Nie słuchajcie lekarza przeczytajcie rozporzadzenie Ministra Zdrowia niech Wam kitu nie wciskają jakoby choroba nowotworowa była przeciwskazaniem do leczenia uzdrowiskowego ,są nawet sanatoria co mają kierunki onkologiczne czytajcie przepisy źądajcie skierowań jak spełniacie wymagania z rozporządzenia i jeśli wam nie dadzą piszcie skargi do samego ministra szkoda czasu na NFZ czy gdzieś tam na ZUS ,PFRON .Sanatoria w tym rozporządzeniu co wkleiłam należą się już po roku w niektórych przypadkach raka od zakończenia leczenia ,w innych po 2 i 5 nie dajcie się robić w konia .Bo kto bardziej potrzebuje niż ten co ma nowotwór ? Eh 😨
Witaj masz tutaj przepisy dot kiedy po zakończonym leczeniu można prosić o skierowanie do sanatorium:
Kochani mam pytanie czy orientujecie się w temacie sanatorium, czy ktoś korzystał, czy przysługuje, bo kiedyś słyszałam że po zabiegach nowotworowych przez 5 lat nie mozna.Pozdrawiam 🙂
Witaj Miki. Przed zabiegiem miałaś robione wszystkie badania i nic po za guzem nie znaleźli więc jak to kiefyś ktoś na forum napisał że do roku po zabiegu żeby mieć przeżuty to trzeba mieć wyjątkowego pecha. Z tą chorobą jest tak że trzeba sobie wszystko poukładać i w tym pomoże Ci lekarz psycholog ale i Ty sama musisz się ogarnąć bo wsłuchujesz się w swoje ciało i gdy coś zaboli to myślisz że to najgorsze. Z moją żoną było identycznie u rodzinnego byłem dwa razy na tydzień i na pogotowiu raz na dwa tygodnie. Leki jeżeli dostałaś od psychologa zaczną działać po 2-3 tygodniach. Trochę szkoda że brak jest wsparcia rodziny. Co do badań to lekarz prowadzący pewnie wie lepiej co należy wykonać i kiedy.
Pozdrawiam.
Witam Was. U mnie myślenia nadal w czarnych kolorach,tym bardziej że nie mam wsparcia w rodzinie ,mężu :-( wszyscy mi mówią że przesadzam,wymyślam i nie chcą słuchać o mojej chorobie. Teraz 16 grudnia mam badanie scyntygrafia kości nie wiem czy to nie za wcześnie po operacji 25.10 przecież tam w środku jeszcze się nie zagoilo? Od 1,5 tygodnia boli mnie głowa z prawem strony i tak codziennie idzie wytrzymać bo nie biorę przeciwbólowych Ale się martwię i wymyslam przerzuty :-( chodzę do psychologa bo nie mogę tego wszystkiego ogarnąć . Pozdrawiam
Małe guzy o ile nie wejdą w żyłę nerkową,nie są problemem. Gorzej z olbrzymami.
miki ja rok temu w wieku 28lat wyciełam guza 27mm i też rozpoznanie jak u Ciebie jasnokomórkowy i brodawkowaty v mnie rozpisany na wyniki że 50% to jeden rodzaj druga połowa to drugi.
Rozumiem Cię w domu mam dwójkę dzieci 4 lata i 2 lata. A w planach była jeszcze dwójka
gin ok, USG ok to nie wiem może błąd dietetyczny? Ciągle ciebie wzdyma czy też czasowo? Może po obserwuj po czym rośnie.
dwa tyg temu badanie i USG ginek wszystko ok. Postaram się przyspieszyć wizytę ale jak to mówią szewc bez butów chodzi pracuję na bloku operacyjnym i moi lekarze twierdzą że wymyślam. A raka też wykrylam przypadkowo ponieważ miałam źle wyniki watrobowe. Zalatwilam sobie tomograf a tam nerka z guzem a wątroba ok
a u ginekologa kiedy Byłaś?