Ignorancja Lekarzy , moja historia.

3 lata temu
Witam Na wstępie chciałbym się zapytać jak wyglądała wasza przeprawa przez lekarzy? W moim przypadku jestem na etapie diagnostyki , coraz to kolejny lekarz po obejrzeniu wyników krwi spławia mnie i prosi o wyjście z gabinetu. Opowiem po krótce moją historię Wiosna , czas przebudzenia po zimie;) Niestety zima dla mnie okrutna, choroba ukochanej mamusi ;( Chłoniak następnie ostra białaczka limfoblastyczna. Jestem a raczej byłem osobą bardzo aktywną , rower to moja 3 noga. Na wiosnę spokojnie robiłem 100km wycieczki , wszystko zaczęło się z początkiem lata. Mam 18 lat więc wśród moich rówieśników zaczęły się imprezy. Raczej nie jestem skory do balowania , ojciec jest alkoholikiem mam wrodzony wstręt do alkoholu. W czerwcu miała miejsce impreza grillowa na działce , zjadłem kilka grillowanych potraw i wypiłem może z 3 symboliczne kieliszki wódki. Poczułem się bardzo źle , zaczęło mnie mdlić już na działce , bardzo szybko wróciłem do domu gdzie kilka razy zwymiotowałem na kolor przypominający kawę z mlekiem. Przez kilka dni był spokój, jestem w trakcie kursu na prawo jazdy , podczas jednej z wypraw zaczął mnie strasznie kłuć brzuch , poprosiłem instruktora o zatrzymanie , po 10min przeszło. No i spokój był do lipca. Zaczęły się stany podgorączkowe (37.4) , nawracające bóle brzucha , brak apetytu , problemy ze wzrokiem tj. wrażenie jakby oczy nie nadążały za szybko poruszającym się obrazem , wieczne mroczki przed oczami. Cały lipiec przeleżałem pod kocem mimo upałów telepiąc się z zimna. Pod koniec lipca niechętnie wybrałem się jednak do lekarza rodzinnego, zlecił morfologię i mocz (czyli tradycyjnie). Wszystko wyszło ok. poza kilkoma wynikami które troszeczkę były poza granicami: https://scr.hu/zWYB8j https://scr.hu/NGmylA Lekarz stwierdziła że temperatura 37.4 to normalna temperatura człowieka w lato i mam iść do domu pić siemię lniane... Doszły dziwne bóle jąder , nie wyczuwałem na nich żadnych guzków ani nic , zaczęły za to zmieniać wielkość i twardość. Tydzień później już nie wytrzymałem , wpadłem do gabinetu i powiedziałem że znam swoje ciało i wiem że coś się dzieje ! Wypisała skierowanie na USG brzucha RTG klatki i skierowanie do urologa. USG brzucha nic nie wykazało , RTG klatki że rozmiar serca w granicach normy. Na urologa trochę się naczekałem , dobrze że mam znajomych w przychodni załatwili mi jakiś super szybki termin. Stwierdził że również nic nie widzi, zlecił USG moszny które jak pewnie dobrze myślicie również nic nie wykazało. Na następny dzień z wynikami do lekarza , zdrów jak ryba jesteś ! Ciesz się życiem! A ja cały dzień w domu w łóżku. Zaczął się sierpień doszły kolejne objawy , schudłem ok.5kg , puls skakał mi do 120 , temperatura utrzymywała się cały czas , bóle głowy były bardzo nieznośne a nasilały się przy każdym pochyleniu. Mimo to nie chciałem tracić wakacji , chodziłem często na basen i rower chociaż czułem że po 25km wycieczce nie dojadę do domu. Stwierdziłem że musi coś się dziać , kot zaczął zachowywać się wobec mojej osoby w bardzo podobny sposób kiedy moja mama zachorowała. Ból jąder nie ustępował , śpię na boku ale ból był tak silny że przed spaniem zawsze APAP i wałek(poduszka) między nogi. Zapisałem się prywatnie do najlepszego urologa w województwie , stwierdził u mnie zapalenie prostaty ?? Wykonał badanie "per rectum" i już Mówię do niego że nie odczuwam żadnych problemów z oddawaniem moczu nic mnie nie piecze ani nic. Dodałem tylko że zacząłem odczuwać lekkie problemy z erekcją i popędem seksualnym. Kilka miesięcy wcześniej wystarczyło tylko popatrzeć na hojnie obdarzoną kobietę :) Teraz muszę się naprawdę napracować żeby uzyskać cel. On na to że to może mieć przyczyny psychologiczne. Przepisał tonę leków (300zł +100zł wizyta) Połowę już wyłykałem w tym antybiotyk a problem jak był tak jest. Tak minął sierpień , zaczęły się bóle lędźwi a brzuch dokuczał coraz bardziej. Wyczułem u siebie POWIĘKSZONE WĘZŁY CHŁONNE na szyi po lewej stronie. Od razu pierwsza myśl chłoniak jak u mamy. Węzły były twarde nie bolały przy dotyku ale raczej się przesuwały. Zapisałem się wiec prywatnie do internisty , zdziwiona pani pyta czemu dopiero teraz zgłaszam się do lekarza z takimi objawami , wszystko jej wytłumaczyłem i jeszcze bardziej się zdziwiła. Wypisała skierowanie do szpitala niestety na diagnostykę utraty masy ciała , przyjęli mnie na oddział wewnętrzny z gastrologią. Przy rejestracji pani wytłumaczyła że przyjmą mnie za tydzień , wykonają gastro i kolonoskopię i żebym się przygotował. Jednak kiedy zacząłem opowiadać o innych objawach , pani nagle gdzieś wyszła . Zleciało się kilka lekarzy z całego oddziału i zaczęli słuchać moich wypocin. Zdecydowali że przyjmą mnie natychmiast. Wykonali badanie krwi, moczu i EKG. Zadowolony że w końcu dowiem się co mi jest spokojnie oczekiwałem na wyniki. Przyszła pani doktor i stwierdziła że nie ma się o co martwić ! Jest Pan zdrów jak ryba ! Stwierdzili że nie będą mi już wykonywać żadnych badań ale muszę przeleżeć te 3 dni do końca. Uparłem się przy swoim że nie czuję się zdrowy i po to tu jestem żeby dowiedzieć się co jest tego przyczyną !! Uprosiłem tylko badanie USG węzłów , nie wykonali mi żadnych badań na jakie mnie przygotowywali przed przyjęciem. W badaniu wyszło multum innych węzłów (Wszytkie wyniki podam w załączniku) Radiolog stwierdził że węzły na szyi mają wnęki tłuszczowe bla bla bla i jestem zdrowy. Dzień przed wypisem zaczął się u mnie wyżej wspomniany ból brzucha , podali mi dożylnie jakiś sód i paracetamol , ból nie ustąpił nawet na minutę. Mimo to wypisali mnie ze szpitala. Tak więc na tym skończyła się moja przygoda w szpitalu. Przyszła szkoła, ledwo doszedłem na zakończenie , wychowawczyni przestraszyła się moim wyglądem , schudłem , zaczęły wypadać mi włosy i byłem strasznie blady. Do domu ledwo wróciłem , nie mówiąc już o wejściu na 3 piętro. Rodzina stwierdziła że mam depresję albo nerwicę. Zaczęli najpierw we mnie ładować środki na uspokojenie, a później zapisali mnie na terapię do psychologa. Nie powiem przydatna , ale może tylko dlatego że jestem cały czas zajęty i nie mam czasu myśleć ani wpisywać w internet kolejnych moich objawów. W związku z moim słabym samopoczuciem w szkole od września byłem 2 razy , okłamuję babcię która bardzo się mną przejmuje że jednak chodzę. Chciałbym czuć się jak rok temu , zawsze lubiłem chodzić do szkoły , byłem duszą towarzystwa. Teraz jakoś nie chce mi się z nikim rozmawiać. Ból brzucha występuje ok. 3-4 razy w tygodniu najczęściej wieczorem , lekko ustępuje w pozycji leżącej. Stwierdziłem że muszę zacząć działać na własną rękę , bo z dnia na dzień czuję się coraz gorzej. Zaczęły się dziwne akcje z sercem tj.zwalnia ucisk w klatce i nagle 2-3 mocne uderzenia które czuć aż w karku , OGROMNE problemy z pamięcią i koncentracją , to dokucza mi najbardziej , kiedyś pamiętałem co kto powiedział w jakimś filmie który oglądałem z tydzień wcześniej, teraz NIE PAMIETAM o czym był film który oglądałem poprzedniego wieczora... Zaczęła boleć mnie szyja , wyczułem kolejne węzły których nie było jeszcze w szpitalu. Tym razem za uchem , na karku i w okolicach penisa twarde przesuwalne , choć ten z tym za uchem muszę się trochę namęczyć. W sprawie tego działania na własną rękę , poradnia onkologiczna termin na 17 stycznia-odpada , jutro wchodzę na oddział dzienny onkologiczny , lekarze nie traktują mnie poważnie to ja im trochę uprzykrze życia :) Pracuję tam p.doktor która ponoć przyjmuję prywatnie w Kielcach niestety nigdzie nie ma numeru telefonu więc poproszę grzecznie oczywiście :) pielęgniarkę o króciutką rozmowę z p.doktor. Internista gastrolog na wtorek , Okulista w piątek , Dentysta(problemy z wychodzącymi 8'mkami) również w piątek. Laryngolog ( zatkany "nos" od zimy, a raczej uczucie guli w odcinku gardła co utrudnia oddychanie nosem) niestety na 7 października, ale jutro zadzwonię do p. Konstantego Dąbskiego , przyjmuje prywatnie w Sandomierzu , jestem tak zdesperowany że wydam nawet na pks'a te 40zł w 2 strony żeby tylko dowiedzieć się co mi dolega z każdej strony. Dzisiaj natomiast wyczułem jakąś gule tak z 5-10cm pod prawym żebrem , twarda , najlepiej ją wyczuć kiedy leżę na lewym boku. Możliwę żeby urosło mi coś takiego w przeciągu miesiąca ? Wtedy miałem badanie USG i tam wszystko wyszło ok. Mimo moich najszczerszych chęci i prób nakierowania/pomocy lekarzom w diagnozie tj. zasiadałem u nich w gabinecie , próbowałem nakierować. Mam kota , często mnie drapie i gryzie , od śmierci mamy nie był odrobaczany , a zjada muchy i robactwo. Albo że dużo chodziłem na basen , jeździłem rowerem po lesie , pogryzło mnie robactwo niemiłosiernie podczas nocowania nad jeziorem. Albo że mogłem się jakimś syfem zatruć kiedy jadłem kebaba , a wiadomo że Turki to trochę takie brudaski :) Nic ich to nie obchodziło i wszystkiemu się wypierali że krew temu zaprzecza Rozpisałem się chyba jak nikt inny tutaj , mam chociaż małą nadzieję że ktoś to przeczyta i nie naprodukowałem się na darmo ;/ Może wy mnie nakierujecie w dobrym kierunku ? PS. dodaję zdjęcie 2 karty wyników ze szpitala , https://scr.hu/MJJ4qV
54 odpowiedzi:
  • 3 lata temu
    Dzięki Wielkie za pomoc , otuchę i chęć do działania ! Coś czuję że jutro jeszcze nie dam rady pójść do szkoły ale postaram się załatwić sprawę z tym onkologiem i może jakoś wcześniej z tym laryngologiem. Tak sobie pomyślałem że z tymi węzłami to może być tak że od zatok coś mi się stało ;p Niby nie mam kataru , ale od kilku lat w zimę chodzę bez czapki a w dodatku rano myje głowę , więc to chyba nie najlepsze połączenie ;)
  • 3 lata temu
    Nie wiem co ci doradzić ale zrób sobie jeszcze badanie na boreliozę, ta choroba jest podstępna i atakuje wszystko po kolei, doprowadza człowieka do całkowitego wyniszczenia a lekarze rzadko dają skierowanie na wykluczenie tego świństwa, rozmawiałam z osobą której wszystko zaczęło szwankować a lekarze nie wiedzieli co jej jest ,już nie mogła chodzić aż jedna lekarka wpadła na pomysł że może ją ugryzł kleszcz i kazała zrobić badanie na boreliozę, kobieta wstała z wózka i zaczęła normalnie żyć, zrób to badanie , pozdrawiam serdecznie
  • 3 lata temu
    Kqly Dona1955 ma rację ,nawet możesz to zasugerować lekarzowi ,przecież lekarze nie wiedzą czy dany pacjent nie jest czasem zapalonym grzybiarzem ,czy nie uprawia wędrówek po lasach ,wysokich trawach itd .Mój syn z synową i ich przyjaciele tak odpoczywają na takich wedrówkach po chaszczach,lasach ,polach :D wąwozach .
  • Kqly dziewczyny mają rację, zrób badanie w kierunku boreliozy. Mój sąsiad podobne jak Ty chodził po lekarzach, nikt nie wiedział co mu jest, wyniki dobre a człowiek coraz gorzej funkcjonował, dopiero gdy przeprowadzono badanie rozpoczęto leczenie. Często nawet nie wiemy kiedy pasożyt nas ukąsił.
  • 3 lata temu
    Też wpadłem na ten pomysł , poprosiłem o skierowanie na badania wyniki to : Przeciwciała w kl. IgG 13,0 RU/ml Przeciwciała w kl. IgM 3,1 RU/ml
  • 3 lata temu
    Dzwoniłem do Świętokrzyskiego Centrum Onkologii , terminy na maj... Od 13 przyjmuję u mnie lekarz właśnie z tego centrum , dowiem się co i jak bo ponoć przyjmuję prywatnie.
  • 3 lata temu
    Dr Głuszek ma gabinet prywatny w Kielcach ,przyjmuję chyba w czwartki a dzwonić trzeba co drugi dzień jakoś po 15 na tel .Postaw na lekarza ,który jest ordynatorem oddziału ,to w razie potrzeby będziesz miał ułatwione dostanie się szybsze do szpitala.Lekarz nie ordynator ,to tuz trudniejsza sprawa by Ciebie położył szybko na oddział.
  • 3 lata temu
    Ile mniej więcej kosztowałaby taka wizyta? Trochę się spłukałem chodząc po lekarzach.
  • Kqly najlepiej zadzwoń i zapytaj, lekarze różnie biorą za prywatną wizytę, ale sądzę, że może to być ok 200 zł.
  • 3 lata temu
    Byłem na oddziale w moim mieście u p.doktor Małgorzaty Majeckiej , bardzo miła pani :) Udało mi się załatwić wizytę na 29 września . Lepsze to niż 17 stycznia :) Mam wziąć wszystkie wyniki i zobaczymy co dalej. Jutro wizyta u internista/gastrologia . Może zleci mi jakies badania z którymi udaj się do onkologa


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat