Lipka,

od 2019-12-06

ilość postów: 225

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak pęcherza moczowego

5 lat temu

Iwa. Jeśli Coloplast był dla Was dobry, to nie ma sensu zmieniać. Ja mam kolostomię i stosuję sprzęt firmy Welland. Może pod pastę uszczelniająco- gojącą zastosować puder? Ja tak robię, bo też po jednej stronie często robiło mi się podrażnienie. 

Rak jajnika

5 lat temu

Lilith, jak byłam na kontroli we wrześniu, to na monitorze podany był inny lekarz, ale doktor M... jeszcze przyjmował. Teraz w grudniu był doktor Szu...rt, a kobietki mówiły, że zmiana jest już od kilku tygodni. Zobaczymy w marcu przy kolejnej kontroli.

Rak jajnika

5 lat temu
Tak, to prawda. Mnie jeszcze operował profesor Wicherek z doktorem Fabiszewskim. W przypadkowej rozmowie z chirurgiem w mojej przychodni usłyszałam, że lepiej trafić nie mogłam. Operacja dokładna, bez powikłań, stomia działa prawidłowo. Nawet taka "błahostka" jak szycie perfekcyjne, prawie niewidoczne. Miałam trochę zastrzeżeń co do lekarza, który prowadził mnie na kontrolach, ale na szczeście nastąpiła zmiana i od razu inne podjeście do pacjenta.

Rak jajnika

5 lat temu

Czarownica. Jesteś super. Twoja wiedza jest ogromna.

Awa, to tak jak ja.

Rak jajnika

5 lat temu

 Ja niestety nie udzielę żadnych mądrych rad, wyparłam chorobę i popłynęłam z prądem. Wiem, że nie było to dobre, ale tak zareagowałam i nic na to nie poradzę. Z tego co ogarnęłam "po fakcie" to myślę, że w innych ośrodkach otrzymałabym takie samo leczenie. Najważniejsze żeby główna operacja była przeprowadzona w specjalistycznym ośrodku przez zespół doświadzczonych lekarzy. 

Rak jajnika

5 lat temu

Teraz widze, że chodziło o odwrotną sytuacje. Więc po trzech cyklach miałam operację w najszybszym terminie tj trzynastego dnia (01.08 chemia, 13.08 operacja). Chodziło o to, że między cyklami musi być maksymalnie 5 albo 6 tygodni przerwy (nie pamiętam dokładnie) a organizm musi do siebie dojść po operacji. Na szczęście nie było z tym kłopotu.

Lilith. Pogratuluj mamie. Ma niesamowite szczęście, że tak zareagowała na leczenie.

Rak jajnika

5 lat temu

Ja jestem spod Bydgoszczy więc leczę się w bydgoskim CO. Po pierwszej operacji chemię zaplanowano na 3 tygodnie po, ale nie było wyniku więc dostałam tydzień później. Po drugiej operacji też po trzech tygodniach, tutaj już było planowo.

Rak jajnika

5 lat temu

Standardem jest chemia oparta na pochodnych platyny. Ja dostawałam karboplatynę i taxol. Leczenie w pełni refundowane. Ponieważ nie przejmowałam się włosami nawet nie interesowałam się czepkiem. Najważniejsze żeby wyniki krwi były dobre.

Rak jajnika

5 lat temu

Diagnozę usłyszałam w kwietniu 2018. Do tej pory od wszystkich lekarzy słyszałam, że stomia jest na stałe, ale na ostaniej kontroli lekarz zaproponował rozważenie zespolenia jelita. Najpierw muszę to sprawdzić z chirurgiem. Szczerze, nie jestem do końca przekonana, czy chcę osłabiać organizm taką operacją.

Rak jajnika

5 lat temu
Cześć Awa. Ja w momencie diagnozy, 3 tygodnie przed pierwszą oparacją, miałam marker około 800. Miałam wówczas przerzut do jelita i nacieki na otrzewą. W czasie chemioterapii marker wcale nie spadał na łeb na szyję, jak to się czasem czyta w przypadku niektórych dziewczyn. Właściwie, dopiero przed ostatnią chemioterapią był w normie (chyba 24), trzy miesiące później, pierwszej kontroli wynosił 14 i tak trzymał się do września. Na święta zrobił mi niespodziankę - wynik, 10,09. A leczenie: najpierw miałam operację, podczas której odstąpiono od wycinania zmian ze względu na duży rozsiew. Podjęto decyzję o zastosowaniu chemii neoadjuwantowej: 3 cykle chemii, operacja radykalna, kolejne 3 cykle chemii. Przyniosło to jako taki skutek, ale kolostomii nie uniknęłam. Na szczęcie na razie wszystko jest w porządku i oby tak było jak najdłużej, czego i Twojej mamie życzę.