Gruczolak odbytnicy nieoperacyjny

10 miesięcy temu

Mam pare pytań do osób, które chorują na nieoperacyjnego gruczalaka odbytu. Moja mama od 3 lat zmaga się z gruczolakiem, a lekarze wciąż powtarzają że nic już nie da się zrobić. Mama miała już serie radioterapii i hemioterapii. Jeśli ktoś z Was też choruje na ten rodzaj nowotworu to byłabym bardzo wdzięczna za kontakt na forum lub na ninaarcz@gmail.com 🙂  Może ktoś z Was będzie mógł nam doradzić co można jeszcze zrobić lub poprostu porozmawiać jak sobie radzić z tym. 

Pozdrawiam🖐

Nina

6 odpowiedzi:
  • 10 miesięcy temu

    ninaarcz witaj.

    Twoja mama zmaga się z gruczolakiem czy gruczolakorakiem ? Wydaje mi się, że z tym drugim ale mogę się mylić dlatego pytam. Na jakiej podstawie lekarze zdecydowali o zakończeniu terapii ? Są nacieki, przerzuty ? Napisz coś więcej. 

    Konsultowaliście się w innych ośrodkach ? 

  • 10 miesięcy temu

    Może zoperowac i wyłonić stomię ,komfort życia o wiele lepszy ,a po za tym szansa na dłuższe życie .

    Jak radzi Agnieszka 76 skonsultować z innym onkologiiem co ma do zaoferowania .

    Pozdrawiam dużo siły dla mamy zyczymy:) 

  • 10 miesięcy temu

    Dziękuję za odpowiedźi. Agnieszko - tak mój błąd. W dokumentacji medycznej jest wpisane gruczolakorak odbytnicy nieoperacyjny w postaci ropnia.  Lekarze zdecydowali o zakończeniu terapii żeby zastosować chemię  w momencie przerzutów na inne organy. Ale są nacieki na węzły chłonne i na narządy rozrodcze. W przeciągu 3 lat od momentu zdiagnozowania choroby mamy byliśmy u ok. 8 lekarzy w Warszawie, Krakowie. Sierotko - Mama ma już wyłonioną stomie. Ostatnio mama bardzo schudła i ma niedokrwistość, ale teraz nabiera kilogramów i będzie miała przytoczone 2 jednostki krwi. Jeśli coś jest nie jasne bądź nie napisałam czegoś to proszę daj znać. Może są jakieś sposoby aby ograniczyć wyciek ropy, oprócz maczania w roztworze i pianek wysuszających? 

    Pozdrawiam, 

    Nina

  • 10 miesięcy temu

    Nina skoro są nacieki, choroba jest zaawansowana to właściwie pozostaje mamie leczenie paliatywne. Może warto rozważyć domowe hospicjum. Taka doraźna profesjonalna pomoc. W razie potrzeby przyjedzie pielęgniarka, lekarz. Oni naprawdę mają ogromne doświadczenie i większe możliwości. Moja mama korzystała z tej formy pomocy.

    Wiem przez co przechodzisz, wiem też jak jest Ci trudno ale musisz być silna.

  • 10 miesięcy temu

    dziękuje Agnieszko za te słowa, ale nie mogę dopascic do siebie takiej opcji. Muszę walczyć o mamę może drenaż coś pomoże. Moze to choróbsko jeszcze nie wygrało z moja mamą. Muszę walczyć. 

    Agnieszki czy twoja mama tez miała podobne problemy ? Niekdokriwstosc i utrata wagi ? 

    Wpis edytowany dnia 06-08-2018 20:01 przez ninaarcz
  • 10 miesięcy temu

    Nina napisałam na priv.



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat