Rak jelita grubego

9 lat temu
Rzadko czytam wypowiedzi na temat raka jelita grubego, nie wiele o tym wiemy :( Spadło jak grom z jasnego nieba :(
3447 odpowiedzi:
  • 5 lat temu
    Witam.
    Otóż u mnie to było tak .......że ja sobie sama zdiagnozowałam. Pewnego razu zaobserwowałam krwawienie z przewodu pokarmowego, wstukałam w internet, poczytałam i pognałam na kolonoskopię. Nie miałam innych charakterystycznych objawów takich jak chudnięcie, bóle brzucha, zmiana rytmu wypróznień. Podświadomie łudziłam się że to może hemoroid, polip, wrzód, może stan zapalny jelit,,,,Kiedy zauważyłam że nie jest to jasnoczerwona krew ale ciemnobrunatna z domieszką śluzu- wiedziałam że nie jest to sprawa hemoroidu, RAK ZŁOŚLIWY ESICY---taką usłyszałam diagnozę.
    Zaznaczam że żaden lekarz nawet mi nie zasugerował by zbadać jelito, z uwagi na mój wiek (41 lat) oraz brak epizodów nowotworowych w mojej rodzinie, nie brali pod uwagę tej najstraszniejszej opcji.

    dlatego uczulam wszystkich, bądżcie czujni, nie wstydźcie się robić kolonoskopię, mnie ona uratowała życie, uchwyciliśmy nowotwór wielkości 3cm/ 2cm dosłownie w ostatniej chwili, zdążył mocno wgrżć się w jelito, kwestia kilku miesięcy i zaatakowałby sąsiednie narządy, dał przeżuty do węzłów chłonnych, co znacznie pogorszyłoby moje rokowania.

    Pozdrawiam wszystkich, niezależnie czy jestescie na początku i w trakcie batalii o życie, walczcie, stawka jest wysoka, nie traććie nadzieji! raka można pokonać!
















  • 5 lat temu
    dzień dobry :)

    trochę się boję pisać tutaj, ale boję się także zostać z tym sama. wykryto u mnie raka jelita grubego, ale lekarze powiedzieli, że to jeszcze bardzo niezaawansowane stadium i że to m moze się cofnąć. nie wiem, czy mogę w to wierzyć - w końcu tak mówią każdemu? mam 19 lat, wyrok dostałam dosłownie kilka dni temu. nie mogę się ogarnąć - jak powiedzieć o tym przyjaciołom, czy powinnam być szczera, czy trzymać to w sobie, żeby ich nie martwić. nie mam pojecia, jak pogodzić chorobę z normalnym życiem... a przecież normalne życie też jest mi potrzebne, nie mogę pozwolić, żeby rak stał się wszystkim.

    czuję się jak w jakimś filmie science-fiction albo coś w tym stylu. przecież rak jelita zdarza się osobom starszym, ja tak trochę... nie pasuję do obrazka. immunoteriapia jest zbyt droga i lekarze powiedzieli, że na razie spróbują "łagodnych metod" - leki poprawiające ukłąd odpornościowy, lepsze odzywianie, zwalczanie objawów, i że może rak sam się wycofa po paru miesiącach... ale z tego co czytam tutaj, myślę, że chyba mnie okłamali. w intrnecie wszędzie jest napisane, że na taki rodzaj raka to tylko operacja! i to jak najszybciej. a oni poweidizeli, że dają mi parę tygodni/miesięcy, żeby zobaczyć, jak rak się rozwija, i dobiero potem operacja.

    nie rozumiem, naprawdę.

    jak taka operacja wygląda? pójdę do szpitala, poczekam parę godzin w kolejce, uśpią mnie, wykonają operację, być może się obudzę... i co? czeka mnie leżenie w szpitalnym łóżku? przez jak długo?

    proszę, spróbujcie mi dać trochę więcej informacji. nie ufam lekarzom, chciałąbym skonfrontować ich opinię z opinią ludzi, którzy mają to za sobą.. i wiedzą, jak jest naprawdę.

    pozdrawiam,
    nicola
  • 5 lat temu
    Nicola napisz proszę czy zrobiono ci kolonoskopie i czy pobrano wycinek do badania histopatologicznego i jaki jest wynik tego badania.
  • 5 lat temu
    nie miałam badania histopalotycznego, ale miałam kolonoskopię
  • 5 lat temu
    Nicola o tym czy jest rak czy nie wiemy po badaniu histopatologicznym. Jeśli zrobili ci tylko kolonoskopie to nie maja prawa ci wmawiać że masz raka. Skonsultuj to z innym lekarzem.
  • 5 lat temu
    dobrze, spróbuję. trochę się tym zmartwiłam :( to znaczy, że muszę jeszcze raz przejść przez stres niepewności.
  • Witaj nicola napisz jak na dzień dzisiejszy wyglada Twoja sytuacja .Nie martw sie tylko spokojnie działaj.Nie patrz tak mam raka ratunku mam raka ,bo wcale tak nie musi być .
    Są róznego rodzaju problemy z jelitem i one rakiem byc nie musza.
    Napisz czekamy.Pozdrawiam serdecznie :)
  • Nikolu ja mam 16lat nic nie wiedziałem że miałem raka bolał mnie tylko brzuch i był napompowany powietrzem przez ponad pół roku nie wypróźniałem się a jak już to wodą.. miałem tylko USG i chirurg mnie pomacał i mówili że zdrowy jestem. tak z 4 miesiące później no dokładnie 28 styczeń jak zwykle nie miałem ochoty iść do szkoły z tym bólem a moja mama myślała że ja nie chce chodzić do szkoly i udaje i się wkurzyła i poszliśmy do mojej dr żeby dała skierowanie do szpitala na badania ... ok jesteśmy w szpitalu lekarz obejrzał mój brzuch i nagle brzuch się napompował i to go zastanowiło i odrazu na rendgen i usg obejrzał rendgen i odrazu powiedział że mnie przyjmuje na oddział i o 20 operacja a była ok 18 godzina i opowiadał co będzie na operacji i mówi rutynowa operacja godzina max dwie i że po tygodniu wyjde myśle sobie ok dostane zwolnienie z WF :D .... obudziłem się i strasznie bolał mnie brzuch ale z łóżka operacyjnego miałem przejść na te na kółkach i o własnych siłach myśle ok spróbuje dałem rade i pomyślałem nic poważnego pewnie.... leżałem półtora tygodnia czekałem na jakieś wyniki ... ok były już wyniki mama poszła gadać z ordynatorem wraca zapłakana mówię i co mi jest "A nie wiem lekarz tą chorobe jakoś tam nazwał nie pamiętam jak.." tyle wiedziałem od mamy ... 3 dni przed wypisem a będziesz musiał jechać do innego szpitala na badania myśle se po co :/ i już wyczuwałem jakiś spisek dzień wypisu mama dostała wypis myśle se o wkońcu się coś dowiem i wziąłem czytam czytam już zdążyłem dojechać od "Nowotwórzłośliwy" ...... opierdoliłem wszystkich na oddziale poryczałem się ... potem chemia której od początku nie chciałem i k.urwy jeb.ane mnie do psychiatryka wysłały .... ok zeby tam nie siedzieć zgodziłem się chcieli mi założyć kateter do podawania chemii takie dwie rurki wystające z ciała ..... pomyślałem kur.wa nie dam się potem port czyli pod skórą to schowane i wgl chemi nie wspominam dobrze .... najgorszy okres chyba w moim życiu ale włosy nie wypadły :) teraz jestem po zakończonym leczeniu czeka mnie jeszcze badanie właśnie za pare dni Kolonoskopia .... ale nie czuje się jakoś chory i nic w moim życiu się nie zmieniło poza bliznami na ciele ... a więc z mojej perspektywy to nic strasznego a miałem 3 stopień adenocarcinoma mucinosum i też się załamywałem jak czytałem rokowania wgl jak jechałem do tego drugiego szpitala myślałem że z niego już nigdy nie wyjde...
  • 5 lat temu
    Super Dami -ale historia!! A czy ktoś u Ciebie w rodzinie też chorował na raka jelita?
  • Historia Dami 313 ,pokazuje jak nie wolno bagatelizować objawów bólu u młodych ludzi.Nie należy myśleć ,że jakiś ból to po zjedzonej potrawie ,czy coli ,trzeba badać dzieci ,młodzież tak poważnie jak nas dorosłych.
    Okazuje się ,że dzieci rodza się juz z nowotworami ,maja dwa lata i na nie zachorowują.
    Czyli Kochani obserwujcie swoje dzieci i badajcie je w porę,walcząc o skierowania .
    Dami tylko nie klnij ,bo jakoś taka mowa do Twojego wieku nie pasuj,zreszto nie pasuje do żadnego wieku.
    Pozdrawiam Ciebie goraco trzymaj się i dbaj o siebie ,bo juz nigdy nie bedzie tak jak dawniej.:):)


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat