Iwa cieszę się bardzo ,wiedziałam że będzie dobrze. :DO pijawkach niestety nic nie wiem ,chyba oczyszczają krew,ale jak będziesz coś wiedziała to napisz,zawsze jakieś nowości.
A na wątrobie też mam niestety drobne naczyniaki?od czasu operacji,oczywiście kontroluje je co pół roku na usg,bo na TK ich nie było widac,tylko mam napisane powiększony płat prawy wątroby,też mam nadzieję że to nic groźnego.Jeszcze raz bardzo Ci gratuluję wyników :D
MAM WYNIKI TK: przerzutow nie ma , to super, ale cyt: " Cech wznowy miejcowej procesu npl nie stwierdza sie . W segmencie 6 wątroby obszar hyperdensyjny 4mm, izodendyjny z miąższem wątroby mogący odpowiadać naczyniakowi, jednak z uwagi na jego małe rozmiary dokładna ocena jest niepewna. Poza tym wątroba bez zmian ogniskowych. Drogi żółciowe i pęcherzyk w normie. Trzustka, śledziona, nadnerczy, żyła główna dolna i aorty w normie. Powiekszonych węzłów chłonnych w srodbrzuszu i przestrzeni zaotrzewnowej nie dostrzega się. Wielkość i ułożenie nerek w normie. W górnym biegunie, części środkowej nerki prawej oraz w górnym biegunie nerki lewej hypodensyjne zmiany 4-7mm, najprawdopodobniej odpowiadające torbieli, jednak z uwagi na ich małe rozmiary dokładna ocena jest niepewna. W górnym i środkowym kielich nerki lewej kamienie o wym. 3,5×2mm oraz śr. 2mm. Ponadto w części środkowej tej nerki widoczne są hyperdensyjne struktury o śr. 1mm, najpewniej zwapnienia w okolicy brodawek nerkowych. Obydwa moczowody ulegają kalankowatemu zagieciu, prawy na wysokości VL3, lewy na poziomie VL2/VL3, UKM-Y i moczowody w uwidocznionych odcinkach nie poszerzone. Czynność wydzielnicza obustronnie zachowana. W kręgosłupie objętym badaniem na poziomie Th10/Th11 guzek Schmorla. Na skan ach obejmujących płuca w 6 segmencie płuca prawego guzek podoplucnowy. " Ciesze się bardzo, że węzły czyste i nie ma przerzutow, ale na wizycie 10 czerwca u urolog musze wyjaśnić te torbiele, oszary hyperdensyjne itp. Chce z korzystać z pijawki, bo słyszałam, że pomagają we wszystkim m.i.n. w tirbielach. CZY KTOŚ KORZYSTAŁ Z PIJAWEK? NAPISZCIE COŚ O TYM. Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI.
Sierotka wezmę pod uwagę ten wyjazd. Chciałabym, ale nie jest to takie proste ( nie mam komu zostawić dzieci, a z nimi to raczej nie pojade). Dziękuję za info. Będę śledzić info na temat wyjazdu i jakby co to wpisze się na listę. Pozdrawiam
Iwa253 jeszcze mam chwilkę do wyjścia to napiszę.Spotkania są od czwartku ,wszyscy wybieramy wspólnie miejscowość i noclegi na zasadzie konsultacji.Układamy program pobytu .Wierz mi bylismy na pierwszym we wrześniu w Ciechocinku ,ludzie niektórzy nie znali się ,ja np z mężem nie znaliśmy nikogo ,ale już w trakcie czyli pierwszego dnia było cudownie.Było tez spotkanie z Panem dr Dariuszem Godlewskim onkologiem z Poznania można było zadawać pytania ,Pan dr odpowiadał.Bylismy na basenie ,na tańcach ,zwiedzaliśmy Ciechocinek z przewodniczką był czas na indywidualne spotkania na kawki etc.Było super.Bedę Ciebie zachęcała na wyjazd z nami możesz być z osobą towarzyszącą.Zachecamy też innych ,osoby z tego forum.takie spotkania dają dużo dobrych pozytywnych emocji,po za tym można wymienić się doświadczeniami itd.Zechcemy by program teraz tego był bardzo urozmaicony . :D
Z całego serca dziękuję za odp. i wsparcie. Bardzo chciałabym pojechać na takie spotkanie, ale szczerze mówiąc krępuje się, nie byłam na takim, nie wiem jak to wygląda. Pozdrawiam
Iwa253 witaj :Dnie jesteś głupi atylko się boisz a to jest bardzo naturalne .Nie myśl o przerzutach nie myśl o tym co będziesz robić ,jeśli nawet to będziesz dzielnie walczyć z chorobą.Kochana żaden lekarz nawet w przerzutach nie może być prorokiem ile pacjent będzie żył.Siła walki i medycyna na wysokim już poziomie działa cuda nieraz.Bądż dobrej myśli ,a łysa? kobietka? no coś Ty Kochana teraz do ról filmowych gola się aktorki ,teraz nikogo nic nie dziwi .I dobrze .Piękny makijaż i w tany. ;) A pro po tanów na jesieni organizujemy kolejne spotkanie weekendowe dla pozytywnie zakręconych ludzi z PS .Zapraszamy i Ciebie. :D Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci i rodzinie Twojej spokojnego wiosennego weekendu :D
Wiem , pewnie wszyscy mysla: "glupia jest, jak to nie ma sensu żyć dłużej pól roku, rok", ale ja wolałabym odejść przez zawał serca, w śnie, w wypadku- szybko tak żeby zapamiętano mnie taka jaką jestem, a nie łysą , wychudzoną, podłączoną do aparatury. Myślę, że to straszne dla bliskich być świadomym, że za chwilę straci się ukochaną osobę.
Hanna jesteś w o niebo lepszej sytuacji. Tak mi się wydaje. Mój też był mały ( napisali, że do 3 cm), ale G3 i to mnie przeraża, bo to znaczy, że był bardzo zlosliwy ( skala do 4). Nie wiem co zrobię, jak będę miała przerzuty ;(. Pewnie zaraz posypia sie na mnie gromy, ale ja myślę, że jak są przerzuty, to już nic się nie da zrobić, ewentualnie przedłużyć życie o pół roku , rok. Jest sens?
Wydaje mi się że los obszedł się ze mną dośc łaskawie T1a G1 2 cm jasnokomórkowiec oczywiście.Najbardziej dziwne, że na TK i USG guz wychodził ok 4cm , po badaniu histopatologicznym połowę mniejszy.Niestety usunięto mi całą nerkę bo był położony pośrodku.Nikt mi tak naprawdę nie potrafi wytłumaczyc dlaczego taka różnica .Mam świadomośc że mam dobre rokowania ,ale jak sama wiesz przy tym raku ''na dwoje babka wróżyła''.Mam nadzieję że nie wróci :/Trzymaj się dzielnie ,napisz jak dostaniesz wyniki,ja mam wizytę u urologa 9 czerwca,zobaczymy co powie.
Dzięki za pocieszenie. Przejdzie mi chyba dopiero jak będę miała wynik w ręku i będę wiedziała na czym stoję. Dziś dzwoniłam do szpitala i jest możliwość, że będzie szybciej, tylko musze jutro iść do urolog, aby zmienił czas wyniku z "rutyna " na "pilne ". Hanna napisz co miałaś dokładnie, w jakim stadium itd. Na pewno pisałaś o tym, ale nie chce mi się przeglądać całego forum, z reszta mój mózg odmawia mi posłuszeństwa, bo na pewno czytałam, ale zapomniałam.