Rodziny chorych, ukryci bochaterowie, Dziękujemy wam!
Nie wiarygodnie, jak oni są wytrzymali, nie są wstanie narzekać jak my(chorzy) trwają w bólu i strachu, kto wie może nawet bardziej od nas.
Niektórzy to nasi Ojcowie i Matki, paczą na swoje małe pociechy, nawet 50 latek to dla zdrowych rodziców maleństwo ich, który choruje: ( A żony, które nie mogą okazać przy nas słabości a nie zniecierpliwienie, a przecież to ludzie mają czasami dość tak jak my, synowie córki, które patrzą oczami pełnymi bezradności!
Bohaterowie, o których mało mówimy
-
Ja dzisiaj wiem że moja rodzina w czasie mojej choroby miała kontakt z moim lekarzem prowadzącym i on udzielal im dyskretnych wskazówek i wsparcia. Ale myśle że coś takiego by sie przydało.
-
Niestety nie wiem, aby były takie szkolenia. W jednej z gazet był krótki artykuł, w którym psychoonkolog radzi jak wspierać chorą osobę. Przepiszę fragmenty ('rady, wskazania', pod którymi jako chora się podpisuję):
-nie ma jednego sposobu wspierania osoby chorej, warto wspólnie z chorym i resztą rodziny wypracować własny sposób
-dajcie prawo choremu decydowania o sobie. Nie narzucajcie swoich pomysłów i nie traktujcie go jako osoby, która straciła prawo do podejmowania decyzji. Proponować nie znaczy narzucać!
-ustalcie z chorym, czego od siebie oczekujecie. Jaka forma pomocy w danym momencie jest dla chorego niezbędna, a z którymi obowiązkami chce on sobie radzić sam.
-nie pocieszajmy chorego na siłę. Wszyscy mamy prawo do uczuć, tych trudnych również. Nie odtrącajcie wypowiedzi chorego na temat śmierci ani też swoich myśli na ten temat. To naturalne, że chcemy, by było dobrze, ale ucieczka przed ewentualną bolesną prawdą jest pułapką dla obu stron.
-chory ma prawo marzyć i w miarę swoich możliwości realizować te marzenia. Ma też prawo do swoich emocji - lepszych, gorszych, ale nie ma prawa źle traktować swoich bliskich.
-pozwólcie osobie chorej załatwić sprawy prawne, materialne, spadkowe. Nie traktować tego jako zwiastuna słych wydarzeń.
-zdrowie to wysiłek wspólny chorego, bliskich, lekarza i innych pomocnych ludzi. Przyszłości nie znamy, ale możemy zadbać o dobrą i godną jakość życia.
-
Ja nic nie słyszałam ale myślę że każdemu z nas w tym temacie przydałoby się takie szkolenie :)
może ktoś coś słyszał i nam poda jakieś szczegóły :)
-
Czy ktoś z Was słyszał o szkoleniach dla rodzin osób zchoroba nowotworową? Czy ktoś w kraju prowadzi takie poradnictwo ?
-
Nie ma za co! Zdrówka! ;-) dużżżżo !!!
-
hope, edysieczka, Agatis powiem krótko DZIĘKI !!!!!!!
-
Ja tak jak edysieczka przyglądam się mojej mamie która zmaga się z rakiem od 11 lat i dla której zrobiłabym wszystko:) Towarzysze jej w szpitalu, na badaniach i ciągle niestety wg niej truje gdy coś robi czego nie może bo ma zabronione ;) ale to dla jej dobra. Kocham ją bardzo :)
-
Po prostu jesteśmy teamem! Ja stoję "po drugiej stronie barykady" i wierzę, że mój Tata wygra! wierzę w każdą osobę, którą widzę w Centrum Onkologii.Kochani! DAMY RADĘ! Dużo wytrwałości i wiary, że jutro będzie lepiej :)
-
To my Wam dziękujemy, za siłę ktorą nam dajecie pomimo cierpienia, za uśmiech, za wsparcie ktorym to my przeciez powinnismy obdarowywac Was.
Każdy i każda z Was jest chodzącym cudem.
Życzę Wam i Waszym najbliższym siły, entuzjazmu i wytrawołsci,najwięksi gladiatorzy współczesnego swiata
-
A może podziękujmy w tym temacie wszystkim naszym bohaterom
DZIĘKUJĘ MOIM BOHATEROM
*córce za to że jesteś ze mną na dobre i na złe Kocham Cię maleńka
* mojej wspaniałej siostrze , rodzinie - za wsparcie
* moim koleżanką , kolegą z pracy - za to, że jesteście
* moim współtowarzyszką choroby - walczcie
* moim wspaniałym klientom za troskę i wyrozumiałość
* lekarzom z WIELKOPOLSKIEGO CENTRU ONKOLOGII w Poznaniu za leczenie, opiekę
* mojej mamie , która niestety odeszła ale wiem, że trzyma kciuki
Dziękuję moim bohaterom za to że byliście, jesteście i będziecie !!!!!!!
Kocham Was