 2. Wiem, że jesteś teraz Joasiu obolała, ale to minie - nie poddawaj się i......pisz!!!!!!! Buziole:)))
  • 10 lat temu
    Joanna ważne nie tracić nadziei i wiary, ze wszystko sie poukłada sciskam mocno
  • 10 lat temu
    witam was psychicznie juz troche lepiej usunieto mi cala piers i piec wezlow na rekonstrukcje nie mialam szans bo rak sie tak rozszalal ze skura miala zwapnienia w chwili obecnej jestem na antybiotyku nadal opuchnieta bo krew nie splywa do drenu tylko zatrzymuje sie pod skura ito jest malo przyjemne i teraz czekam na dalsze wyniki i leczenie
  • 10 lat temu
    Joasiu jak się czujesz po operacji?
  • 10 lat temu
    Witam Joasiu wiem przez co przychodzisz,rok temu doznałam szoku goz piersi biopsja wykazała złośliwość 3 stopnia przerzutowy w piersi i naciekowy w węzłach po dwóch tygodniach od diagnozy miałam usunięta pierś i 16 węzłów to było straszne do tego nie miałam wsparcia u najbliższej mi osoby ,mężu,miałam od wszystkich dookoła ale nie w nim i to było najgorsze proszę cię powiec najbliższym bo ich wsparcie w tej chorobie jest najważniejsze ,świat sie zawalił wiem jest cieżko pytanie dlaczego i za co nie ma odpowiedzi ale każda z nas je sobie zadaje ,musimy walczyć mamy dla kogo żyć narazie wygrałam i mam nadzieje ze to cholerstwo nigdy nie wróci i pozwoli mi cieszyć sie życiem jeszcże przez wiele lat napewno tobie również ,Joasiu powodzenia będzie dobrźe Ursula


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat