życie po autoprzeszczepie

7 lat temu
Szukam ludzi po autoprzeszczepie szpiku,zwłaszcza chorujących na ostrą białaczkę szpikową. Mam 52 lata,jestem 4 lata po przeszczepie,chetnie podzielę się doświadczeniami z osobami o podobnym"stażu",a także z tymi,których to dopiero czeka...
27 odpowiedzi:
  • Witaj, mój mąz jest 6 tyg po przeszczepie. Od tygodnia w domu. Wyniki idą w górę, ale jest jeszcze słaby.
    Mam pytanie, czy taki stan zmęczenia i słabosci długo się utrzymuje?
    Może masz jakieś fajne przepisy, moj mąż ma już dosyć jałowego jedzenia.
    pozdrawiam Asia
  • 7 lat temu
    Witam!
    Szczerze mówiąc nie pamietam ad jedzenia. :) Na pewno rosołki z prawdziwej kury kluskami. Poza tym chyba galarty drobiowe itp.
    Tak na serio,to sprawdzałem dietę bezpośrednio na żołądku - oczywiście nie śledzie w occie czy schabowy,ale tak powoli dobrą wędlinę np z indyka, jakies mięso na parze z warzywami. Może to trochę śmieszne,ale b.ważne jest estetyczne podanie! :) Po szpitalnym wikcie w żaroodpornych naczyniach docenia się nawet ładnie ułożone plasterki marchewki na talerzu!
    Mi podczas chemii i po przeszczepie b.pomogły nutridrinki! Można dostać w aptekach,jeśli nie znasz.
    To taka cała tablica Mendelejewa w buteleczce - b.wzmacnia i pomaga,ale lepiej zapytać się przedtem lekarza.
    A gdybyś kupowala,to nie o smaku egzotycznym czy ananasowym - te są ohydne!
    Poza tym każdy inaczej sie regeneruje,ale najważniejsze,że wyniki idą w górę! Dojście do nazwijmy to w miarę normalnego pułapu to kwestia 2-3 tygodni. Normalnego,czyli wykonywania codziennych czynności bez wysiłku, to samo z dłuższymi spacerami itp. No i kwestia nastawienia...dałem radę i teraz też dam! Choć nie będzie to już niestety to samo,co przed zachorowaniem!
    Ja po 1,5 mies.wyjechałem na tydzień w Beskidy i spacerowałem bez wysiłku.
    A gdzie mąż mial robiony przeszczep?
  • 7 lat temu
    mała poprawka: ten wstretne nutridrinki są o smaku TROPIKALNYM, nie egzotycznym! :)
  • Moja mama od 3 lat choruje na przewlekłą białączkę szpikową - ma 53 lata, znajduje się w frazie akceleracji. Zgodziała się na przeszczep, narazie trwają badania czy dawcą może być ktoś z jej rodzeństwa . Boje się tego czy jej organizm to przetrzyma, dzisiaj lekarz powiediał, że istnieje duże ryzyko bo podobno 40% umiera w wyniku powikłań no i wiek mamy działa na niekorzyść. :( Prosze o jakiekolwiek opinie, słowa wsparcia :(
  • Z moich doświadczeń (spotkania w poczekalni poprzeszczepowej) spotyka się panie i panów, którzy po 50-tce mieli przeszczep nawet od dawcy niespokrewnionego i wszystko się udało:) a 53 lata to na współczesne doświadczenia w przeprowadzaniu przeszczepów nie jest najwyższa granica wiekowa:)
  • To pocieszająca wiadomość. Dziękuję za słowa otuchy. Już wiadomo, że dawcą może byc mamy brat rodzony. badanie wskazało na całkowitą zgodność antygenową. Jednak wyniki ma niezaciekawe, brała antybiotyk po ktorym goraczka spadła. wtedy wyniki byly lepsze . no ale niestety wczorajsze badanie wykazalo - krwinki czerwone 2,9 a hemoglobina 8,1. Czy to az tak bardzo źle?
  • Przepraszam ale bardzo dawno tutaj nie wchodziłam:( bardzo proszę o wiadomość Pani Kingo jak się mama czuje? obiecuję, że tym razem szybciej tutaj zajrzę...:)
  • No właśnie w czwartek będzie 2 tyg po przeszczepie. podobno pojawily sie pierwsze krwinki biale . mama jeszcze slaba , ma podawane plytki.
  • 6 lat temu
    Kinga to super wiadomości Teraz krok po kroczku i będzie dobrze!
  • To super wieści:) tak było tydzień temu-mam nadzieję, że jest coraz lepiej-proszę się odezwać jak znajdzie Pani trochę czasu:) Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego:):):)


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat