Wyrzuć z siebie emocje.

Powiedz mu co o nim myślisz, pokaż jak walczysz ...

Akceptuję regulamin

Pokaż

napisany 1 rok temu

diagnoza na 85%tak żołądka u taty....

nie rob tego nie zabieraj nam go .. niedawno zostal dzidkiem nie umie zyc bez wnucząt... 

Prosze cie... te 15% niech to bedzie nie prawda i wyjdź zniknij z tego morza łez... nie zasluguje na toooo 

napisany 1 rok temu

BOZE JAK BOLI................. CHCE WYC, KRZYCZEC, NIE UMIEM ZAPOMNIEC, WYBACZYC .NAJPIERW TATA .POTEM MĄŻ ............CZAS NIE LECZY RAN JEST CORAZ CIĘŻEJ I TRUDNIEJ. SĄ DZIECI .JEST KAŻDY KOLEJNY DZIEŃ ,TRUDNIEJSZY OD POPRZEDNIEGO. DLACZEGO NAS TO TO SPOTYKA?!!!! TAK KOCHAŁAM... TAK BYŁAM KOCHANA A TERAZ PUSTKA, NIC, ZERO................. BOLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

napisany 2 lata temu

W 1995 zaatakowales moja 3 letnia coreczke. Teraz ma juz 25 lat i sama ma dziecko. Wygralysmy. W 2005 zaatakowales moja siostre. Odeszla, choc miala tylko 42 lata i sama wychowywala troje dzieci. Wygrales. Teraz ponownie wrociles i chcesz zagrozic mnie, modle sie bym to ja wygrala

.

 

 

napisany 2 lata temu

Myślisz, że się coś zmieniło od 2011 ? Nie nic tym razem też się nie poddam i tym razem też zgodziłem się na twoje tępienie poprzez wycięcie i chemioterapie. Ja mam dopiero 27 lat i od 2 miesięcy Żonę 

Ode mnie precz !!

FiveO

napisany 2 lata temu

Zabrałes mi mamę,mojej córeczce babcie ale wspomnień nigdy Ci nie oddam, więc nie ciesz się że zabierasz ludziom zycie, bo oni wciąż żyją wśród Nas!!!!

Twój koszmar Monika

napisany 2 lata temu

Dziś Ty wredoto zostałeś wycięty cały!!!!!cały zostałeś wycięty z Jego ciała!!!!!!jeszcze trochę i Cię całkiem wyeksmituję z jego ciała!!!!!

napisany 2 lata temu

Najpierw zabrałeś mi ciocię a teraz chcesz zabrać mi moją mamę ty gnoju a ona chce żyć, dopiero co została babcią i przeszła na emeryturę. Zostaw nas w spokoju, jestem za młody by mama odeszła i ona na to nie zasługuje!!!!!!

napisany 2 lata temu

Nie pozwolę Ci kontrolować mojego życia. Nie pozwolę zabrać planów, nie oddam tych wszystkich lat, które są przede mną. Mam pracę, którą lubię, ludzi pomocnych, rodzinę, w planie podróże więc nie masz nic do powiedzenia. Daje Ci trzy miesiące chemii na wyniesienie się z mojego organizmu. Dokopujesz mi niesmakiem w ustach i całą resztą pierdół, ale prawda jest taka, ze nie dasz rady. Chodzę do pracy, upadnę i wstaję i daleko gdzieś mam twój plan na moje zdrowie. 

Wiesz jaki masz problem dziadu? Twoim problemem jest MÓJ NAJSILNIEJSZY I NAJWIĘKSZY I NAJMOCNIEJSZY BÓG. I WIARA. Z jego pomocą przetrwam leczenie, może komuś pomogę i zapomnę o Tobie. 

napisany 2 lata temu

I co?! Jesteś z siebie zadowolony?! Powoli, małymi krokami odbierasz mi najukochańszą osobę, najlepszego przyjaciela, miłość mojego życia! Człowieka który dopiero zaczął cieszyć się życiem po latach niepowodzeń, który miał tyle planów względem nas i naszego syna... 

Ty potworze...

Przyszedłeś z nienacka, jakby w przebraniu... nie powiedziałeś od razu o co ci chodzi, długo milczałeś, po to by później uderzyć ze zdwojoną siłą i z młodego, silnego 27letniego mężczyzny zrobiłeś wrak człowieka... 

Nie dałeś nam praktycznie żadnych szans... żadnych.

Szczerze cię nienawidzę.

napisany 2 lata temu

Nienawidzę Cie. Zabrałeś mi mame. Bardzo wolno ja zabierałeś ...do ostatniego dnia ... tchnienia ... przez ciebie nie umie żyć jak przedtem ... straciłam cześć siebie mimo ze staram sie żyć taj jakby chciała ona ...