skierowanie do szpitala guz po porawej stronie krtani

11 lat temu
witajcie mam skierowanie do szpitala guz po prawej stronie krtani w poniedzialek mam sie zglosic czekalem 5 tygodni podobno taka procedura i kolejki poszlem jeszcze raz do lekarza miedzy czasie tego oczekiwania powiedzial ze guzek jest malutki na prawej strunie glosowej i troszke zmienil barwe na bialo szara ,nigdy nie bylem w szpitalu nigdy nie chorowalem tylko 20 lat temu przeszlem silna depresje takze na podlozu stracha przed rakiem choc jestem silny fizycznie czytajac wasze tutaj wypowiedzi ogarnal mnie wstyd dowiedzialem sie ze jestem naprawde slaby psychcznie ,nie umiem myslec cacjonalnie i nie umiem opanowac strach przed wyrokiem ze to rak tak bardzo chcialbym miec choc troszke sily tych ludzi co walcza , moze ktos z was przeszedl taka chorobe czy ten guz to rak i wogole nawet nie wiem o co chce zapytac moje mysli to jakby ktos do wiadra wyplatal kilka roznych szpulek nici i teraz szybko chcial znalesc poczatek jesli chcialby ktos naspisac pare slow to z gory dziekuje i serdecznie pozdrawiam
8 odpowiedzi:
  • 11 lat temu
    Tadeusz, ja co prawda miałem inny rodzaj nowotworu ale wiem co to znaczy kiedy słyszysz rozpoznanie lub najpierw podejrzenie. Cały świat nagle się zmienia wszystko co było ważne staje sie mniej ważne, rzeczy istotne staja sie banalne. Nie ma złotego sposobu jak z tego wyjśc Każdy indywidualnie to odbiera i musisz starać sie spojrzeć na całość racjonalnie. Stało się- dotknęlo Cię to ale jest to wczesna zmiana trzeba podjąc rekawice i walczyć Tak jak tysiące ludzi. Jeśli sam uwierzysz że można wygrać to już połowa sukcesu. Pisz i dziel sie wąpliwościa mi rozmawiaj z ludźmi pytaj jak coś Cie niepokoi albo czegoś nie wiesz, bo razem zawsze jest łatwiej- czasami przelanie na klawiature myśli już pomoga.
  • 11 lat temu
    Tadeusz i jak po wizycie w szpitalu jakie wieści?
  • 11 lat temu
    Tadeusz, głowa do góry!!! Wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Najważniejsze to jak najszybciej usunąć "drania" z Twojego organizmu. Ja mam 36 lat i w marcu tego roku zdiagnozowano u mnie raka brodawki Vatera. Nie mam pojęcia skąd wziął się ten "dziad", ponieważ nie piłam alkoholu, nie paliłam papierosów, nie byłam nigdy otyła, zdrowo się odżywiałam i nagle żółtaczka mechaniczna, a potem diagnoza - rak. Jednak ani przez moment, mimo zatrważających statystyk (takich jak przy raku trzustki) nie traktowałam i nie traktuję choroby jak wyrok. Dla mnie to taka choroba jak każda inna i postanowiłam z nią walczyć i wygrać. Pierwszą rundę mam wygraną. Przeszłam bardzo rozległą i poważną operację. Wynik badań histopatologicznych brzmiał: nowotwór złośliwy G3 z przerzutem na jeden węzeł chłonny. Wiem, że sprawa jest poważna, ale wierzę, że pan Bóg czuwa nade mną, zawsze mi pomagał i pomoże mi teraz. Czuję się dobrze, powolutku zaczynam przybierać na wadze i mam NADZIEJĘ. Ty też musisz ją mieć i musisz nastawić się pozytywnie. Takie podejście to już 90% sukcesu! Trzymam kciuki z a Ciebie.
    Napisz w którym szpitalu się leczysz.
  • 11 lat temu
    Tadeusz .
    Myślę,ze każdy z nas słysząc diagnozę nie zapanował nad emocjami.
    Jak piszesz jesteś słaby psychicznie,ale właśnie po to jest to forum byśmy się wszyscy wspierali.
    Zaglądaj tu jak najczęściej i dziel się z nami swoimi przeżyciami.

    Ja w pewnym momencie powiedziałam-koniec.Po co mi ta walka po co mi żyć?
    A jednak po długich przemyśleniach i wiedząc jak dzielną była moja córka postanowiłam znów podjąć rękawicę.

    Odezwij się jak po wizycie ,jaka decyzja lekarzy?
    Uszy do góry.Wspieramy Ciebie.
  • 7 lat temu
    Witam W 2008 rak trzonu macicy operacja naświetlanie i względny spokój do września 2014 roku kiedy to laryngolog skierował mnie na klinikę by tam stwierdzono RAK PŁASKONABŁONKOWY KRTANI do wycięcia cała krtań. Jestem po usunięciu krtani 30 października 2014. Od 7 stycznia do 20 lutego 2015 przeszłam radioterapie 33 naświetlania w trybie dochodzącym wypisana z zaleceniem kontroli za dwa tygodnie. Niestety nie ma takiej możliwości żeby dostać się do kontroli. Wyznaczono mi termin na 13 kwietnia to prawie 7 tygodni od zakończenia naświetlań. Zostawiono mnie samej sobie nikt mnie nie poinformował co mam dalej robić to MAKABRA człowiek przeżywa okropne stresy bo nie wie jak ma sobie radzić. :(
  • 7 lat temu
    A gdzie byłaś leczona? W jakim szpitalu?
  • 7 lat temu
    Byłam leczona w Krakowie Szpital Uniwersytecki
  • Przez jakiego lekarza elka?


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat