Rak szyjki macicy (leczenie bez operacji) a skutki ubocznymi leczenia
Raj szyjki macicy (bez operacji leczenie: radiochemioterapia i brachyterapia) - po 5 mies jak radzic sobie ze skutkami ubocznymi leczenia jak np drazniace wezły chłonne, jajniki, wieczne wzdecia i gazy, wiecznie pełny pęcherz? Kto moze pomóc?
-
Tolla. :) Z kiślem to ja juz podczas leczenia miałam do czynienia jak miałam straszna biegunke czyli pomagał w nawadnianiu. Przynajmniej tak wyczytałam wtedy w internecie a jakie ma jeszcze własciwosci? Ciekawe co pisza o nim w int. Banany jakos mi teraz "niepodchodza" ale bede pamietac. Dziekuje za rady i wiecej prosze:) Chetnie tez podziele sie tym co mi służy. Jestem na etapie kiwi. Kiwi sama znalazłam w int i od porad od rodziny na zaparcia. Minusów kiwi nie znam. Wogóle uwazam, iż dieta jest b ważna. Nawet moj lekarz "małomówny" wspomniał o diecie:) Uwielbiam kiwi :) ale to to juz bardziej chyba "prywata"...;)
-
To super ze wszystko ok. Ja bardziej psychicznie bylam tym zalamana , mialam 27lat i tu nagle taka diagnoza.bo z choroba i zabiegami dawalam rade jakos. Do diety dolacz sobie kisiel i banany naprawde pomagaja z zaburzeniami jelit, tyle tego jadlam ze dzis nie patrze na kisiel :)
-
A i jeszcze. Ja tak meczyłam pytaniami lekarza a on mi wskazał na inna pacjetke obok. Nie pamietam w tej chwili dokładnie jego słów ale zrozumiałam iz chodziło o spokoj tej osoby. Kazdy jest inny...ale pomyslałam, iż ja tu panikuje a wyniki przciez sa dobre a co przezywaja jak maja złe... Czas cieszyć sie tym co sie ma. Ja zawsze mało chorowałam. Powiedziałabym iz mam silny organizm. Trafiło sie i nie wiem dlaczego. Moze z moim przeciez optymizmem i tym pomimo wszystko silnym organizmem poradze sobie i z "rakiem". A teraz mi b przykro, iż tolla tak ciezko to przechodziłas.. Sama nie wiem co jeszcze przdemna. Teraz myśle i czuje tak jak napisałam wyzej. Pozdrawiam
-
No i po wizycie. Dla mojego lekarza to ja jestem na ta chwile onkologicznie ok (cytologia, markery, USG jamy brzusznej). Z tych "nie" to solaria no i pamietac o diecie ja to nazywam lekkostrawnej. Bo np nadal mam skłonnosci do wzdec a i nerki lubia "za szybko pracowac". Ale moje nerki to inna "działka'. Lekarz ciagle chce mi dac chyba do zrozumienia iż czas skonczyc z panikowaniem i wracac do świata szarych ludzi. Życie to nie tylko pogłebianie wiedzy o raku. Czas go troszke odstawic na "boczny tor"... takie mam wrazenie. Trudno mi tak od razu przestawic sie ale czas od siebie wiecej wymagac :)
-
Ciekawa jestem co powie lekarz, napisz jak bedziesz po kontroli. Powodzenia i pozdrawiam.
-
To moze i ta ostroznosc tez pomogła ;) Ja mma wrazenie, zxe jak cos zaczne (chocby jezdzic na rowerze) to nie bede miac umiaru. Dopytam mojego gineonkol. Nie mam dobrego ginekologa. Wszyscy odsylaja mnie do onkogine. I do niego sie udam. Pomyślnosci :)
-
Po leczeniu jestem prawie 12 lat (mialam 27 lat). Zapytaj lekarza czy mozesz plywac, cwiczyc itd, mnie na poczatku odradzali wysilek, poniewaz jak twierdzili organizm byl wyczerpany po radioterapii. Kazdy przechodzi to inaczej, i nie mozna przewidziec reakcji organizmu. Jezeli bedzie cos sie dzialo nie tak, to odrazu do lekarza, ja oprocz Onkologow, mam wspanialego Ginekologa ktory mi pomogl przejsc przez to wszystko i do dzis jak mam jakis problem pomaga. Poczatki byly straszne, balam sie cokolwiek robic, kazde uklucie lub bol sialam panike, ale z biegiem lat przeszlo.
-
Tolla, czyli to ile juz jestes po leczeniu? Czy wiesz moze jaki to ma zwiazej RSM IIA z przeciazaniem sie???? Przeciez ja nie mialam operacji i jak rozumiem Ty równiez nie miałas? A jeszcze jak teraz jestem po pół roku od leczenia (a mam 36lat) to o co powinnam dopytywac na wizytach kontrolnych? Co powinnam wiedziec na przyszłosc? Niektóre rzeczy mozna przewidziec. Przeciez nie jestesmy we dwie i lekarze chyba wiedza co w danym okresie moze sie dziac. Typu "zazwyczaj", "czesto" itp itd. Taka wizyka tuz przedemną. Pozdrawiam
-
Najlepiej wszystko powinien powiedziec ci lekarz co wolno a co nie. Ja po wszystkim moglam podnosic tylko do 5kg, mialam uwazac zeby sie nie przemeczac, nawet niewolno bylo mi wchodzic do stalej wody, tzn, plywanie odpadalo, rok czasu bylam na rencie inwalidzkiej. Do dzis mam problemy z pecherzem (czeste zapalenia pecherza), ale pozatym wszystko dobrze. Teraz mam kontrole w I.O. co 2 lata.
-
I jeszcze ja tak egoistycznie o sobie... nie moge zrozumiec jak to jest powiazane. Przeciez nie miałam operacji wiec dlaczego nie wysilac sie... ruch to dla mnie b wazne. Kogo mam o to pytac? Bardzo prosze o podpowiedz