Witam wszystkie nerki

7 lat temu
Witam wszyszystkie nerki i te jasno i te szaro- komurkowe. Nie myślałm że nas tak dużo jest. Byłam pewna że tak samotnie cierpie no może nie całkowicie bo czasem się ktoś odezwał znerkowymi problemami ale zeby w ciagu 3-dni 43 osoby skóra mi scierpła. ewa55
729 odpowiedzi:
  • Jestem z Zielonej Góry. Zastanawiam się nad dobrym specjalistą,, gdzieś z Polski ", ale jak pogodzić np. kontrolny tomograf z wizytą u specjalisty. Wtedy była by to wyprawa przynajmniej kilku dniowa .
  • 7 lat temu
    I dobrze, pomyśl o tym jak o wycieczce!! Jedż do innego miasta, załatw lekarza i tomograf i pozwiedzaj miasto, idż do kawiarenek itd. Ja byłam miesiąc temu w Warszawie u lekarza, nie byłam tam 20 lat, przy okazji zwiedziłam pałac kultury , zobaczyłam sejm, nowy świat, zrobiłam zakupy w złotych tarasach, poleciałam tam samolotem, więc przeżycie też było ciekawe. Trzeba wyciągać pozytywy z takich sytuacji. Po wyniki nie będziesz musiała znowu jechać, tylko przyślą Ci pocztą. Pozdrawiam
  • Iwonko , ja bardzo lubię wycieczki i do tejj pory tak to traktowałam . Będąc ostatnio w Szczecinie ,,zaliczyłam" kolejne centrum handlowe : obiad, kawka , deser ,zakupy... .Nawet przez moment zapomniałam po co przyjechałm. Ale to są jednodniowe wyprawy . Ja po prostu nie mam z kim dzieci zostawić.Dziewczyny są duże , ale Kuba ma osiem lat jego musiałbym zabierać ze sąbą[oczywiście mąż jeździ ze mną]. Czy w Warszawie byłaś u profesora Szczylika?
  • 7 lat temu
    Nie. Zapisałam się, ale odmówiłam, bo na razie jest o.k. i nie mam potrzeby do niego iść i w głębi duszy mam nadzieję, że nigdy nie będę miała. Słyszałam ,że jeśli chodzi o nowotwory nerek to jest on niezastąpiony, więc na pewno warto się wybrać, jeśli jest taka konieczność.
  • Życzę Ci tego z całego serca i zresztą napwno tak będzie, trzeba tylko w to bardzo mocno wierzyć. Nadejdzie taki dzień, że zapomniesz o badaniach kontrolnych bo nie będą potrzebne.
  • Tak to prawda przychodza takie dni że człowiek juz nie myśli o chorobie o tym co przeżył i nagle sie okazuje że calkowicie zaczynaja go absorbowac problemy ktore jeszcze nie dawno go zupelnie nie obchodziły. Powiem wam że to fajne uczucie i dla mnie to jedna z oznak ze leczenie przyniosło efekt
  • 7 lat temu
    Witam- ja też jestem "nerka"-po operacji guza (oszczedzającej nerkę bo jasnokomórkowiec na szczęście miał 23 mm i był nienajbardziej złośliwy)już 26 mies.Rok po operacji kontrolne badanie tomograf.i alarm - jest wznowa!A więc skierowanie na ponowną operację,tym razem całej nerki.Ponieważ jednak badaniem objęto fragment płuc i wykryto jakiś guzek oczekując na operacjęposzłam do pulmonologa,który skierował mnie na kolejne badanie tomograf.Ze względu na powagę sytuacji nie zachowano odpowiedniego odstępu między badaniami.Zrobiono jednak przy okazji także jamę brzuszną ,no i szok -nie stwierdzono wznowy!Wszystkie zapisy badań na płytkach przeanalizował inny jeszcze specjalista i potwierdził,że nie widzi wznowy.Zasugerował kolejne badanie z 3 mies.Prof.Szczylik,pod opieką którego się znajduję i lekarz,który miał mnie operowac stwierdzili,że w tej sytuacji operacja jest zbędna.Po 3 mies.kolejne badanie i znowu bez zmian.Następne badanie tomograf.profesor zalecił za 6 mies.To będzie w lutym - już jestem zapisana,a wizyta u Profesora w marcu.Jestem więc poddenerwowana,bo jak ktos pisał oczekiwanie na wynik badan kontrolnych bardzo stresuje.Dodam,że jak u większości z Was guz wykryto przypadkowo.Uratował mnie ...kamień w woreczku żółciowym!Co za szczęście,bo niestety nie chodziłam dotąd do lekarzy , gdy mi nic nie dolegało.A rak nerki jest podstępny,jak wiecie-długo nie daje objawów.Moje leczenie to tylko operacja i co 3 mies,wizyta u Profesora(cudowny Człowiek i Lekarz!)z wynikami usg a po roku ta pechowa tomografia .Niestety ostatnio były to głównie badania tomogr.chociaż powinno się zachowac odstęp co najmniej roczny między badaniami.,ale była taka koniecznośc medyczna.Od tego zależało,czy usuną mi nerkę.Piszę o tym tak szczegółowo,aby uzmysłowic jak wazne jest doswiadczenie i dobre oko lekarza opisującego badania komputerowe.Gdyby nie przypadek byłabym już po drugiej operacji.A tak to jedynie nadprogramowo zostałam nafaszerowana kontrastem,co nie jest przecież dobre.Trzymajcie się - ja nie poddaję się i ciągle jestem dobrej myśli .Trzeba wierzyc ,że będzie dobrze,będzie dobrze,będzie dobrze...
  • 7 lat temu
    Maryla a gdzie przyjmuje Profesor Szczylik?
  • 7 lat temu
    Na pewno w Warszawie w Szpitalu Wojskowym ale chyba też gdzieś prywatnie
  • 7 lat temu
    dr.Szczylik przyjmuje w Warszawie, wizyta kosztuje 350zł. Znalazłam w wyszukiwarce. Wystarczy wpisać jego nazwizko i wszystko wyskakuje!! Ach ten internet, XXI wiek !!


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat