Ostatnie odpowiedzi na forum
Moje drogie wiem ,że Asia byłby na mnie zła za to ,że zaczęłam wątpić w celowość swojego leczenia.
Wszystko wiem ,ale kiedy tak sobie przypomnę jak Ona dzielnie walczyła jak do końca chciała żyć a się nie udało to nie wiem w tej chwili czy warto to wszystko przechodzić.
To takie niesprawiedliwe ,nie ta kolejność aby rodzice zostawali ,a dzieci odchodziły.
Dziękuję Wam ,że jesteście będę się odzywała bo mi jest to w tej chwili bardzo potrzebne.
Postaram się zabrać za siebie choć naprawdę zero chęci .
Pozdrawiam.
Dziękuje Wszystkim za słowa otuchy i modlitwę za moją Asię.
Tak ciężko jest teraz żyć ,tak ciężko.
Wiem ,że muszę się wziąć za siebie i pozaliczać wszystkie zaległe wizyty lekarskie,ale teraz nie mam bodźca.
Asia była moim motorem dla niej toczyłam walkę a teraz........zostały tylko łzy.
Moja Asia dzis przegrala te nierowna walke ,odeszla
Nasza choroba jest nieprzewidywalna,nie wiadomo z której strony uderzy.
Było dobrze zaczyna być źle.Proszę o podpowiedź.......
Czy ktoś ma klejone plastry p/bólowe?
Jeśli tak to jakie? Chodzi o jednostkę 25,50,75,100 itd,
Jaka jest reakcja po zwiększeniu dawki proszę o opinię.
Witajcie dawno mnie tu nie było.
Byłam u córki .U niej jak to z chorobą raz lepiej ,raz gorzej ale ogólnie mogę powiedzieć,że na ta chwilę
paraliż nóg ustąpił.Jestem dobrej myśli ,wierzę że i reszta ustąpi.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Za długo by pisać aniees o naszej historii,dałaś mi otuchę.
Wskazaniem np.u mnie jest obciążenie genetyczne.Mam zalecone badanie co pół roku.
Jedz Justynko jedz i nabieraj siły.
Jak jest apetyt to znaczy idzie ku lepszemu.A z tą odpornością to tak jest zawsze po chemii.U mnie zawsze spadała.Dostawałam neupogen po którym bardzo źle się czułam.zawsze mówiłam wtedy,że musi być najpierw źle aby było dobrze.I tak zazwyczaj było.
Pozdrawiam serdecznie.
Witam! Dziękuje za troskę i pamięć o nas.Jesteście kochane.
U nas niezbyt ciekawie Asia przechodzi kolejną serię naświetleń .Tym razem odcina szyjnego.Nie czuje się dobrze ale jest bardzo dzielna.Czasami miewa chwile załamania i to wtedy boli najbardziej.Jeszcze parę dni i osobiście ją uściskam.
Jak pisałam wcześniej nie mieszka w PL.Tak bardzo chciałabym być przy niej cały czas ale jeszcze jutro mam badanie/scyntygrafia/ i od razu jadę do niej.
Czupura cieszę się ,że pokonałaś drania.Ja wierzę,że nam też się uda i za jakiś czas będę mogła napisać ufffff udało się.
Justynko dla mnie jesteś Wielka tak trzymaj pozdrawiam.
Dziękuję za odpowiedź.
Ja na zasadzie prób i błędów też dokładnie robię to samo co Ty heniaw.
Skarpetki,masażer,amol.Nit mi tego nie podpowiedział tylko ja sama wprowadzałam do swojego w miarę"normalnego" życia jakieś nowości.
Trochę mnie zaniepokoiłaś tym czasem myślałam,że może szybciej uda mi się pozbyć tych wszystkich niedogodności.