Rak szyjki macicy...

14 lat temu
Ponad dwa lata temu skończyłam chemio i radioterapię z powodu raka szyjki macicy,chciałabym podyskutować z kobietami ,które mają to za sobą ,czy też są w trakcie leczenia.Czuję się znakomicie,stosuję się do zaleceń lekarzy,statystycznie wyczytałam ,że nawroty dopadają po pięciu latach...
193 odpowiedzi:
  • 11 lat temu
    Samopoczucie jak na chorobę jest OK :) Dziś siedzę sobie w pracy i powiem tak czekam na leczenie bo najgorsza dla mnie jest niewiedza, a potem jak Nika36 pisała szybko zleci. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny serdecznie, korzystajcie z pięknej pogody, spacerujcie i czujcie się jak prawdziwe damy.
  • co u was dziewczynki pogoda piekna az chce sie zyc jak wasze samopoczucia?
  • w mojej mieścinie nie ma ale poszukam moze na alegro
  • @ Martast79. Ja mamie sok kupowalem w Piotrze i Pawle. Nie wiem skad jestes wiec, nie wiem czy masz dostep. Choc osobiscie uwazam, ze nawet lepsze sa same owoce :)

    Pozdrawiam
  • a jak wygladała twoja brahterapia? u mnie to aplikator na fotelu gin przez jakoes 10 min i do domku teraz jade na kontrolne badania mam nadzieje ze będą dobre mi oczywisci skutki uboczne jeszcze zostaly problemy z jelitami pani onkolog twierdzi ze to normalne.WŁASNIE na pęcherz jem duzo zzurawiny tzn owoce a poszukam tego soku moze gdzies znajde kurcze fajnie na tym forum mozna sie wymienic doświdczeniem
  • 11 lat temu
    Na osłonę pęcherza,zapobiega stanom zapalnym,infekcjom w trakcie leczenia,zalecali mi sok z żurawiny szklaneczkę przed naświetlaniem. SOK, nie napój. Moje dziadostwo jest umiejscowione b.blisko pęcherza i lekarz się martwił o to, na szczęście pęcherz ma się bdb. A na biegunkę leki stopujące,tu się niczego nie wymyśli,oprócz baaardzo delikatnej dietki.z brachyterapią to właściwie nie ma co sugerować się przejściami innych dziewczyn, bo tutaj każdy przypadek widzę jest inny...
    Ivy, obawiam się jednak,że przyjdzie Ci jeździć przez te wykopy... :)
  • kurcze nika naprawde jestes dzielna ja po lampach to porazka begunki jak cholera jescze pecherz ale wiesz moze lepiej ci osłonili ja miałam inna brahterapie przez 5 dni lampy potem korek i znow lampy tak przez 5 tygodni i dojedzałam cdziennie około 60 km
  • 11 lat temu
    A potem zobaczysz jak prędko zleci całe leczenie. Ja dopiero co zaczęłam odkreślać dni z listy zabiegów, a tu już po. :)
    Pozdrawiam wszystkie Was,dziewczyny. Bądźcie dzielne, mi to forum dało duże wsparcie, dobrze,że jest :)
  • 11 lat temu
    W sumie to jeszcze nie wiem, bo 1 lipca zostanę szczegółowo poinformowana po konsylium lekarzy, więc na razie nie wiem jak to do końca będzie wyglądac technicznie. Do szpitala mam jakieś 30 km ale Gliwice całe rozkopane więc dojazd po godzinie w jedną stronę, wydaje mi się że to dośc męczące by było. Na chwile obecną wiem tylko, że radiochemioterapia. Tak na prawdę wszystko zależy jaka częstotliwośc będzie tych zabiegów i jakie dawki. Na razie uzbrajam się w cierpliwośc, jeszcze 2 dodatkowe badania mi zostały, no a potem zaczynam leczenie.
  • 11 lat temu
    Ivy, jesli dobrze zrozumialam, umieszczaja Cie w szpitalu na czas leczenia? Ja mialam stosunkowo blisko do szpitala na zabiegi, zatem zarowno na chemie na okolo 4 godziny, jak i naswietlania -juz z poczekalnia kilkanascie minut- przyjezdzalam z domu. To tez swiadczy o tym,ze fizycznie nie ma takiego dramatu. Lezenie w szpitalu tez ma dobre strony, ma sie swiety spokoj od wszelkich domowych obowiazkow,mnie nawet glosny telewizor i wrzaski dzieci oslabialy :/


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat