Usunięcie pęcherza z utworzeniem zastępczego z jelita - szpital ?

1 miesiąc temu
Witam , Mąż po 5 usunięciach guza pęcherza. Ostatni hisopat wskazał że guz zaczął naciekać. Lekarze będą powtarzać TURBT żeby sprawdzić głębiej ale już sugerują usuniecie pęcherza. W obecnym szpitalu ( Św Barbary w Sosnowcu ) nie wykonują pęcherza zastępczego z jelita tylko wyprowadzają na zewnątrz. Który szpital na południu Polski wykonuje odtworzenie pęcherza z jelita ? od wczoraj szukam informacji nie mogę nic znaleźć. Pozdrawiam , Ewa
8 odpowiedzi:
  • 24 dni temu

    Ewa Q, a jaki guz był pierwotnie? Chodzi mi o klasyfikację T oraz czy LG czy HG? 
    Piszesz, że kilka razy mąż miał usuwane guzki. W jakim okresie czasu odrastały? Czy sądzisz, że cystoskopia co 3 miesiące jest wystarczająca pod względem odstępu czasu? Jak mąż znosił cystoskopię? Czy mieliście wlewki BCG?

    Czy po TURBT mąż miał jednorazową wlewkę z np.  mitomycyny?

    Przepraszam, że tak dopytuję. My zaczęliśmy walkę w czerwcu i bardzo się boję, żeby czegoś nie przegapić. Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.

    Na forum czytałam, że chyba w Otwocku Europejskie Centrum Nowotworów odtwarzają pęcherz z jelita. Ale ponoć nie zawsze jest to możliwe i zależy od uwarunkowań anatomicznych, które można dopiero ocenić podczas operacji. Może sprawdź jeszcze Wieliszew. Nie wiem, czy przypadkiem MSWiA w Warszawie tego nie robi. 

    Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo zdrowia

  • 24 dni temu

    Na Forum piszą o szpitalu w Poznaniu przy ul. Engla. Wpis jest sprzed wielu lat, ale pewnie nadal robią, skoro robili wcześniej

  • 19 dni temu
    The information shared is really interesting, I often watch them for more necessary information, then play run 3 for fun. This is a very fun endless runner game
  • 16 dni temu
    Tak szpital nazywa się Uromed.
  • 12 dni temu
    Kraków - prof. Chlosta.
  • 10 dni temu

    Elza. Dakota. Witam i pozdrawiam.  Kawał historii.  Jak ten czas leci. 

  • Witam wszystkich forumowiczów!

    Jestem reguralnie na tej stronie, choć  wcześniej byłam na stronie raka nerki. Bo historia mojej mamy jest dość skomplikowana. W marcu u mamy pojawił się obfity krwiomocz. USG wykazało guza nerki potem był szpital (cystoskopia), potem operacja usunięcia nerki. W rozpoznaniu rak urotelialny o niskim stopniu złośliwości. Guz pT1, NX, R0.

    W czerwcu bylismy na kontroli i lekarz mówi, że dobre wieści i we wrzesniu mama ma się pojawić na cystoskopii bo po usunięciu nerki komórki rakowe mogą pospadać do pęcherza i trzeba je szybko złapać. W lipcu mame cos zaniepokoiło. Cystoskopia wykazała ze są nowe zmiany, jedna większa i dużo malutkich rozsianych po pęcherzu. Umówili mame na zabieg usuniecia tych zmian i miała ten zabieg wczoraj. Dziś ją wypisali z informacją, że jest bardzo źle i pęcherz do usunięcia. W wypisie jest info ze w bliźnie po usunięciu nerki jest rozległy guz (2cm) cT2, zresekowano zmianę do ściany pęcherza + usunięto pozostałe zmiany 5-10 mm. Teraz mamy czekac na wynik HP i potem wizyta w poradni 03.11.2022 i wtedy ostateczna decyzja co do operacji.

    Zastanawiam się przede wszystkim nad tym czy nie ma żadnych leków na tego raka? Mama nie dostaje nic.

    Nie wiem czy czekać czy konsultować się z innymi lekarzami np. onkologiem (leczymy sie w UCK w Gdańsku)?

    Wczesniej byłam spokojna. Słyszałam, że ten rak rzadko daje przerzuty. Po usunieciu nerki lekarze twierdzili, że to koniec leczenia ale niestety to nie koniec :( 

  • 5 dni temu
    Profesor Chłosta - Kraków


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat