Rak nerki

2 lata temu
Witajcie Kochani. Jestem tu nowa. Potrzebuję Waszej pomocy. U tesciowej tydzień temu, podczas badań wykryto raka nerki lewej (guz wielkości ok 11cm) z przerzutami do płuc , kości, węzłów chłonnych. Nie brzmi to optymistycznie. W tym momencie czekamy na operację usunięcia nerki. Termin na 18.11. Byliśmy u 2 Onkologów nikt szans nie daje. Pomóżcie co możemy zrobić. Teściowa ma 68lat
38 odpowiedzi:
  • 2 lata temu
    W opisie choroby pisze, że guz już w trakcie rozpadu. Czytałam na różnych forach , że nie wróży to dobrze. Teściowa ma ucisk na krąg Th2 i odzuwa silny ból w lewej ręce i pod żebrami. Poza tym nie boli ją nic. Z trwogą oczekujemy piątku. Czy jest możliwość, że odmówią operacji?
  • Ania -31 faktycznie to nie brzmi dobrze :( w takiej samej sytuacji jest mąż mojej koleżanki (po 40tce ) i tez usłyszał taki wyrok :( Było to w lipcu, teraz jest na chemii, póki co rezultat jest taki, że przerzuty nie powiększają się ale też nie znikają :( Jednak kazdy przypadek jest inny. O szansach podobno mówić się powinno dopiero po sprawdzeniu jak na gada działa chemia a to jeszcze przed Wami. Życzę dużo sił w walce z tym draniem <3
  • 2 lata temu
    Izabela81 dziękuję za odpowiedź. Teściowa ma umowiona chemię na 19.12 ale boimy się, że może jej nie doczekać. Musi mieć radioterapie ze względu na ten ucisk na kręgi i rękę ale to wszystko dopiero po operacji.....
  • Ania -31 myślę, że najważniejsze iż zakwalifikowala się do operacji. Jest masa ludzi, u których guza pierwotnego nie operują bo się nie da. Teraz najważniejsze, żeby prędko doszła do siebie po operacji bo potrzebować będzie ogromu sił aby walczyć z gadem. Nie zapomnij tez o tym, że Ty oraz reszta rodziny również musicie zadbać o siebie. Będziecie teraz bardzo potrzebni teściowej. Wiem to po sobie, ledwo chodziłam od płaczu, nie miałam na nic siły, ale musiałam się otrząsnąć bo gdybym i ja się rozchorowala to kto zająłby się tatą. Daj znać w piątek, gdy będzie więcej wiadomo. Trzymaj się <3 <3
  • 2 lata temu
    Witaj Aniu-31 Głowa do góry dopiero po operacji będzie wiadomo jak się sprawy mają, ja też miałam dużego guza (11,5-13-12cm) też z cechami rozpadu i małymi węzłami koło nadnercza tak opisali w TK dopiero po operacji się okazało że nerka zjedzona ale reszta czysta G2T3a u mnie jeszcze naciek był na tkanke tłuszczową ,,.Aniu i teściowej wytną i będzie dobrze ,napisz czy miała krwiomocz bo mi lekarz mówił że jak nie ma krwiomoczu to dobry znak ,trzymajcie się i pisz jak się macie <3.POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI <3
  • 2 lata temu
    wiola71 u tesciowej nie występuje krwiomocz. Dziś jej odebrałam wynik TSH bo ma problemy z tarczycą. Na wypisie ze szpitala wynik wynosił 9.02 a dziś jak odebrałam jej wczorajszy wynik to 22. 7. Na pewno odłożą operację.?
  • 2 lata temu
    Aniu 31 to bardzo dobrze a co do hormonu tarczycy to nie mam pojęcia ,może dziewczyny coś więcej wiedzą ,raczej nie przełożą operacji a gdzie będzie operowana teściowa jeśli można wiedzieć <3
  • 2 lata temu
    Operacja wstępnie ustalona na poniedziałek. Wszystko zależy od decyzji anestezjologa, bo TSH jest za wysokie. Szpital Bełchatów woj.łódzkie. Trzymajcie kciuki ;(
  • 2 lata temu
    Teść jest strasznie załamany chociaż nie wie połowę rzeczy i diagnozy. Jak go przygotować na nieuniknione pogorszenie zdrowia i samopoczucia mamy? Dziś został u nas na noc. Na siłę wmusilam w niego kanapkę i kubek herbaty :( Boję sie jak on zareaguje na to co nas czeka w najbliższych tygodniach. Wszystko spadło na mnie, bo mój mąż też podłamany. Do tego dzieci się rozchorowały....
  • 2 lata temu
    Witaj, masz podobna sytuacje jak ja. Tak wiec wiem co czujesz i przezywasz nie staraj sie tylko wszystko brac na swoje barki bo mozesz tego nie udzwignac. Rozmawiaj o tym z najblizszymi i staraj sie by maz takze w tym uczestniczyl. Przechodzilam przez to z tata a nastepnie z tesciowa a w koncu ja. Zawsze ja chodzilam wszedzie i wszystko zalatwialam az w koncu mialam wszystkiego dosyc i sama musialam sobie poradzic ze swoja choroba. Mnie juz nikt nie pomagal ja musialambyc silna dla siebie. Staraj sie spedzac czas z dziecmi. Wiecej juz sama nie zdzialasz musicie byc niestety przygotowani na kazda ewentualnosc. Najprawdopodobniej po usuniecie nerki i wizycie u onkologa bedzie leczenie paliatywne ze skierowaniem do hospicjum, ktore bedzie mozna wybrac w poblizu miejsca zamieszkania. Hosicjum xazwyczaj zle sie kojarzy niektorym osobom,ale wiedz o tym,ze w warunkach domowych jest to opieka pielegniarska -wizyty oraz lekarska. To lekarz przychodzi do domu. Zycze Tobie duuzo sily i pamietaj rozmawiaj o tym,nie kumuluj tego w sobie. W pewnych sytuacjach nie mozemy juz wiele zdzialac. Nie daj po sobie poznac,bedac u tesciowej ze jest zle. Rozmawiaj i usmiechaj sie wiem ze to trudne. ;(


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat