zalamana :(

9 lat temu
Witam. Od 4 tygodni moja mama zmagala sie z zaparciami i bolami brzuch. W przychodni mowili ze kamienie nerkowe i caly czas doatawała antybiotyk. Skierowali ka na badania. Wyszły złe. Tydzień temu trafila do szpitala. Wykonali jej usg i powiedzieli ze ma guzek z naciekiem i przyjęli na oddział. Poźniej wykonano jej tomografie i wynik brzmial: "duży guz w jelicie grubym z naciekami na trzuatke, śledzione, jelito cienkie, nerke oraz ściane brzucha". Lekarz powiedzial ze jezeli to rak to bardzo zaawansowany. Jezeli usuną guz to stomia na stale. Lekarz z góry powiedział że wszystkiego nie usuną. Boje sie bardzo mama jest zalamana ja udaje twarda ale ledwo co powstrzymuje łzy. Dzisiaj mama ma,mieć operacje. W nocy przetaczali jej krew. Co dalej po operacji?. Jak dlugo czeka sie na wyniki? Jak mama bedzie sie czuła po zabiegu? Dlaczego to wszystko takie cieżkie?! Nie mam siły....
42 odpowiedzi:
  • Adziulka1990 wirtualnie Cię przytulam -tylko tyle mogę :(
  • Nadszedł dzisiaj ten dzień w którym mama trafiła do hospicjum.. jest smutno, tata sie troche załamał ale nikomu nie ma łatwo. Wiem, że tam mama będzie miała odpowiednia opiekę i nie będzie ją nic bolało. Jeszcze dzisiaj rano jak się obudziła powiedziała, że chce księdza. Zadzwoniłam szybko przyjechał. Jest to bardzo ciężki okres dla mnie nawet nie potrafię go opisać. Od 3 dni walczyliśmy z wielkim bólem, że nawet leki które mieliśmy w domu nie pomagały. Już wiadomo, że teraz będzie coraz gorzej. kochani walka z rakiem bywa nie równa ale życze każdemu z was, którzy walczą dużo zdrowia i wiary że uda się go pokonać!
  • adziulka1990 napisała 8 min temu Agnieszka76 my jestesmy pod opieka domowego hospicjum od grudnia. Pielegniarka jest co tydzien a lekarz co dwa :) «==================================================== Andziula Dobrze się zastanówcie z Tatom bo naprawdę nie dacie rady nie jesteś w stanie zapewnić stałej opieki przez 24 h Pielęgniarka teraz przychodzi raz w tygodniu A jak będzie potrzeba co 30 min Ja to przechodziłem i nikomu nie radzę zostawiać chorego w domu jak się nie ma pomocy Tak jak pisze Agnieszka staraj się do gadać z Tatą i dać pod stałą opiekę hospicjum :)
  • Agnieszka76 my jestesmy pod opieka domowego hospicjum od grudnia. Pielegniarka jest co tydzien a lekarz co dwa :)
  • Witajcie. Jest ciężko mam prawie nic nie je, już nie wstaje z łóżka a tata nadal uparty, że mama ma być w domu. Sam jest przemeczony bo jest na każde zawołanie mamy. Ale jakis dajemy rade bo musimy... Ciotki wpadają na godzinkę i tyle z nich. Brat jak pojawi sie raz w tyg to jest dobrze. Dobrze że chociaż wy jestescie i mogę sie wyzalic <3
  • 8 lat temu
    Zgadzam się. Jeśli stan jest poważny to hospicjum jest najlepszym wyjściem. Przynajmniej opieka jest praktycznie 24h. I mają dostęp do leków jeśli będą potrzebne.
  • mysweety napisał 1 godz temu Brat tak mówi, bo dobrze wie, że on nie zrobi nic, a Ty staniesz na rzęsach. Nie ma ani jego ani cioci na codzień, 24 godz na dobę z ciężką chorą osobą, nie mają pojęcia o czym naprawdę mówią. Niestety u wielu osób pokutuje stereotyp, że hospicjum to umieralnia, ale teraz to są miejsca, w których można godnie żyć, bez bólu, być zaopiekowanym i tak samo godnie i dobrze odejść. ================================================== To nie musi sie odchodzić Ja byłem w Hospicjum domowym i dziś śmigam rowerkiem To była tylko pomoc lekarza z ZOZ bo nie nadążali chodzić do monie Gdybym miał wybierać kto się miał zemną męczyć to wybrałbym Hospicjum Wszystko jest dobrze dokąd chora osoba jeszcze sie porusza a jak stanie się klockiem to nie jesteśmy sami nic zrobić w pojedynkę
  • 8 lat temu
    andziulka1990 to powiedz cioci tak "ciociu muszę wyjechać bo za mną i przede mną masa obowiązków. Skoro uważasz, że ktoś przy mamie siedzieć musi i powinien to ciociu przychodź Ty kiedy mnie nie będzie. I wtedy ja odpocznę, naładuję się a potem Ty. Razem damy radę. ;) " Gwarantuję andziulka,że ciocia już więcej głupot nie będzie mówiła :/
  • adziulka1990 Ja tylko się dziwie Twemu bratu i tej cioci ze są tak puste to niech staną na twoim miejscu i pokarzą co potrafią Bo w gębie być silny to nie wszystko Kroplówki są zmieniane nawet co 30 min i pielęgniarka musi siedzieć chyba że sama bodziesz zmieniać Ja to przechodziłem i ja w końcu już miałem dość synowie mi pomagali bo poszli na L4 inaczej bym nie dał rady Ja mam 300 met do hospicjum stacionarnego Tak że dobrze się zastanów jak nie masz na kogo liczyć z pomocą
  • Dziękuję, że utwierdzacie mnie w przekonaniu, że chcę dobrze postąpić, bo już sama nie wiem jak mam rozmawiać z tatą. On myśli stereotypami, że hospicjum to umieralnia. I w żaden sposób nie można do niego trafić. Brat też mądry powiedział, że mamy sobie wynająć pielęgniarkę, która będzie przychodziła raz dziennie na godzinę. A co ta godzina da?! Tyle co ona zrobi przy mamie to jesteśmy w stanie zrobić to z tatą i nikomu nie musimy płacić. Wiem, że mamie jest potrzebna opieka 24h! W hospicjum maja większą możliwość podawania leków przeciwbólowych. My też musimy mieć czas naładować "akumulatory". Ja też mam swoje życie. Ciotka zarzuciła mi, że myślę egoistycznie. Że chce wyjechać na 5 dni wakacji! No po prostu scielo mnie z nog!


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat