Jak długo czekać?
Jestem tu nowa ale już dość mocno zszargane mam nerwy. Wykryto guza w kości, zrobiono zabieg, pobrano próbkę. Wstępny wynik nowotwór kości (nic do ręki nie dostalam). Lekarz poinformował mnie, że muszą wysłać jeszcze próbkę na jakieś dodatkowe badania na drugi koniec Polski. No i czekam.... Za długo!!! Operacja odbyła się końcem czerwca a wyniku jak nie było tak nie ma :(. I szczerze mam dość czekania. Dzwoniłam kilkukrotnie do szpitala, Pani mówi że dzwoniła tam do nich ale wyniku nie ma i najpóźniej miał być w zeszłym tygodniu. Oczywiście telefonu brak. Pytania co robić? Do kogo kierować się? Ileż można czekać, przecież oszaleć idzie :(
-
Witaj jednak uzbrój się w cierpliwość ponieważ w lipcu i sierpniu tak jest wynik zapewne jest ,ale są urlopy i tak to się przedłuża.Pozdrawiam serdecznie . :D
-
Wyników mi nie przesyłają. Jeśli w szpitalu je mają to dzwonią i umawiają na wizyte do lekarza. Dziś dzwoniłam. Pan twierdzi, że wyniki ,,idą pocztą z Gdańska." Mówię mu że już bardzo długo ich nie ma itd. A on na to że rozumie.. Aha rozumie. Nie rozumie no bo jak!! Jeśli tylko wyniki dotrą mają się kontaktować..
-
Nalegaj na kogoś kto jest odpowiedzialny za przesłanie Ci wyniku i szukaj onkologa .Zadzwoń tam gdzie wysłano materiał na badania .