Rak u 25latka
Cześć, przeszukujac ogrom internetu trafiłam na to forum, szukając wsparcia i jakieś opinii, postanowiłam że dołączę. U mojego chłopaka miesiąc temu wykryto raka odbytnicy, stopień złośliwości G1, oczywiście był płacz załamanie, jednak teraz wiem że trzeba być silnym i musi byc dobrze.
Mam jednak pytanie czemu to tak dlugo trwa, od 3 tygodni wiemy o tym gnoju, a jeszcze nie doczekaliśmy sie tomografii (mamy w piatek) czy to normalne, ze tak dlugo czekamy. ? Czy tylko my tak trafiliśmy ;( Generalnie za dwa tygodnie dopiero ustalone zostanie leczenie. Problemu by nie bylo gdyby on tak bardzo nie cierpiał, a strasznie go boli po prostu tyłek co go oslabia z dnia na dzień;(
Wlasnie drugie pytanie dotyczy bólu, przeczytałam wiele różnych historii tej choroby jednak nikt nigdy nie wspominał o tak duzym bólu tego odbytu, czy to moze byc rownoznaczne z dużym zaawansowaniem choroby ;( dodam ze jelito jest zwężone bardzo, moze to, to powoduje ból, i nie jest to taki bardzo bardzo zly znak..podczas kąpieli w cieplej wodzie ból ustępuje, moze wtedy w jakis sposób to jelito sie rozkurcza ;(
-
Cześć AnnR markerem się nie martwcie czasem marker jest w normie albo niewiele przekroczony a rak jest zaawansowany, a czasem jest znacznie przekroczony i są to pierwsze stopnie choroby. Trzymam kciuki za Was!
-
A jak dziecko ? Zdrowe, nie wpłyneło to na nie ?
Jestes bardzo silna ! Na pewno bedzie dobrze!
My jestesmy po tomografii, markery wyszly wysokie bo cea 190 ;( co niestety sugeruje przerzuty. Ale czytałam o wielu przypadkach gdzie byly wieksze i inne narządy byly czyste, to mnie pociesza. Po odebraniu wyników tk, ruszamy, wiemy ze bedzie stomia i radioterapia z chemią, potem operacja. On czuje sie ostatnio lepiej bo bardziej sie załatwia. Bierze tramal lecz nie zawsze pomaga a nie bierze go dużo bo inaczej jest troche jakby ospaly.
Oby tylko ta tomografia wyszla pomyślnie, bez żadnych zmian w wątrobie czy płucach. Miał usg jak jeszcze nie wiedzieliśmy co to i wątroba była okej, mam nadzieję ze nic sie nie zmienilo.
-
Jestem po operacji,nie obyło się bez bólu,mam wycięte jajniki i macice oraz guza w całości. Mam pooperacyjna komplikacje, bo to bardzo unerwione miejsce i niestety zdarza się że nerwy są naruszone. Ból jest okropny,leki pomagają może w 70%,a biorę już końskie dawki więc doskonale rozumiem jakie to cierpienie.Wszystko zależy od stopnia zaawansowania ważne czy węzły chłonne czyste (u mnie niestety były)mnie lekarze dali 50% szans że nie będzie wznowy. 2 lata kontrolę co 3 miesiące potem co pół roku,no i modlitwa, żeby się udało. Jest ciężko. Nie wiem jakie masz możliwości,ale lepiej jak najszybciej wyłonić stomie może będzie tylko czasowa, bo jak jelito całkiem się zatka to będzie duży kłopot,u mnie musieli zrobić szybciej o tydzień cesarke, bo 3 dni wogole nie mogłam się wyproznic.Twoj chłopak nie jest w ciąży więc normalnie może brać środki przeciwbólowe ale tu uwaga mądry lekarz od bólu przepisze również jako s środek na wyproznianie,bo niektóre leki powodują zaparcia(ja używam macrogolu do rozpuszczania) Także na ten czas coś mogły brać (tramadol,oxycodon,może fentanyl w plastrach?)żeby się nie męczyć. I walczcie o jakieś działania w kierunku odciążenia jelita.
-
A teraz jak wszystko dobrze ? ;)
-
Ja też miałam guza odbytnicy, ok 8cm od zwieraczy T4N2. Miałam ogromny ból i podobnie- biegunkę, a właściwie niemalże wodę zamiast wyproznien. Skończyło się na tym,że guz niemal zatkał światło jelita i trzeba było zrobić stomie(dodatkowo byłam w ciąży, więc zrobiono też cesarke).Wydaje mi się,że nie ma co zwlekać z leczeniem,ja dostałam przed operacyjna radio i chemioterapie mająca na celu zmniejszenia guza,ale dużo skomplikowala moja ciąża. Życzę zdrowia i mądrego leczenia,rozumiem ból, bo nic w życiu tak mnie nie bolało a byłam odsylala dobrych kilka tygodni z takim bólem, że wylam wnieboglosy nie mogąc jednocześnie brać leków przeciwbólowych. Życzę zdrowia!!!
-
Pytałaś o ból ? ból będzie coraz silniejszy bo człowiek spozywa posiłki ,organizm przetrawione chce wydalić a guz to uniemożliwia .To tak nie po medycznemu wytłumaczyłam. ;)A guz rosnie sobie . :(To duży guz ,moim zdaniem trzeba o wiele szybciej działać. :(Srodki przeciwbólowe i kąpiele nic nie dadzą .
-
Nie nie sugeruje ponieważ nie wiem jaki jest ten szpital i jacy lekarze pilotują Twojego chłopaka ,jak dobrzy to nie trzeba ,jak nie to wtedy trzeba.
Na pewno powinniscie pytać o wszystko co zamierzaja zrobić i na pewno warto biegiem skonsultować z innym onkologiem ,czy na pewno chcecie by ten rodzaj leczenia wdrożono.
-
Czyli sugerujesz ze teraz jednak lepiej zmienić szpital i załatwimy to gdzieś szybciej?
-
Czyli sugerujesz ze teraz jednak lepiej zmienić szpital i załatwimy to gdzieś szybciej?
-