Rak brodawkowaty i jodowanie

10 lat temu
Chciałam opisać swoje doświadczenia bo uważam ze powinnam się rozliczyć z tego i zamknąć ten rozdział życia.
7 odpowiedzi:
  • Mam 27 lat w lutym tego roku przez przypadek trafilam do endokrynologa zeby sobie zbadać TSH bo moja siostra wykryła guza tarczycy ktory okazał się lagodny wiec zapobiegliwie poszlam sprawdzić siebie. Dostalam skierowanie na USG i hormony TSH ft4 ft3 i anty. Zrobili USG i wyszedł 1 guz po prawej stronie tarczycy , potem biobsja i czekalam ponad 2 tyg na wynik po czym telefon proszę szybko przyjechać bo wyniki są nieprawidłowe. Rozpoznanie rak brodawkowaty tarczycy. Od razu do endokrynologa i skierowanie na zabieg usunięcia tarczycy szpital Kopernik w lodzi albo w Zgierzu. Po konsultacji z jeszcze jednym endo wybralam się do Zgierza do prof Lecha Pomorskiego- specjalisty w dziedzinie chirurgii tarczycy. I to był strzał w 10. Od razu konkretny termin i za 3 tyg zabieg w Zgierzu. Wszystko przebiegło bez komplikacji operował profesor Pomorski. Usunięto mi tarczycy i węzły chłonne sąsiadujące. Po 4 dniach wyszlam ze szpitala rana bardzo ładnie się goila i juz po 2 tyg dzwigalam swojego 8 miesięcznego synka. Jedynie glos mi sie pogorszyl. Nie moglam juz tak glosno mowic.Leki euthyrox musialam odstawić do momentu wyniku histopatologii. Uwazalam na to co jem żeby nie przytyc po odstawieniu hormonów wiec nic nie utylam. Po 2 tyg pojechalam po wynik histopatologiczny- potwierdziło się rak brodawkowaty tarczycy tylko ze miałam 2 przerzuty do węzłów chlonnych. Na szczęście prof usunął od razu węzły i dzięki temu nie miałam 2 operacji. Decyzja kodowanie w Zgierzu. Pojechalam i za 3 tyg wyznaczyli mi termin na jod. W sumie przez 6 tyg łącznie ze szpitalem nie przyjmowalam hormonów, jadlam jak na diecie i dzięki temu ani nie schudlam ani nie tylam bo wiadomo ze przemiana materii siada, byłam nerwowa straszliwie, trochę słabsza ale ja naleze do osób bardzo energicznych i mam male dziecko wiec na lezenie i slabniecie czasu nie było. Ostatniego tyg w domu miałam pomoc przy dziecku. Najgorsza była huśtawka nastrojów bez kija nie podchodzi. Poszlam do laryngologa bo mój glos był zmieniony i mówienie mnie meczylo. Dostalam skierowanie do foniatry i okazało się ze mam porazona prawa strunę głosowa ale to jest do wyleczenia-mam logopede mieć i zastrzyki na wzmocnienie krtani przyjmowac przez 30 dni. Wiec w szpitalu na jodowaniu mi dawali. Na tym skoncze wypowiedź później napisze jak było na jodowaniu bo to było w zeszłym tyg, teraz siedzę w domu na kwarantnnie i dochodze do siebie.
  • Mam 27 lat w lutym tego roku przez przypadek trafilam do endokrynologa zeby sobie zbadać TSH bo moja siostra wykryła guza tarczycy ktory okazał się lagodny wiec zapobiegliwie poszlam sprawdzić siebie. Dostalam skierowanie na USG i hormony TSH ft4 ft3 i anty. Zrobili USG i wyszedł 1 guz po prawej stronie tarczycy , potem biobsja i czekalam ponad 2 tyg na wynik po czym telefon proszę szybko przyjechać bo wyniki są nieprawidłowe. Rozpoznanie rak brodawkowaty tarczycy. Od razu do endokrynologa i skierowanie na zabieg usunięcia tarczycy szpital Kopernik w lodzi albo w Zgierzu. Po konsultacji z jeszcze jednym endo wybralam się do Zgierza do prof Lecha Pomorskiego- specjalisty w dziedzinie chirurgii tarczycy. I to był strzał w 10. Od razu konkretny termin i za 3 tyg zabieg w Zgierzu. Wszystko przebiegło bez komplikacji operował profesor Pomorski. Usunięto mi tarczycy i węzły chłonne sąsiadujące. Po 4 dniach wyszlam ze szpitala rana bardzo ładnie się goila i juz po 2 tyg dzwigalam swojego 8 miesięcznego synka. Jedynie glos mi sie pogorszyl. Nie moglam juz tak glosno mowic.Leki euthyrox musialam odstawić do momentu wyniku histopatologii. Uwazalam na to co jem żeby nie przytyc po odstawieniu hormonów wiec nic nie utylam. Po 2 tyg pojechalam po wynik histopatologiczny- potwierdziło się rak brodawkowaty tarczycy tylko ze miałam 2 przerzuty do węzłów chlonnych. Na szczęście prof usunął od razu węzły i dzięki temu nie miałam 2 operacji. Decyzja kodowanie w Zgierzu. Pojechalam i za 3 tyg wyznaczyli mi termin na jod. W sumie przez 6 tyg łącznie ze szpitalem nie przyjmowalam hormonów, jadlam jak na diecie i dzięki temu ani nie schudlam ani nie tylam bo wiadomo ze przemiana materii siada, byłam nerwowa straszliwie, trochę słabsza ale ja naleze do osób bardzo energicznych i mam male dziecko wiec na lezenie i slabniecie czasu nie było. Ostatniego tyg w domu miałam pomoc przy dziecku. Najgorsza była huśtawka nastrojów bez kija nie podchodzi. Poszlam do laryngologa bo mój glos był zmieniony i mówienie mnie meczylo. Dostalam skierowanie do foniatry i okazało się ze mam porazona prawa strunę głosowa ale to jest do wyleczenia-mam logopede mieć i zastrzyki na wzmocnienie krtani przyjmowac przez 30 dni. Wiec w szpitalu na jodowaniu mi dawali. Na tym skoncze wypowiedź później napisze jak było na jodowaniu bo to było w zeszłym tyg, teraz siedzę w domu na kwarantnnie i dochodze do siebie.
  • Cześć to znowu ja. Napisze swoje doświadczenia z jodowania. Termin po zabiegu usunięcia tarczycy 5 tyg. Na oddział w Zgierzu trafilam w poniedziałek najpierw standard owo morfologia a potem poszlak na USG szyki. Pierwsza noc spedzilam na oddziale, dostalam tylko mała dawkę izotopu tzw. Diagnostyczna i na drugi dzień sprawdzili jaka mam jodochwytnosc na badaniu scyntygrafia szyki. We wtorek juz kolo 16 dowiedziałam się ze wchodzi na izolator, musialam przebrać się w ich pidzame chyba ze miałam swoja z domu i druga czysta na przebranie po, ja wzielam szpitalna chociaż była rozciągnięta i ich ręczniki, swoje klapki, przybory do mycia i najważniejsze dużo wody ( ja wzielam z 5 butelek 1.5 l) a naprawdę 3 by wystarczyły bo pilam herbatę, jadlam zupę. Cukierki do ssania' żelki, cytryne po to zeby pobudzić ślinianki do wydalania jodu i żeby nie bolaly. Nabralam tez masę niepotrzebnego jedzenia i potem wszystko rozdawalam tym z izolatki albo wyrzucilam, karmią tam przecież...najważniejsze to książka, gazeta dla mnie tablet z serialami lub filmami ,co kto lubi dla zabicia czasu. Dobrze mieć tez kasę , dużo 2 zł bo godzina TV tyle kosztuje.No i polknelam kapsulke z jodem , popilam woda i nas zamknęli ale nie na klucz jak myslalam. Mieliśmy w pokoju 2 osobowym TV okna i, umywalke obok był drugi pokój 2 os. Łazienka wspólna, korytarzyk i tam umywalka z czujnikiem. No i trzeba było jakoś do piątku rana wysiedziec, zylam tylko myślą ze w piątek nas wypuszcza i do domu. Normalnie przychodzili lekarze na obchód, zagladaly pielęgniarki, panie sprzataczki byle z daleka od nas w miarę i szybko. Jedzenie pod same drzwi nam przywozili i wokali normalnie po odbiór. Czulam się po jodzie dobrze i reszta tez tylko ze ja miałam jelitowej zanim weszlam na izolatke ale to juz inna kwestia. Trzeba się było myć codziennie ale bez zbytniej przesady, ja rano i wieczorem włosy 1 dziennie mylam. W pt rano kazali nam się umyć przed scyntygrafia całego ciała i pielęgniarka przyniosła czyste wcześniej odłożona ubrania. Mierzyli nam promieniowanie po tym, ja dostalam duża dawkę jodu i wszystko prawie ze mnie zeszło w izolatce, dostalam zalecenie ze przez 1 tydzień metr zbliżeń do ludzi dorosłych i do dzieci i kobiet w ciagy 3 tyg nie zbliżania sie, ja mam male dziecko w domu to na 3 tyg się wyprowadzilam, uzywam swoich sztućców, ręczników i uważam na te zalecenia. Później zeszlam na scyntygrafie całego ciała, pol godz się leży pod maszyna, wynik , do lekarza z tym i po wypis i do domu. Mam się zgłosić ponownie za 8 miesięcy, na USG mam kikuty ale to normalne.
  • Wszystkie rzeczy z izolatki higieniczne wyrzucilam, łapcie tez ale ogólnie da się przeżyć jakoś to.
  • Cześć to znowu ja. Napisze swoje doświadczenia z jodowania. Termin po zabiegu usunięcia tarczycy 5 tyg. Na oddział w Zgierzu trafilam w poniedziałek najpierw standard owo morfologia a potem poszlak na USG szyki. Pierwsza noc spedzilam na oddziale, dostalam tylko mała dawkę izotopu tzw. Diagnostyczna i na drugi dzień sprawdzili jaka mam jodochwytnosc na badaniu scyntygrafia szyki. We wtorek juz kolo 16 dowiedziałam się ze wchodzi na izolator, musialam przebrać się w ich pidzame chyba ze miałam swoja z domu i druga czysta na przebranie po, ja wzielam szpitalna chociaż była rozciągnięta i ich ręczniki, swoje klapki, przybory do mycia i najważniejsze dużo wody ( ja wzielam z 5 butelek 1.5 l) a naprawdę 3 by wystarczyły bo pilam herbatę, jadlam zupę. Cukierki do ssania' żelki, cytryne po to zeby pobudzić ślinianki do wydalania jodu i żeby nie bolaly. Nabralam tez masę niepotrzebnego jedzenia i potem wszystko rozdawalam tym z izolatki albo wyrzucilam, karmią tam przecież...najważniejsze to książka, gazeta dla mnie tablet z serialami lub filmami ,co kto lubi dla zabicia czasu. Dobrze mieć tez kasę , dużo 2 zł bo godzina TV tyle kosztuje.No i polknelam kapsulke z jodem , popilam woda i nas zamknęli ale nie na klucz jak myslalam. Mieliśmy w pokoju 2 osobowym TV okna i, umywalke obok był drugi pokój 2 os. Łazienka wspólna, korytarzyk i tam umywalka z czujnikiem. No i trzeba było jakoś do piątku rana wysiedziec, zylam tylko myślą ze w piątek nas wypuszcza i do domu. Normalnie przychodzili lekarze na obchód, zagladaly pielęgniarki, panie sprzataczki byle z daleka od nas w miarę i szybko. Jedzenie pod same drzwi nam przywozili i wokali normalnie po odbiór. Czulam się po jodzie dobrze i reszta tez tylko ze ja miałam jelitowej zanim weszlam na izolatke ale to juz inna kwestia. Trzeba się było myć codziennie ale bez zbytniej przesady, ja rano i wieczorem włosy 1 dziennie mylam. W pt rano kazali nam się umyć przed scyntygrafia całego ciała i pielęgniarka przyniosła czyste wcześniej odłożona ubrania. Mierzyli nam promieniowanie po tym, ja dostalam duża dawkę jodu i wszystko prawie ze mnie zeszło w izolatce, dostalam zalecenie ze przez 1 tydzień metr zbliżeń do ludzi dorosłych i do dzieci i kobiet w ciagy 3 tyg nie zbliżania sie, ja mam male dziecko w domu to na 3 tyg się wyprowadzilam, uzywam swoich sztućców, ręczników i uważam na te zalecenia. Później zeszlam na scyntygrafie całego ciała, pol godz się leży pod maszyna, wynik , do lekarza z tym i po wypis i do domu. Mam się zgłosić ponownie za 8 miesięcy, na USG mam kikuty ale to normalne.
  • 10 lat temu
    ja miałam USG oraz pobrany materiał do badania i teraz czekam na wyniki http://melitus.pl/
  • 8 lat temu
    ..............................


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat