Zator płucny i rak jelita grubego G3, rozsiew , wodobrzusze

2 miesiące temu
Dobry wieczór. Nie wiem czy ktokolwiek będzie w stanie mi pomoc , ale szukam nadziei i pomocy dla mojego taty. Niespełna miesiąc temu Zawiozłam tatę do szpitala z powodu rozległego zatoru płucnego. Niestety w wyniku dalej prowadzonych badań okazało się iż tata ma nowotwor a dokładnie; rak sluzowo-komórkowy jelita grubego G3, rozsiew wew. otrzewnowy, wodobrzusze, podejrzenie meta do kręgosłupa (?). Tato został wypisany ze szpitala z dalszym zaleceniem ; chemioterapia paliatywna. Jesteśmy po konsultacji z jednym profesorem który daje tacie może kilka miesięcy życia. Brak możliwości operacji z uwagi na zator, a chemie nie wiadomo czy tata zniesie i jak wyniki z krwi ponieważ jest bardzo niska hemoglobina. Czy jest ktokolwiek kto powie mi ze jest szansa i nadzieja na pomoc dla mojego taty ??? Błagam o wsparcie.
3 odpowiedzi:
  • 2 miesiące temu
    Niestety to bardzo trudna sytuacja i wszytko zalezy od reakcji organizmu na pierwsze cykle chemioterapii.
  • witam. Dziękuje za odpowiedz. Rozumiem ze musimy zaczekać na to jak Tata zareaguje na chemię ? Czy to jest sytuacja bez wyjścia ? 

  • 2 miesiące temu

    Witaj Monika z. Bardzo ciężka sytuacja. Mój tato jest w podobnej, z tą różnicą ,że rozsiew nastąpił 3 lata po operacji usunięcia guza. Otrzymuje schemat folfiri. Nad hemoglobiną można popracować, Tato pewnie dostanie odpowiednie leki aby wyniki się poprawiły. Pytanie czy fizycznie jest w stanie znieść chemię. Wiecie już czy tato ją otrzyma? 



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat