Witaajcie, chciałabym się dowiedzieć czy jest wśród Was ktokolwiek kto miał robiona biopsję nerki? W lipcu zeszłego roku podczas USG w ciąży wykryto u mnie guza w lewej nerce. Po zakończeniu ciąży poszłam na ct z kontrastem gdzie w opisie jest " w Nl lita zmiana ogniskowa wzmacniająca się po podaniu kontrastu. Oprócz tego zmiana ogniskowa w żołądku. Chodzę po lekarzach żaden nie umie mi powiedzieć co to jest, niektórzy sugerują nawet wadę anatomiczna, inni nefrektomia radykalna. Ostatni zapisał mnie na biopsję ale opinie na ten temat są różne. Czy ktoś miał? Podzielcie się rada ze mną, proszę. Boje się jak diabli, mam malutkie dzieci😰
o rany,:-( mam gdzies w głowie ten scenariusz najgorszy ale staram się trzymać że jakoś cud się zdarzy. Choć nadzieję mam coraz mniejsza. jutro ostatnia moja nadzieja w tym lekarzu. U mnie nic nie potrafią powiedzieć. Mam w sobie dziwna zmianę ani do tego nie pasuje a nie do tamtego im.
Dokładnie Sławek jak piszesz ,u mnie to samo bo ten guz rak to jasnokomórkowiec i biały jest ,mi też od razu powiedziano na usg a tomograf tylko potwierdził. Ja robiłam usg jamy brzusznej co roku i zawsze było ok ,raz że niby piasek na nerce właśnie lewej ,rok później już to był niestety rak :-(
Ja robiłem co roku USG j. b. przez 5 lat z innych powodów, zawsze było ok. Dopiero na ostatnim badaniu, lekarz znalazł coś podejrzanego, wielkości 2,5x3 cm, do zbadania TK. Zamiast TK miałem rezonans, który pokazał torbiel atypową wielkości 2,5 cm, a wokół niej guz lity z licznymi drobnymi przestrzeniami płynowymi o rozmiarze 5,5x4,2. Ubłagałem lekarza badajcego, aby mi coś powiedział, nie ukrywał, że to na 90 % rak. Było trochę nadziei na onkocytomę, ale po operacji zgasła, operator widząc guza wiedział, że to złosliwiec. U ciebie tej nadziei na złośliwość jest więcej.