Witam wszystkie nerki

7 lat temu
Witam wszyszystkie nerki i te jasno i te szaro- komurkowe. Nie myślałm że nas tak dużo jest. Byłam pewna że tak samotnie cierpie no może nie całkowicie bo czasem się ktoś odezwał znerkowymi problemami ale zeby w ciagu 3-dni 43 osoby skóra mi scierpła. ewa55
729 odpowiedzi:
  • 7 lat temu
    Tak ,Profesor Szczylik przyjmuje w Warszawie :Prywatnie w Przychodni Lekarzy Wojskowych ul.Mokotowska 6a tel.22 8258599(raz w tygodniu) i w Klinice Ibis ul.Kacza 8 tel.22 322 8181 (też raz w tygodniu) koszt jak podano wcześniej.Można też próbowac W Instytucie Wojskowym na Saszerów,gdzie Profesor jest szefem Kliniki Onkologicznej tam bezpłatnie,ale chyba raczej dla pacjentów Instytutu,tego nie wiem.Ja w Instytucie miałam operację,jednak skierowanie na operację od lekarza spoza Instytutu stanowiło jedynie podstawę do zarejestrowania się do Poradni Urologicznej przy tym szpitalu,której lekarz po zapoznaniu się z dokumentacją i ewentualnym uzupełnieniem badań dał skierowanie na konkretny dzień do Kliniki Urologicznej na zabieg .Po operacji i otrzymaniu wyników hist.pat.można stac się pacjentem Kliniki Onkologicznej,gdzie także trzeba się zarejestrowac.W sumie nie miałam jednak z tym większego problemu,chociaż z reguły trzeba trochę czekac.Ja najbliższa wizytę u Profesora mam w marcu,a w lutym kontrolne badanie tomograf.Oczywiście denerwuję się ,chociaż z drugiej strony staram się byc dobrej mysli -niedługo będzie dwa i pół roku po operacji.Bardzo ważna jest wczesna diagnoza,więc kazdemu powtarzam,aby nie zaniedbywanych badań profilaktycznych,jesli nie przez NFZ(wbrew zapewnieniom trudno doprosic się o badanie,gdy jeszcze nic nie dolega)to prywatnie ot,taki prezent urodzinowy.To wazniejsze niż przyjęcie urodzinowe.Nie uchroni to wprawdzie przed chorobą,ale często decyduje o życiu.
  • WITAM--proszę o radę co robić!!!--2m-ce temu wykryto guza/raka/ lewej nerki 4-6cm.Pozatym nie znaleziono innych ognisk zapalnych.Jestem z Radomia mam skierowanie do szpitala na 10.stycznia,do Radomia lub Kozienic.Prosze o info.gdzie może być to wykonane bardziej profesionalnie,prosze o adresy i nazwiska lekarzy---mam niewiele czasu!!!!Pozdrawiam wszystkich i Życze długich lat życia
  • 6 lat temu
    Skonsultuj swój przypadek z Panem Profesorem Borówką z Europejskiego Centrum Zdrowia w Otwocku.To jest super fachowiec urolog.
  • 3 lata temu
    Wszystkim ze strony "policzmy sie"; a w szczególności nereczkom, które walczą co sił życzę Ciepłych , radosnych, a przede wszystkim zdrowych Świat Wielkanocnych. Nereczki odzywaj cie się, bo te nasze forum coś kuleje. Piszmy nie tylko wtedy , gdy samemu jesteśmy w potrzebie; lecz także na codzień bez powodu, aby inne nereczki wiedziały; ze jest nas dużo i mogą liczyć na wsparcie. Pozdrowionka.
  • Witam Wszystkich a szczególnie Ciebie Iwo.Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie,czy kiedykolwiek zastanawialiście się od jakich czynników było zależne pojawienie się naszego nowotworu.Ja nigdy nie miałam nadciśnienia,nie byłam otyła ,nie paliłam,miałam badany gen CHEK 2 -który odpowiada za mutacje .Oczywiście negatywny wynik.Onkolog sugerował,że byłam biernym palaczem w dzieciństwie.Około 7 lat temu miałam kamienie na nerce ,które''urodziłam''.Często miałam zapalenie pęcherza.Zastanawiam się co robicie aby dac sobie szanse na długie lata życia.
  • 3 lata temu
    Czesc Nereczki. Witam Cię Hanno1890 . Ja odkąd pamiętam miałam i mam kamienie na nerkach, dużo nerwów, mało piłam, ale wątpię, aby to miało aż taki wpływ na wystąpienie raka nerki. Wczoraj byłam na usg tarczycy i pani doktor "pocieszyla " mnie mówiąc : "A wie pani, że rak nerki jest podstępny i może wrócić po wielu latach!" Super! Dobila mnie! Od czasu wycięcia raka diagnozuja mi kolejne choroby: RZS, ZESPÓŁ JELITA DRAŻLIWEGO, USZKODZENIE I PRZEPUKLINA KRĘGOSŁUPA, ALERGIE I TERAZ PODEJRZEWAJĄ HASHIMOTO! ! Masakra! A Ja oprócz teraźniejszego unieruchomienie przez kręgosłup czuję się wspaniale!!! Mam horo by starszych ludzi, a jestem pełna życia 32 latka! Co robię , aby dłużej żyć? Nic !! Pisałam to już wcześniej. NIE ZNAMY DNIA, ANI GODZINY! Nie mogę brać leków, suplementów, witamin, ziół na wzmocnienie organizmu, bo na RZS biorę leki immunopresyjne, czyli hamujące system obronny organizmu. Owszem nie pale, nie pije alkoholu, ćwiczę regularnie, jem warzywa i owoce, ale....KOCHAM SŁODYCZE! !! I NIKT MI TEGO NIE ZABIERZE!!! Wiem, mówią , że rak żywi się cukrem, ale trzeba mieć w życiu coś dla siebie, chwile przyjemności, nałóg. Dzięki kawałeczkowi czekoladki jestem uśmiechnięta od ucha do ucha.!!! Polecam wszystkim!!! Słyszałam , znałam osoby które mega zdrowo żyły, zero cukru, zero glutenu, zero używek, 100% natura, a i tak już ich z nami nie ma!! Nie oszukamy losu!! Trzeba żyć normalnie, często się uśmiechać, cieszyć z drobnych rzeczy ( np. z tęczy - KOCHAM TĘCZE! !) i mieć nadzieję. Wierzymy, że będziemy ze sobą pisać jeszcze kilkanaście - kilkadziesiąt lat!!!!! Czego sobie i wam Nereczki życzę !!!
  • 3 lata temu
    Halo! Niech ktoś z nerek się odezwie! Chciałabym pisać na tym forum, ale nie mam z kim. Właśnie siedzę na poczekalni w szpitalu i czekam na TK jamy brzusznej. Boje się okropnie. Jestem uczulona na kontrast. Mam nadzieje, ze dadzą mi coś dla alergików. WOgóle zmieniły się procedury , miałam być na 9.30, dali mi do picia plyn (ochydztwo) i badanie dopiero o 11.00!! Dobrze,że mam nota ze sobą. Może jakaś nereczka to przeczyta i wesprze mnie na duchu, a ja ją. Pozdrawiam za słonecznego Szczecina!!
  • Trzymam kciuki za wynik badania.Napewno wszystko będzie dobrze :D Ja też często wchodzę na forum,żeby zobaczyc co u Was nowego,ale jak sama wcześniej pisałaś jest ogromny strach przed złymi nowinami.Szkoda że osoby które wygrały walkę z rakiem nerki nie chcą pisac jak długo są już po chorobie.Ja jestem 2 lata po wycięciu raka jasnokomórkowego G1 2 cm ,a teraz jestem w ciąży.Pewno zaraz posypią się na mnie gromy za nieodpowiedzialnośc,ale wierzę że tak miało byc i zamierzam się cieszyc z tego stanu.
  • 3 lata temu
    Jak milo, ze sie odezwałaś . Super!! Gratuluje ciąży! ! Nie patrz na innych. Jeśli u mnie nie bedzie przerzutow i będzie ok. to też będę planowała ciążę , chociaż mam już 2 synów, ale czuję, że 3 będzie córeczka ( jak będę mogla). Spełniajmy swoje pragnienia. Same wiemy i czujemy co jest dla nas ważne i co nam nie zaszkodzi. Gorszy problem mają kobiety, które będąc już w ciąży dowiadują się o raku. I co wtedy? Nie chciałabym tego przechodzić. Hanna napisz co u ciebie słychać, jak się czujesz, czy to będzie twoje pierwsze dziecko, czy decyzję podjelas sama czy z lekarzami. Pozdrawiam
  • Dziękuję za słowa wsparcia,czuję się doskonale.Nie będzie to moje pierwsze dziecko,marzyłam o takiej sytuacji ale podświadomie bardzo bałam się decyzji o dziecku,sama zapewne wiesz jakie to obawy.Los zdecydował za mnie ,bo oficjalnie nie powinnam już móc zajśc w ciążę(jestem po 3 zabiegach ginekogicznych mających na celu usunięcie mięśniaka podśluzówkowego,ostatni zabieg prawie się zakończył usunięciem macicy.Jestem w 18 tyg.i prawdopodobnie mam miec córeczkę.Co do lekarzy ;moja internistka i ginekolog nie widziały żadnych przeciwskazań,a urologa niestety postawię przed faktem dokonanym,onkolog natomiast dowie sie po wszystkim. Wszystkie badania do tej pory były ok tk,usg,rtg płuc oraz wyniki krwi i moczu łącznie z kreatyniną dobrze.Wiem że podjęłam ogromne ryzyko ,ale wierzę że będzie dobrze. a jak u Ciebie Iwo Wyniki tomografu,jeżeli dobrze to się decyduj.Pozdrawiam


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat