Witam wszystkie nerki
Witam wszyszystkie nerki i te jasno i te szaro- komurkowe. Nie myślałm że nas tak dużo jest. Byłam pewna że tak samotnie cierpie no może nie całkowicie bo czasem się ktoś odezwał znerkowymi problemami ale zeby w ciagu 3-dni 43 osoby skóra mi scierpła. ewa55
-
Nie Ula ,wiesz po 11 latach chce przeżyć ,,drugą młodość,, dzieciaki dorosłe to może by ;) ,,poszalał,, :D.Co Ty nato ? Może zrobimy B) ,,balety,,ja ,Ty ,Perełka ,i każdy może się załapać jak tylko będzie chciał poczekać 11lat ;)Duże Buziaki <3 <3
-
Kochane Moje dziękuje Wam bardzo ,ja też cieszę że mam Was ,ja nieraz mam takie coś że wiem że będzie dobrze .trzymać się musimy, musze doczekać 18 tki mojej córci a to jeszcze 11lat ,tak postanowiłam może się uda .Perełko <3 i Ulu <3 trzymamy pion i do przodu ,a proszę ja co do chmur to znów czynie czary mary Perełko to dla Ciebie i będzie bardzo dobrze to pozostałości po stanach zapalnych.Ściskam Was bardzo mocno <3 <3 <3 <3
-
Olalina dziękuję. .Fizycznie czuję się dobrze z psychiką nieraz gorzej...
16.02 mam badanie Pet bo lekarze mają wątpliwości. ..
Ja zaczęłam chodzić do psychologa onkologa zawsze byłam silna dla innych ale dla siebie jest gorzej...myślę że jeśli czujesz potrzebę rozmowy o chorobie to ja polecam psychologa onkologa....
Wiola nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę że jesteś :-)
-
Olalina jeśli czujesz taką potrzebe spotkania z psychologiem to idź ,może jak ,,wywalisz co Cię trapi,,poczujesz się lepiej ,ja też miałam dużego doła myśle że to był początek depresji ,mnie pomogły rozmowy z kobietą która ma ostatni stopień złG4 i jeszcze mase innych kłopotów ,więc tak sobie mówiłam ,,kopnij się w d....o ludzie mają ciężej isobie radzą,,narazie to działa .A co do Taty spróbujcie syropów na bazie czarnego bzu ,u nas zadziałał a gardło nawilżać pastylkami ziołowymi.Pozdrawiam i życze dużo zdrówka.
-
Perełko jak się czujesz? Tule Cie mocno!
Kochani też jestem pełna strachu. Tata się przeziębił - wybrał cały antybiotyk, ale suchy kaszel i chrypka nie ustępują. Ten pan na r mnie prześladuje nawet w snach... Chyba skorzystam z usług psychologa bo dzień w dzień przyglądam się uporczywie Tacie i upewniam się czy aby na pewno wszystko jest OK.. Koszmar..
-
1. wzmocnienie odporności organizmu (interferon z ewentualnymi dodatkami), mało komu pomaga, raczej dla ludzi młodszych, w dobrym stanie, gdy przerzuty ograniczone są w zasadzie do płuc. Skutki uboczne leczenia są dość ciężkie ale samo leczenie może prowadzić do całkowitego wyzdrowienia.
2. ingerencja w układ krwionośny przerzutów takimi lekami jak sutent, nexavar czy afinitor, które rozwalają naczynia krwionośne guzów, wstrzymując ich rozwój a nawet powodując znaczne ich zmniejszenie. Niestety nie prowadzą one do wyleczenia a jedynie powstrzymują rozwój choroby do czasu gdy raczysko znajdzie sobie nowe sposoby na zdobycie jedzonka i dalszą ekspansję.
Znalazłam taką wypowiedź na jednym z forum .....czy ktoś może ma na ten temat informacje?
Ja jestem zieloną co do chemi bo niespodziewalsm się aż tak szybkiego przerzutu...
I czy prawda jest ze jeśli dostanie się interferon to później już nie można dostać sutentu?
Dziękuję Waldku
-
Perełka glowa do gory moja mama ma przerzuty do kości wątroby, jest po dwóch dawkach sutentu teraz będzie naswietlanie. Dobrze się czuje wie ze rak to choroba przewlekła, dbaj o siebie, pij soki warzywne, buraki, a bedzie ok. Sutent dziala modlimy się aby dlugo tak było, rozmawialem wlasnie dzisiaj z kobieta, ktora przyjmuje lek na raka nerki trzy lata i jest dobrze ;)
-
Dziękuję wszystkim za informacje i za słowa otuchy...Niestety są to przerzuty i potrzebne będzie leczenie. ..Musze zrobić scyntografie kości...najprawdopodobniej będzie to sutent. ..Chce wierzyć ze będzie dobrze ale jest mi ciężko. ..
-
Dziękuję wszystkim za informacje i za słowa otuchy...Niestety są to przerzuty i potrzebne będzie leczenie. ..Musze zrobić scyntografie kości...najprawdopodobniej będzie to sutent. ..Chce wierzyć ze będzie dobrze ale jest mi ciężko. ..
-
Witaj Perełka. Przed Tobą trudny okres, ale jak dostaniesz leki uspokoisz się. Traktuj tą chorobę jako przewlekłą. ludzie mają gorsze sytuacje i udaje się im zahamować rozwój choroby. Nie wiem skąd jesteś ale szukaj leczenia jak najbliżej miejsca zamieszkania, sprawdź jaką terapię zaproponuje ci onkolog, skonsultuj z innym onkologiem. Dlaczego jak najbliżej? dlatego,że wiem z doświadczenia jak to wygląda. Co miesiąc badania, wizyty. A nie wiesz jak zachowa się Twój organizm. Podróże są męczące, a czekanie w kolejkach jeszcze bardziej. Ja z mamą też chciałem w Warszawie się leczyć u prof.Szczylika, na początku 350 km było dla nas niczym. Teraz zrozumieliśmy jak prof. zapytał dlaczego tak daleko. Leczymy się w Kielcach. Mama dostaje sutent jako pierwszą linię leczenia. Nie pozwól aby podano Ci interferon. Rozmawiałem z kilkoma chorymi, którzy otrzymali ten lek. Ci którzy mieli podany kilka lat temu, bo nie było jeszcze innych leków nie mieli wyjścia. Na pocieszenie powiem Ci że moja mama ma gorszą sytuację od Twojej, i czuje się dobrze. Pozdrawiam.