Hipertermia nie pomaga

4 lata temu
Witam was wszystkich. U mojego taty w listopadzie zdiagnozowane raka trzustki z przezutami na watrobe. na samym poczatku mial podawana raz w tygodniu chemioterapie i nastapila w kwietniu regresja choroby. cala nasza rodzina jeszcze bardziej ucieszyla sie jak taty lekarz prowadzacy, ktorego imienia i nazwiska nie chce podawac (zaznacze,ze tata leczył sie w Centrum Onkologii w Warszawie im Sklodowskiej)zaproponowal hipertermie. oczywiscie panstwowo dostac sie tam graniczylo z cudem wiec zdecydowalismy sie zaplacic za zabiegi ( w sumie wykupilismy ich 20). Ile bylo obiecywania ze strony lekarza, ze zdziala to cuda i w polaczeniu z chemia przyniesie rewelacyjne rezultaty. Tydzien temu tata zrobil kolejny rezonans po ktorym sie wszyscy zalamalismy. Guz trzustki sie powiekszyl a byl juz ,miejszy a nacieki na watrobie powiekszyly sie. Okazalo sie ze w przypadku tego nowotowru hipertermia moze jeszcze bardziej rozloscic nowotwor i nie powinno jej sie podawac. Teraz tata zaczyna leczenie w szpitalu na szaserow w ktorym notabene jest juz kilkunastu pacjentow po hipertermii ktorzy sa w stanie krytycznym. Chcialam napisac to dla tych wszystkich, ktorzy chodza badz chca zaczac aby przemysleli czy jest to na pewno dobry wybor.
3 odpowiedzi:
  • 4 lata temu
    Mój tata również miał być leczony tą metodą w połączeniu z terapią lekową ale jego patogen nie "zakwalifikował" sie. Ostatnio doszłam do wniosku, że może to i dobrze. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że hipertermia działa bez względu na rodzaj i umiejscowienie nowotworu. A może ten guz zwiększył masę, ale będzie się jeszcze cofał? Tacie po radioterapii też się powiększył, a po jakimś czasie dopiero malał.
  • 3 lata temu
    Założyciel tego forum ma świętą rację hipertermia w Centrum Onkologii w Warszawie to pomyłka jakaś, nazywają to profesjonalnie HIPEC czyli dootrzewna chemioterapia perfuzyjna w hipertermii. Metoda ta polega na podniesieniu temperatury i podaniu wtedy cytostatyku. Lekarze, którzy promują jednak tę metodę zapominają powiedzieć o jej powikłaniach. Podczas operacji otwiera się osobę chorą, właściwie wszystkie narządy są wtedy na wierzchu, w ten sposób poraża się prądem narządy, żeby podwyższyć temperaturę, aby skuteczniej oddziaływała chemioterapia. Chyba w tych czasach są skuteczniejsze metody na podniesienie temperatury ciała, czy danego narządu niż po prostu wyjęcie go i porażenie prądem. Mam koleżankę, która przeżyła ten zabieg, ale po kilku miesiącach w wyniku powikłań zmarła, te ostatnie miesiące były straszne jak się na nią patrzyło, nic nie mogła jeść, bolało ją dosłownie wszystko. Jakie ogromne lobby musi stać za leczeniem HIPEC, skoro wielu lekarzy nie tyle leczy co mówi o tej metodzie dobrze. Wiem, że w Polsce są inne bardziej skuteczne i nieinwazyjne metody hipertermii czy to hipertermia punktowa czy też hipertermia ogólnoustrojowa, całego ciała. W przypadku tych metod ciepło doprowadzane jest w lepszy sposób, nie groźny dla pacjenta, a efekty w postaci zwiększenia skuteczności chemioterapii są znacznie lepsze, przede wszystkim dzięki temu, że po zabiegach takich nie ma powikłań, tak jak po HIPEC. Jeszcze w Polsce wiele musi się zmienić, chyba musi młode pokolenie lekarzy zburzyć te układy, w których dla lekarzy liczą się tylko pieniądze a nie zdrowie i życie pacjentów.
  • Faktycznie o HIPEC nic dobrego nie słyszałam, ale już o hipertermii tak i to bardzo dużo. Sama przeszłam terapię hipertermii ogólnoustrojowej. Terapia składała się z 12 zabiegów, każdy prawie po cztery godziny. Na zabiegach jest lekarz i pielegniarka. Lekarz prowadzacy zmienia parametry leczenia w zaleznosci co z naszym zdrowiem jak się czujemy, jakie terapie stosujemy. Musze powiedziec ze takie podejscie do pacjenta i leczenia jest swietne. W trakcie terapii hipertermia ogolnoustrojowa mialam kolejna chemie wreszcie zaczela ona przynosic efekty, bardzo dobrze znosilam kolejne sesje, brak wymiotow no czulam sie prawie jak dawniej zdrowa, tylko brak wlosow mi ciagle o chorobie przypominal. Badania wykazaly duze zmiany, duza poprawe, wyniki mialam i mam nadal w porzadku. Ciesze sie ze zdecydowalam sie na leczenie hipertermia odpornosc jaka mi wzrosla to temu zawdzieczam zycie. Wiele osob stosuje te terapie z wieloma rozmawialam w osrodku hipertermii i maja takie same doswiadczenia, nie znam ani jednej osoby, ktorej terapia ta by nie pomogła.


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat