Glejak III

3 lata temu
Witam, My od dwóch lat walczymy ze złośliwym glejakiem w lewej półkuli mózgu ale pierwsze pół roku straciliśmy na szukanie i diagnozę. W TK nic nie widzieli dopiero gdy urósł do wielkości kurzego jajka odkryli go po RM. Rezonans jest droższy więc lekarze niechętnie go zlecają pomimo że wcześniej przebywaliśmy na pięciu różnych oddziałach szpitalnych w których robili różne badania. Niestety na operację było już za późno. Pozostała nam radioterapia która spowodowała tylko ogromne osłabienie i pojawienie się drugiego mniejszego guza. Potem znaleźliśmy odważnego ordynatora który podał Temodal ale tylko przez dwa miesiące. Na koniec dano nam 5 serii PCV które całkowicie pozbawiły nas sił i zdrowia. Gdy już było bardzo źle dowiedzieliśmy się że neurochirurg doktor Henryk Koziara z zespołem prowadzi program radioizotopami podawanymi bezpośrednio do guza. Gdybyśmy o tym wcześniej wiedzieli to mieli byśmy jakąś szansę na wyleczenie a tak pozostaje nam tylko modlitwa o CUD uzdrowienia.
2 odpowiedzi:
  • 3 lata temu
    A leczenie operacyjne nie wchodzi w grę?
  • 2 lata temu
    Mo ojciec miał glejaka pierwszy raz 10 lat temu. Za pierwszym razem został wycięty, poraz drugi odrósł po 5 latach i cudem także się go pozbyli. Chodzi regularnie na badania i nie widać żadnych zmian. Warto wierzyć bo mój ojciec żyje do dziś ! Głowa do góry :)


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat