Skutki chemioterapi
Wiatjcie. mam 25 lat, w wieku 17 zachorowałam na raka kości, maiłam przeżuty do płuc, w sumie wziełam tylko 16 cykli chemioterapi ( a miało być więcej) ze względu na różne komplikacje... od 5 lat jestem zdrowa onkologicznie, ale po chemi mam problemy z wątrobą, nerkami i jajnikami. Jestem młodą kobietą, chce założyć rodzinę i mieć dzieci, ale mam wątpliwości czy kiedyś moje marzenie o macierzyństwie się spełni... po leczeniu nie dostałam miesiączki, dlatego też teraz przyjmuje chormony. lekarz mówi że wszystko będzie dobrze, ale mam wątpliwoąci czy kiedyś będę miesiączkować bez tych leków i normalnie funkcjionować.... mam nadzieję ,że tak. A może któraś z Was drogie koleżaniki miały lub mają podobny problem. proszę napiszcie...
Pozdrawiam
-
Dziękuję:) wiele znaczą dla mnie wasze wiadomości:) Dużo radości:)
-
Zachorowałam w wieku 25 lat na ziarnicę złośliwą, miałam 8 cykli chemioterapii i radioterapię, właściwie przez cały okres leczenia i po brałam tabletki antykoncepcyjne czyli hormony i wtedy miesiączka występowała, ale kiedy po 3 latach od leczenia zaczęłam starać się o dziecko i odstawiłam tabletki nie miałam okresu, zaczęłam chodzić po lekarzach, stosowali stymulację hormonalną, pęcherzyki rosły ale jakoś nic z tego nie wychodziło, w końcu jedna lekarka zastosowała zastrzyki Gonal, które stymulują same jajniki do pracy i to pomogło. Po pięciu latach od zakończenia leczenia zaszłam w ciążę i urodziłam śliczną, zdrową córeczkę, obecie -półtora roku po urodzeniu córki zaszłam w drugą ciążę już bez stosowania żadnej hormonalnej stymulacji więc chyba wszystko wróciło do normy. Z tego co wiem to w im wcześniejszym wieku przechodzi się chemię tym jest większa szansa na regenerację organizmu jeśli chodzi o płodność. Powodzenia, na pewno się uda, nie rezygnuj.
-
Wiem co czujesz!!!Najważniejsze,że żyjesz!!Dzieci można adoptować byle znależć człowieka,który naprawdę bedzie Cię kochał !!Ponoć po chemii wszystkie funkcje wracają..Ja po chemii pierwszej straciłam miesiączke ale ja jestm starą babą-miałam wtedy 50 lat,dzis 52....Głowa do góry!!Zaprzyj sie i nie mysl za wiele!!