Wyrzuć z siebie emocje.

Powiedz mu co o nim myślisz, pokaż jak walczysz ...

Akceptuję regulamin

Pokaż

napisany 3 lata temu

nie wiem co mam napisac . ale bardzo chcialabym porozmawiac z kims takim jak ja , Jestem syrenką nikt nie rozumie mojej sytuacji i zczym się borykam.Na zewnątrz staram się byc twarda ale w środku mnie nie jest dobrze

napisany 6 lat temu

Raku, walczę z Tobą już ponad rok. Muszę Ci powiedzieć że jesteś cholernie upierdliwy i uniemożliwiasz mi robienie tego co najbardziej kocham czyli sportu. Niedługo, bo już po wakacjach kończę leczenie. Pozbyłem się Ciebie rok temu ale jesteś bardzo złośliwy i musiałem przez Ciebie poddać się określonemu leczeniu. Wkrótce to się skończy i wygram z Tobą :)

napisany 1 rok temu

Mam niecałe 20 lat i podejrzewam u siebie raka płuc z przerzutami, nie pale, w życiu na imprezach zdarzyło mi się wypalić łącznie 100papierosow max, mój dziadek zmarł na raka płuc kiedy miał 75 lat było to 6 lat temu, teraz posiadam objawy pieczenie, ból w klatce piersiowej, ból brzucha, i powiększone węzły chłonne, objawy czuje od okolo 1 tygodnia, czuje się źle, osłabiony, poce się, i boję tak bardzo że nie mogę już wytrzymać, i życie z tą myślą, jeszcze nie powiedziałem nikomu absolutnie nic, zgrywam pozory, chce iść do lekarza na dniach tylko bardzo boję się reakcji mojej mamy że diagnoza będzie zła, ona tak bardzo mnie kocha, jestem jej jedynym synem, ona by bezemnie nie dała rady, najpierw jej tato teraz ja miałbym umrzeć, bardzo boję się śmierci i boję się o nią i o tatę, modlę się codziennie i płacze, nie mogę spać i nie mogę jeść nie mam ochoty na nic, wydaje mi się ze mama już to zauważyła, ale również i znajomi, ogólnie bardzo się boję i proszę o słowa otuchy 

napisany 1 rok temu

nie wiem, czego się spodziewać, nie wiem co  nam zrobisz. Mój ojciec nie był dobry,ale to mój ojciec, dziadek moich dzieci. Spotykamy się z Tobą po raz pierwszy, oby ostatni. Nie chcę żebyś wygrał, panicznie boję się ciebie i tego co możesz nam przynieść. Odejdź...

napisany 2 lata temu

Zabrałeś Krzyśka, nigdy ci tego nie wybaczę.

napisany 2 lata temu

przylazł h...... nikt go nie prosił 

I zabrał mi  cząstkę kobiecości.

Powoli się podnoszę , nabieram sił, a kiedy całkiem wstanę ! 

Dorwę cię h..... i dam ci takiego kopa w d....., 

Zniszczę cię!!!!!!!!!!!!!   BO MAM DLA KOGO ŻYĆ!!!!! 

napisany 1 rok temu

Wszedłeś do mojego życia gdy miałam zaledwie 16 lat - wtedy zaatakowałeś moją mamę. Dzielnie walczyła wtedy, praktycznie sama, gdy nie angażowała nikogo w swoją chorobę. Dzisiaj, prawie 5 lat później, gdy mama jest znacznie słabsza, stoję za jej plecami starając się zrekompensować jej siły i mówię NIE WYGRASZ. Sprawiłeś, że z towarzyskiej, uśmiechniętej dziewczyny, stałam się zamkniętą w sobie, młodą kobietką z depresją. Nie zabierzesz mi mamy, gdy tak bardzo jej potrzebuję. NIE WYGRASZ, bo mama musi dowiedzieć się czy uda mi się skończyć medycynę, za którą tak walczyła i musi się dowiedzieć jaką specjalizację wybiorę. NIE WYGRASZ, bo chcę by mama pomogła mi za kilka lat wybrać suknię ślubną, bo jak nie ona, to nikt. NIE WYGRASZ, bo mój 10-letni brat potrzebuje jej pewnie jeszcze bardziej niż ja, chociaż i tak nie wiem jak to wgl możliwe. NIE WYGRASZ!!! Teraz może jesteśmy słabsi, dlatego proszę - daj nam choć trochę przewagi. Daj nam się podnieść i walczyć równymi siłami. NIE WYGRASZ, bo ona mimo, że słaba fizycznie, to pokona Cię miłością do nas. 

napisany 2 lata temu

Nienawidze Cie!!!

napisany 1 rok temu

jestem kulturalna więc rzucę Ci zwykle "czesc" nie moge powiedziex ze dobrze sie stało że pojawiłes się w moim życiu aczkolwiek otworzyłes mi oczy na pewne sprawy, to nie zaszczyt że to się stało "dzięki tobie albo przez ciebie" teraz jestem już jakis czas Od Ciebie wolna i nie chce żebys więcej się pojawiał już wystarczy. Przeżyłam przez ciebie trudny okres w życiu ale mam nadzieję że to już koniec. Teraz jest mój czas bez Ciebie i nie chce Cię więcej gościć.  Wiec trzymaj sie jak najdalej odemnie. Bez odzewu.

napisany 2 lata temu

BOZE JAK BOLI................. CHCE WYC, KRZYCZEC, NIE UMIEM ZAPOMNIEC, WYBACZYC .NAJPIERW TATA .POTEM MĄŻ ............CZAS NIE LECZY RAN JEST CORAZ CIĘŻEJ I TRUDNIEJ. SĄ DZIECI .JEST KAŻDY KOLEJNY DZIEŃ ,TRUDNIEJSZY OD POPRZEDNIEGO. DLACZEGO NAS TO TO SPOTYKA?!!!! TAK KOCHAŁAM... TAK BYŁAM KOCHANA A TERAZ PUSTKA, NIC, ZERO................. BOLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!