Jadowstręt, nudności i brak woli walki

3 lata temu
Witam, mój tata (60 l.) jest chory na nowotwór - guz ma 9cm i jest umieszczony między pęcherzem moczowym a prostatą. Obecnie podawana mu jest dożylnie chemia. Problem polega na tym, że tato ma bardzo ciężką sytuację bo oprócz raka cierpi jeszcze na nadkwasotę, która bardzo koliduje w leczeniu. Niemal po każdym posiłku boli go żołądek, przez co nie chce jeść, ma nudności, baardzo schudł i nie ma sił - cały dzień leży a gdy wstaje zdarza mu się czasem zasłabnąć. Wyniki morfologii też ma poniżej normy przez co już parę razy musieliśmy odwołać przyjęcie kolejnej dawki. Tata jest załamany, nie ma już żadnej woli walki. Niestety zawsze był typem pesymisty, zamknięty w sobie, nie mówi o uczuciach, przeżywa wszystko w sobie i ubolewa. Czy ktoś miał podobną sytuację - jak z nim rozmawiać, zachęcić go do walki, zmotywować? Co robić gdy nic nie chce jeść, ma jadłowstręt, mdli go a choroba żołądka dodatkowo potęguje problem. Ps. dodam jeszcze, że na to wszystko nałożył się jeszcze koronawirus, który wydaje nam się, że nie przyniósł jakiś złych skutków ( a może właśnie te złe samopoczucie jest jego konsekwencją?) i ma wodonercze obustronne (ma założony cewnik, często dostaje gorączki i trzęsawki). Bardzo proszę o odpowiedź może jest ktoś przechodził podobny problem :(
3 odpowiedzi:
  • 3 lata temu
    Lala polcam Ci pilnie grupę na fb wsparcia Rak jelita grubego Jest tam bardzo dużo osób ,mają niesamowitą wiedzę z własnych doświadczeń .Problem taty jest złożony zdrowotnie ,ale nie z takich inni wychodzili .No na pewno trzeba mieć dobrych lekarzy dla taty .W sprawie żołądka zastosujcie dietę lekkostrawną ale taką która też wzmocni organizm .Na pewno trzeba jeść małe porcje, potrawy z parowaru, z mięs drób ,może ryby akurat tutaj potrzebny jest dietetyk pod kątem taty schorzeń .Trzeba pilnie takiego dietetyka onko np włączyć .Powodzenia :)
  • 3 lata temu
    Wkradł mi się błąd raczej inna grupa w związku z umieszczeniem tego guza hm pomiędzy pęcherzem a prostatą, poszukaj grupy ,bo niesety nie przychodzi mi na myśl ,zacznij moze od grupy rak pęcherza ?podpowiedzą Ci zaraz .
  • Dzień dobry, Przeżywałam podobną historię z mężem. Zamknięty w sobie, nerwowy, wykończony bólem i chemią. Nie chciał kompletnie nic jeść i nie miał żadnej motywacji do walki. Szukałam wszelkich sposobów na poprawę jego samopoczucia. W końcu wylądowaliśmy w miejscu, w którym nigdy nie spodziewałabym że się znajdziemy. Postanowiłam namówić go na wizytę w Gabinetkonopny.pl z nadzieją, że zakwalifikuje się do jakiegoś wspomagającego leczenia. Ku mojemu zdziwieniu tak się stało, wreszcie zaczął jeść przez co odzyskał siły, no ale przede wszystkim motywację dało mu znacznie mniejsze odczuwanie bólu. Jeśli nie masz już pomysłu na tatę może to jest jakaś droga dla Was. Można też zapisać się on-line. Basia


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat