Witaj Anciu po takim czasie tacie przynajmniej powinni wykonać badanie USG jamy brzusznej, nie wspominając o morfologii i poziomie kreatyniny. Onkolog z wizyty na wizytę winnien wypisywać skierowanie na badania krwi. Spotkałam się już w dużym ośrodku onkologicznym w Krakowie z lekarzem, który stwierdził, że wszystko jest w porządku i nic nie trzeba. Niestety różni lekarze, różnie podchodzą do tego, niektórzy skierowań nie dają z oszczędności.
Uleczko, bardzo się cieszę dobrą nowiną. I cieszę się ze wszyscy jesteście w dobrej formie.
Miki Twoje rokowania są super. Sama musisz w to uwierzyć :) jednak na to zapewne potrzeba czasu. To przykre, ze nie masz wsparcia, którego oczekujesz. Ale ja sama jako córka chorego na nowotwór nerki nie poruszałam tego tematu przy tacie. Sama początkowo nie potrafiłam się z tym uporać. Przezywalam ta chorobę po cichu i z innymi bliskimi, tak żeby tata nie widział. Bo gdy tata za dużo o tym myślał lub mówił było tylko gorzej dla niego. Kilka dni temu minął rok od operacji a wszyscy na codzień łącznie z tatą traktujemy tamten czas jak dawno i nie prawda :-)
Ostatnio byłam właśnie z tatą u onkologa. Kiedyś pisaliscie mi że po roku powinno być TK. A tu nic. Żadnego TK, żadnych badań krwi, nic. Aaa nie przepraszam był teraz rtg kręgosłupa. Hmm a sama wizyta trwa 3, góra 5 minut. Sama nie wiem co myśleć. Nie chce też niepotrzebnie wymyślać problemu, ale oprócz Was nie mam kogo się doradzić.
Cudownie Uleczko, oby takie czyste lata już zawsze;)
gratulacje uleczko byle tak dalej co roku
Powodzenia dziewczyny!
Oby tak już zostało czego nam wszystkim życzę 😁.
Tak mówią, że guz usunięty i jesteśmy zdrowi i pozostaje nam tylko się cieszyć
Hej Irena doczytałam jaki rodzaj guza masz tylko opisalam jak było w moim przypadku. Ja po operacji też miałam kontrolę u urologa a następnie zapisalam się do onkologa i tak jest do dziś. Ja do urologa nie chodzę.
CZeść Wiomi! Ja jestem po usunięcia guza rak brodawkowaty. Nerka została i lekarz urolog uważa że po chorobie. Tak naprawdę to nie wiem bo mam po pól roku kontrolę u urologa a nie u onkolog. Sama nie wiem czy upominać się o konsultację onkologiczną. Zapytam też o to sanatorium. Czy Wam odrazu zalecali onkologa? Pozdrawiam
Irena64 jeżeli chodzi o sanatorium dla nas po raku jasnokomórkowym to lekarze nie chcą dawać skierowań gdyż stanowi to przeciwskazanie - zreszta jest nawet wpisane w przepis, którego link zamieściła sierotka.
Jednak ja mogę napisać - o czym kiedyś już zresztą pisałam - odnośnie mnie. Ja pytałam się oknolożki, która mnie leczyła i ona powiedziała, że nie ma żadnych przeciwwskazań, wydała mi zaświadczenie na piśmie o braku przeciwwskazań do pobytu w sanatorium. Onkolog powiedziała, że jedynie po raku piersi ona może wypisywać skierowania do sanatorium a pozostałe lekarz pierwszego kontaktu.
Lekarz pierwszego kontaktu wypisał mi skierowanie i oczywiście jeszcze inne choroby były wypisane i po rozpatrzeniu wniosek został odrzucony z uwagi na chorobę. Procedurę ponownie powtórzyłam i za drugim razem już przyjęto. Zastanawiam się czy nie lepiej i szybciej byłoby jechać do sanatorium ze skierowania od psychiatry. Myślę, że chyba to byłoby lepsze. Czekałam łącznie do trzech lat zanim dostałam skierowanie.