Rak tarczycy

9 lat temu
Mam 36 lat. Problemy z moją tarczycą zaczęły się w wieku ok. 12 lat kiedy to, miał miejsce wybuch w Czarnobylu. Natomiast rok temu zdiagnozowano u mnie raka tarczycy. Wyszło całkiem przypadkowo. Po urodzeniu drugiego dziecka postanowiłam zrobić porządek z moją tarczycą tylko dlatego, ze moja szyja była gruba. Wyniki TSH miałam w normie, FT3 i FT4 także. Był też guz, ten złośliwy guz. Na moje szczęście miał 6 mm. Jestem po wycięciu całej tarczycy i po jodzie radioaktywnym. Nie mam komórek rakowych. Na życie patrze inaczej, dostrzegam to - czego nie widziałam wcześniej.
12337 odpowiedzi:
  • 4 miesiące temu

    Dzień dobry, dzisiaj dołączam do tego grona obdarowanych lokatorem brodawkowatym. Jestem z Zielonej Góry, operację będę miała w Sulechowie. Zaczęło się od guli na gardle, którą po dobrych wynikach krwi sobie zignorowałam i tak chodziłam z nią 4 lata, teraz bardzo się tego wstydzę. Co najśmieszniejsze, okazało się że gula jest łagodna ale obok mieszka sobie 1cm gnojek, oprócz tego jeszcze kilka mniej podejrzanych guzków. Psychicznie wysiadam, ale powoli się zbieram w sobie i dzięki wam wierzę, że to nic strasznego i że kiedyś będzie dobrze, bo mam 27 lat i szpitale, chorowanie to była dla mnie do tej pory czysta abstrakcja. W czwartek idę ustalić termin operacji, mam nadzieję, że będzie szybko. Gdyby ktoś tu był z Zielonej Góry to bardzo bym chciała poznać :) 

  • 4 miesiące temu

    Hej Wszystkim:)

    Dziękuję Zaskoczona za informację, Ty już przeszłaś dłuższą drogę, więc wiesz jak to wszystko jest:)Czy masz teraz tak może  też, że jesteś wyczulona  na inne badania i boisz się innych nowotworów? Czy na spokojnie raczej;-)?

    Durnababa, ja już jestem po operacji i wiem, że przed nią  jest dużo obaw. Sama diagnoza wywraca życie do góry nogami, bo to coś abstrakcyjnego, coś nowego, nieplanowanego. Musimy wejść nagle w inny świat: badania, szpitale. Strach, niepewność, żal do losu itp. Jak narazie odebranie wyniku biopsji  i histopatu to był dla mnie najgorszy dzien z  przebiegu całej "choroby";-)

    Mam nadzieję, że lepiej się poczujesz po operacji, sam zabieg nie jest taki  zły;-) Ja mam bardzo niski próg bólu a  doszłam do siebie w pełni 2 dni po operacji. Zaraz po operacji troszkę takie uczucie jak na kacu- od narkozy, i bolała mnie szyja. Na ból podają w szpitalu też cały czas leki więc jest ok.  Bez tarczycy i biorąc hormon- bardzo dobrze się czuję, narazie nie zauważyłam jakiś skutków ubocznych:)))). No i przede wszystkim ogromna ulga, że już wycięli główne ognisko raka!

    Ja jeszcze czekam na jod i dalsze badania, więc się tli niepewność co tam jeszcze powychodzi ale staram się podejsc już bardziej ze spokojem, zobaczymy jak to będzie:)

  • 4 miesiące temu

    Hej, mam pytanie. Wykryto u mnie guza 20 mm w tarczycy. Wynik biopsji biopsja nie diagnostyczna. Czy ktoś miał z Was taki wynik i okazało się, że jest to rąk tarczycy.?Dodam, że wyniki hormonów mam w normie i powiększone węzły chłonne śródpiersia. Denerwuje się bo nie wiem czego spodziewać się po operacji. 

    Wpis edytowany dnia 14-03-2019 15:44 przez Werta85
  • 3 miesiące temu

    Cześć Dziewczyny :)

    Mam pytanie do Was, tych z dłuższym stażem ;) Jestem dwa lata po usunięciu tarczycy, rak brodawkowaty. Aktualnie wszystkie wyniki w normie, lekarz mi powtarza, że jestem zdrowa. Ale jest coś co bardzo mnie zaniepokoiło, mnianowicie od 3 miesięcy mam  powiększony wezeł chłonny na karku tuż pod lina włosów, ponad 1cm niby usg wyszło, że jest odczynowy, ale mi to spędza sen z powiek. Przeszłam leczenie 20 dniowe antybiotykiem a ten guzek nadal jest. Czy któraś z Was miała przerzut na węzeł chłonny karku? 

    Pozdrawiam Was cieplutko :) 

  • 2 miesiące temu

    Witam wszystkich. Mam pytanie do tych z dłuższym stażem leczenia. Jak czesto będziemy mieli jod diagnostyczny i kontrole? Ja jestem prawie 3 lata po operacji. Ostatnia diagnostyka była w maju 2018. Teraz mialam wizytę kontrolną w co Warszawa i dostalam termin na maj 2020 na mały jod, czyli po 2 latach. Czy ten jod jest co 2 lata? Ile już lat sie leczycie? Jak to u was wygląda? Pozdrawiam. 

  • 2 miesiące temu

    Anabel

    nie ma tutaj reguły. Wszystko zależy od wielu czynników. Pewnie od ośrodka w którym się leczymy, indywidualnych wskazań,itd. Kontrole praktycznie będą pewnie do końca. Tu trzeba trzymać rękę na pulsie. Jeżdżąc do Gliwic spotykam osoby, które tam bywają od np. dwudziestu lat. Jedni jeżdżą rzadziej, inni częściej. Niektórzy mają tylko kontrole ambulatoryjne , w tym badanie krwi i USG, inni co jakiś czas jod. Nie ma jednej zasady.

  • 2 miesiące temu

    Anabel ja od 5 lat leczę się w Gliwicach  miałam 2x duży jod i 2x tk klatki piersiowej ,małego jodu czyli diagnostyki nie miałam wcale.Raz w roku mam kontrole i dosłownie wykłócam się o diagnostykę  ale bez rezultatu, powtarzają mi że wyniki i usg ok to nie ma co się naświetlać . Nie ukrywam że nie jestem z tego zadowolona ,no ale w końcu mam nadzieję ze wiedzą co robią i niczego nie przeoczymy pozdrawiam

  • 2 miesiące temu

    Zaskoczona i zetka dziękuję za wasze odpowiedzi. Musimy wierzyc ze leczą nas najlepiej a reguly nie ma. Cóż, wiele jeszcze badań przed nami ale najważniejsze to zdrowie czego wam i sobie życzę. Pozdrawiam 🙂

  • Hej.Jestem tu nowa.Ten trudny czas zaczął się dla mnie 7 maja.Wtedy usłyszałam po drugiej,,jakby trzeciej bo pierwsza była 10 lat wstecz,, biopsji ,,nooo niestety rak,,.Teraz jestem właśnie po trzech szczepieniach na żółtaczkę i czekam na 6 czerwca na wizytę u dr.Czarnieckiej w Zabrzu.Mam guza złośliwego VI stopnia i skierowanie do szpitala w Gliwicach ale moja endo. dała mi namiary na w.wym. dr.więc czekam.Zaczęłam nowy wątek ponieważ wszyscy pisza jak jest po operacji i że guzek był wykryty w większości przypadkiem.U mnie jest inaczej.Ja od paru lat mam problemy z sercem tzw arytmię.Kardiolog chciał mnie nawet wysłać na zabieg Ablacji ale się bałam.Leki jakie mi przypisywał obniżały ciśnienie które i tak zwykle mam niskie.Zrezygnowałam więc z wizyt i nauczyłam sobie radzić z tym.Jak przychodziła jakaś niemoc to głębsze wdechy ,większa aktywność,zimny  prysznic lub szklanka zimnej wody pomagały przed omdleniem .Dodam że wcześniej zawsze sprawdzał wyniki tarczycy z krwi ale ona była w normie więc nie czepiał się tematu że to przez nią.Kiedy jednak wspomniałam że mam guzka na tarczycy i robioną biopsję po której nic złego nie wyszło to kazał mi to jeszcze raz zbadać .Ale jak to bywa z tym rejestrowaniem i chodzeniem za skierowaniem do endo to sie odwlekło az do września 2018r jak przypiliło mnie złe samopoczucie .No własnie już nie wspomnę o braku siły ale o dziwnym braku powietrza zwłaszcza podczas snu wybudzało mnie duszenie się do tego wypadające włosy sińce pod oczami siniaki skurcze łydek zawroty głowy bóle pod rzebrami i nawet mała dawka alkoholu bardzo na mnie działa.Najgorszym objawem po tej drugiej biopsji w listopadzie po której jeszcze nic nie wyszło były bóle w gardle,chrypka  .Czytałam tu na forum że to żle bo są przerzuty co mnie przeraża ale na scyntografi nic nie napisali o przerzutach więc jestem ciekawa czy ktos miał te same odczucia.I ten totalny brak siły .Napiszcie do mnie czekam 

  • 1 miesiąc temu

    witaj błękitna  dla każdego z nas początek tej drogi był koszmarny i dobrze że tu trafiłaś ja czerpałam z tej strony masę dobrych rad i dużo optymizmu.Twoje dolegliwości typu dusznosć chrypka  bóle gardła to nie przerzuty tylko guzek uciska tchawicę i dlatego tak sie,dzieje.Ja miałam podobnie zadyszka , zero spania na plecach ciągle pokasływałam i chrząkałam.Po operacji to wszystko mineło i u ciebie też tak będzie głowa do góry      pozdrawiam

    Wpis edytowany dnia 03-06-2019 17:36 przez zetka


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat