Witam wszystkie nerki
Witam wszyszystkie nerki i te jasno i te szaro- komurkowe. Nie myślałm że nas tak dużo jest. Byłam pewna że tak samotnie cierpie no może nie całkowicie bo czasem się ktoś odezwał znerkowymi problemami ale zeby w ciagu 3-dni 43 osoby skóra mi scierpła. ewa55
-
Co pół roku, to może przesadziłam.Na zmianę raz genetyk, raz urolog ( to wychodzi co pół roku) Zgłaszam się sama co rok, bo dają mi tam skierowania na usg jamy brzusznej, usg narządów rodnych, badania markerów, co 2 lata kolonoskopię. Co jakiś czas robią też nowe badania krwi genetyczne ( coś nowego zawsze wymyślą, ale to dobrze).
-
Witam Iwa253. Piszesz, że co pół roku masz kontrolę w poradni genetycznej w jakim celu? Wykonują ci badania czy wizyta przebiega inaczej?
-
To zależy od lekarza prowadzącego. Ja co pol roku mam kontrolę w poradni urologi, genetycznej. Co 3 miesiące sama robie wyniki krwi . Co roku miałam tk jamy brzusznej, rtg klatki piersiowej. Co 2 lata kolonoskopie-ostatnio robiłam teraz we wrześniu. Teraz będę robić usg, a tk w razie potrzeby lub co 2 lata. Albo w razie koniecznosci, niepokoju i jakiś objawów zrobię sobie rezonans prywatnie, bo jest o wiele bezpieczniejszy od tk, nie naświetlasz się. Mam nadzieję że wyczerpująco ci odpisałam i w jakiś sposób pomogłam. Pozdrawiam ciepło ?
-
Waldek jestem pełna podziwu dla Ciebie. Działasz ekspresowo.To dobrze, bo w tej chorobie czas ma ogromne znaczenie. Perełka musimy się jakoś wzajemnie pocieszać, wspierać bo przyjdzie nam do reszty zwariować. Bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko czyste, oby tak zawsze:)))
-
Zrobiłam usg....strasznie się bałam...jeszcze nie zapomniałam o tym kiedy się dowiedziałam o guzie ...Wszystko jest ok :D Lekarz dokładnie obejrzał cały brzuch...
Dziękuję za wszystkie rady :D Wiola dziękuję za trzymanie kciuków :D
-
Juz jestesmy po konsultacji w Krakowie i ,Warszawie u prof.Szczylika.Kraków tragedia nie polecam gancarskiej, natomiast Warszawa mimo 380 km warto.mamy zrobic scyntygrafie kosci i bedzie leczenie systemowe.jakie to profesor bo badaniu podejmie decyzję.strach przed skutkami ubocznymi juz mama ma.spotkalismy osobe ktora po 18 latach ma przerzut do wątroby.gad sie rozsial po calej watrobie. Kobieta w ciagu trzech tygodni.schydla 12kg. To ja zaniepokoilo zrobila usg i szok.jak ktos mial leczenie to prosze napisac jak ono wygladalo, jak sie przygotowac do skutków ubocznych. Aby juz obmyslac plan działania.
-
ech Hanna1890 Twój mąż ma rację, Ty już jesteś zdrowa. Przy guzie 2cm G1 (jak czytałam wcześniej) raczej "okropny OBCY" nie wraca nigdy. Ja miałam G1 ale 9cm. I tu jest mój ból, jego rozmiar mnie przeraża. Chociaż czytałam na innym forum onkolo. że facet miał na wątrobie guza na 19cm, którego wyciął 11 lat temu i żyje do tej pory. Inny na jelicie grubym guz 10 cm, sześć lat temu usunięty i też żyje. Takie "ciekawostki" dodają mi otuchy choć niewiele ich jest. Pozdrawiam;)
-
Hej. Moje drogie koleżanki(jeżeli mogę Was tak nazwać) a ja wierzę głęboko,że jak
ten okropny OBCY będzie chciał do nas wrócić, to już ktoś wybitny zdąży na to wymyślić
jakieś skuteczne lekarstwo.Przecież już tak dużo dzieje się w tej dziedzinie, zbyt dużo
ludzi choruje żeby tak to zostawić.
Ja poprostu przyzwyczaiłam się do myśli, że na pewne rzeczy nie mam wpływu . Inaczej zwariowałabym, chociaż mój mąż twierdzi ,że już jestem zdrowa :/ :/
Ja także w pierwszym roku miałam 2 TK,teraz lekarz opiera sie na USG 2 x do roku.
Jestem już 3,5 roku po operacji usunięcia nerki.Wierzę że będzie dobrze.Podobno wiara czyni cuda.Pozdrawiam Was kochani.
-
Ale pomimo wszystkiego chcemy zyc i z tego poki co cieszmy sie. <3 :D <3 Te czarne mysli pozostawiajmy gdzies daleko za soba.
-
Uleczka725 masz rację, pisałaś o tym już wcześniej.Tylko ze w naszym "pięknym" kraju każdy sobie (lekarz prowadzący) rzepkę skrobie. Choć zalecenia są jednakowe dla wszystkich po nefrektomii, niezależnie od typu histopat. Waldek - nie trać wiary. Prawdopodobnie Twoja mama teraz będzie miała naświetlania na te zmiany kostne i wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki. Perełka - szczerze? nie radzę sobie wcale. Łatwiej mi pocieszać innych niż samą siebie. Pozdrawiam;)